Gowin: Resocjalizacja ma granice skuteczności

– Mam zaufanie do terapeutów i sędziów – wierzę, że będą podejmowali mądre decyzje. Do misji,
a nie do zawodu sędziego należy niezawisłość. Nie możemy tworzyć prawa nie wierząc w ich kompetencje i dobre intencje. Zakładanie, że sędziowie i terapeuci będą ulegali presji społecznej burzy naszą wiarą w system sprawiedliwości. Ja to zaufanie mam
. – mówił wczoraj w Faktach po Faktach Jarosław Gowin. Oprócz niego w programie wzięli udział: Barbara Piwnik i Jacek Santorski. Więcej

Gowin: Zachowujemy równy dystans do PiS i PO. Nas interesuje program

„My nie myślimy teraz o żadnych koalicjach – zachowujemy równy dystans i do PiS-u i do PO. Przygotowaliśmy program – po wyborach w 2015 roku przedstawimy nasze postulaty programowe, które będą dotyczyły przede wszystkim gospodarki”.  – mówił dziś rano w programie „Polityka przy Kawie” Jarosław Gowin. Prezes PRJG w rozmowie z red. Małgorzatą Serafin mówił też o współpracy z Stronnictwem Konserwatywno Ludowym i bankructwie systemu emerytalnego.

My nie myślimy teraz o żadnych koalicjach – zachowujemy równy dystans i do PiS-u i do PO. Przygotowaliśmy program – po wyborach w 2015 roku przedstawimy nasze postulaty programowe, które będą dotyczyły przede wszystkim gospodarki. Jeśli któraś partia będzie chciała z nami współpracować – wtedy będziemy rozmawiali. Ja po to wyszedłem z PO, żeby znaleźć się w partii, która przywiązuje wagę do programu. – mówił Gowin.

Konflikt PO i PiS przypomina konflikt plemion

– Konflikt PO i PiS-u, który z czasem zaczął bardziej przypominać konflikt dwóch plemion, a nie dwóch partii jest kompletnie jałowy z punktu widzenia interesu Polski. Te partie zajęły sceną polityczną i żywią się tym konfliktem Platforma i PiS organizują igrzyska, a Polacy potrzebują chleba. Potrzebują chleba, potrzebują nowych miejsc pracy, warunków do prowadzenia działalności gospodarczej, lepszej służby zdrowia.- wyjaśniał

SKL to ludzie wierni poglądom

Jarosław Gowin odniósł się też do informacji o włączeniu się Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego w budowę Polski Razem Jarosława Gowina. – Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe rozwiąże się i przystąpi do Polski Razem. Ludzie, którzy są w szeregach SKL-u dowiedli wierności swoim poglądom, będąc od wielu lat poza głównym nurtem. Artur Balazs będzie sympatykiem Polski Razem, a członkowie SKL-u będą na listach, również we władzach, – ale o tym zadecydują demokratyczne procedury. Przyłączenie się SKL-u zwiększy poparcie na wsi – oczywiście mamy już teraz w naszych szeregach wybitnych specjalistów z tej dziedziny, ale politycy SKL-u będą mogli na pewno coś dodać. I świeża krew i ludzie doświadczeni, z charakterem. – mówił.

PRJG nie jest miejscem dla uciekinierów z PO

Gowin przeciął też spekulacje dotyczące współpracy Grzegorza Schetyny z PRJG- Mimo kurczącej się pozycji tego polityka jest on wciąż, z nieznanych dla mnie powodów, bardzo wierny PO. Nie ma rozmów z Grzegorzem Schetyną. Rozmawiamy z politykami z tej partii, ale Polsk Razem nie jest miejscem dla uciekinierów z PO. – wyjaśnił Gowin.

ZUS jest bankrutem

Szef PRJG kolejny raz przypomniał o potrzebie Paktu Międzypokoleniowego ws. emerytur. –  Prezes ZUS nie może przyznać, że instytucja, którą kieruje jest bankrutem, ale prawda jest taka, że w 2022 roku nie będzie pieniędzy na emerytury. To, co zrobił rząd w sprawie OFE jest ordynarną kradzieżą 150 mld złotych, za chwilę zostaną ukradzione pieniądze. Należy zlikwidować ZUS i wprowadzić emerytury obywatelskie. Po raz kolejny apeluję do Bronisława Komorowskiego, aby korzystając z rocznicy Okrągłego Stołu zorganizował spotkanie liderów wszystkich partii i rozpoczął debatę nad tym jak poprawić sytuację przyszłych emerytów. Nazwałem to Paktem Międzypokoleniowym. Likwidacja przywilejów emerytalnych to kolejnych z postulatów. – mówił Gowin.

Cimoszewicz ws. Trynkiewicza nie kiwnął palcem

Cimoszewicz jest jednym z 19 ministrów sprawiedliwości, którzy nic w tej sprawie nie zrobili. A teraz jak weszła w życie ustawa, którą przygotowałem to zrobiło się zamieszenie, – ale przecież nie możemy myśleć tylko o prawach przestępców, powinniśmy przede wszystkim myśleć o prawach ofiar. Jestem przekonany, że ta ustawa obroni się przed Trybunałem Konstytucyjnym i Trynkiewicz nie wyjdzie na wolność. – mówił Gowin.

Iglicka-Okólska i Wipler o czarnej dziurze ZUS i emeryturze obywatelskiej

Właśnie w tej chwili 16 milionów Polaków straciło bezzwrotnie swoje oszczędności. To koniec marzeń Polaków o emeryturze pod palmami – mówiła w poniedziałek o godz. 14.00 wiceprezes PRJG Krystyna Iglicka-Okólska. – Skrót ZUS jest dziś rozwijany jako „Zawsze Ukradną Składki”. W 1999 roku premier Jerzy Buzek obiecywał Polakom bezpieczne emerytury. Dziś nic z tych marzeń nie zostało – stwierdził poseł Przemysław Wipler. Więcej

Prof. Krystyna Iglicka-Okólska: ZUS zbankrutuje w 2022 roku.

Dzisiaj wiceprezes Polski Razem Jarosława Gowina mówiła w Salonie Politycznym Trójki m. in. o tym dlaczego zdecydowała się wejść do świata polityki.

POSŁUCHAJ ROZMOWY W SALONIE POLITYCZNYM TRÓJKI

Jarosław Gowin przyciągnął mnie zarówno swoją osobowością i programem partii. Poza tym statystyki demograficzne związane z emigracją i z bezrobociem zmotywowały mnie do działania.

Krystyna Iglicka-Okólska mówiła też o bankructwie ZUS-u: ZUS zbankrutuje w 2022 roku i nie da się go uratować. Totalnym absurdem są próby ratowania polityki fiskalnej np. poprzez ozusowywania umów „śmieciowych”. Te umowy tak naprawdę pomagają młodym ludziom funkcjonować w Polsce, dzięki nim nie muszą emigrować lub pracować w szarej strefie.

– Jedyną szansą na godne emerytury dla Polaków są emerytury obywatelskie. Poza tym należy obniżyć ZUS dla drobnych przedsiębiorców.

Prof. Krystyna Iglicka-Okólska nadmieniła, że celebryci na szczytach list wyborczych to jest wyjątkowo nieudany pomysł – jako europosłowie i europosłanki niczego nie załatwią.

 

Zaprezentowaliśmy program europejski. Gowin wystartuje do PE

– Chcemy wielkiej Polski w małej Unii Europejskiej. Chcemy Polski wielkiej pracowitością i kreatywnością polskich obywateli. Wybory do Parlamentu Europejskiego to pierwszy etap wielkiej, dwuletniej bitwy o przyszłość kolejnych pokoleń. Poprowadzę Was w tej bitwie, będę startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego – mówił dziś w Warszawie do działaczy i sympatyków Polski Razem Jarosław Gowin  

W Warszawie odbyło się spotkanie europejskie Polski Razem Jarosława Gowina, na którym zaprezentowaliśmy program europejski. W ostatnich tygodniach przygotował go zespół ekspertów pod kierownictwem Pawła Kowala. Więcej

Cameron odpowiada Kowalowi

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron przesłał swą odpowiedź na list, jaki Szef Rady Krajowej PRJG Paweł Kowal wysłał w związku z  wypowiedziami na temat Polaków pracujących na wyspach brytyjskich (treść dostępna tutaj). Cameron podkreślił w nim, że władze brytyjskie doceniają wkład polskich emigrantów rozwój gospodarczy i społeczny Wielkiej Brytanii, a intencją jego wypowiedzi nie było w żadnym wypadku podważanie tego wkładu.

Brytyjski premier podkreślił jednak, że jego rząd planuje zainicjować debatę na temat tego, w jaki sposób możemy „przywrócić idei swobodnego przemieszczania bardziej rozsądne zasady”. Dodał przy tym, że jakiekolwiek nowe zasady wdrożone przez Wielką Brytanię nie będą w żaden sposób dyskryminowały obywateli któregokolwiek państwa UE i EOG. „Wiemy, że nasze obawy są podzielane przez inne kraje członkowskie” – stwierdził Cameron.

„Pozostaje mi powtórzyć, że ta dyskusja nie powinna w żaden sposób być zinterpretowana jako krytyka Polaków, Rumunów, Bułgarów czy innych obywateli UE, którzy mieszkają w Wielkiej Brytanii i wspierają ją swoim wkładem” – napisał premier. Na zakończenie David Cameron podziękował posłowi Kowalowi za życzenia świąteczne i życzył wszystkiego najlepszego rozpoczętym roku.

Gowin w Brukseli: najbliżej nam do Europejskich Konserwatystów

Polska Razem Jarosława Gowina powoli przygotowuje się do kampanii przed europejskimi wyborami. Prezes Jarosław Gowin odwiedził dziś Brukselę, gdzie spotkał się  szefem frakcji ECR w Parlamencie Europejskim – Brytyjczykiem Martinem Callananem.

PRJG i europejscy konserwatyści podobnie postrzegają Unię Europejską – Łączy nas przekonanie, że Unia Europejska sprawdza się najlepiej w sferze gospodarki tam, gdzie gwarantuje wolność, wolność przepływu osób, towarów, kapitału. A równocześnie uważamy, że w sprawach kulturowych, moralnych, takich obszarach jak polityka rodzinna, każde z państw członkowskich powinno zachować stuprocentową autonomię – powiedział dziś w Brukseli Jarosław Gowin. Więcej

W 10. rocznicę śmierci Krzysztofa Dzierżawskiego

Dziś mija 10 lat od śmierci Krzysztofa Dzierżawskiego – inżyniera, przedsiębiorcy i działacza społecznego. Krzysztof Dzierżawski był  propagatorem wolnego rynku i ekonomii opartej o wartości. Piotr Dardziński, wiceprezes PRJG opublikował w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” szkic rocznicowy na temat dorobku polskiego ordoliberała. Gorąco zachęcamy do lektury tekstu prezentującego dorobek niezwykle zasłużonej dla naszego środowiska postaci.

Liberał ze smakiem

Woda do życia jest niezbędna, w wersji destylowanej jednak nie tylko nie ma smaku, ale nie nadaje się do spożycia. Podobnie jest z wolnym rynkiem i demokracją. Nie istnieją w wersji czystej, a nawet gdyby istniały, to byłyby niestrawne. Tej metafory używał Wilhelm Röpke, jeden z autorów ordoliberalnego programu gospodarczego, który powojennym Niemcom przyniósł ogromny sukces gospodarczy.

Do Röpkego odwoływał się Krzysztof Dzierżawski, jeden z nielicznych komentatorów życia gospodarczego, który w pierwszych dwudziestu latach po upadku komunizmu przekonywał, że polski wolny rynek powinien i ma własny, wyrazisty smak. Dzisiaj przypada dziesiąta rocznica jego przedwczesnej śmierci.

Kapitalizm 
– porządek ziemski

Był inżynierem, przedsiębiorcą i odważnym publicystą, który bronił wolnego rynku, szczególnie w jego klasycznym wydaniu. Stąd w tekstach liczne odwołania do Adama Smitha – był zresztą ekspertem Centrum im. Adama Smitha – Fryderyka Bastiata, Miltona Friedmanna czy Josepha Schumpetera. Nie zapominał jednak o polskiej specyfice wypływającej z kultury, roli rodziny, stosunku do własności i w końcu wyjątkowej sytuacji rewolucyjnego przechodzenia ze scentralizowanej gospodarki do wolnorynkowego porządku. W takiej sytuacji nie ma mowy o prostych mechanizmach, gospodarka wolnorynkowa zresztą – jak twierdziła – „nie jest maszyną, ale fenomenem społecznym”.

Prowadząc własne przedsiębiorstwo, łączył praktykę z teorią, wiedział, że wolny rynek jest ułomny i potrzebuje roztropnych krytyków, a nie tylko fanatycznych obrońców. „Kapitalizm jest porządkiem ziemskim, osadzonym w zmieniających się społecznych realiach i sam podlega zmianom. Porządkiem bogatym w liczne zalety, ale przecież niepozbawionym wad!” – pisał w polemice z prof. Janem Winieckim. Dla prawidłowego funkcjonowania potrzebuje więc kapitalizm pozaekonomicznych fundamentów, odpowiedniego porządku etycznego i społecznego.

Tu zresztą pojawia się problem, bo „niekwestionowany sukces gospodarczy kapitalizmu jest jednocześnie źródłem głębokiego kryzysu społeczeństw, których stał się udziałem. Bogactwo dóbr konsumpcyjnych sprawia, że zostaje naruszona równowaga między światem materii a światem ducha. Wartości materialne zdecydowanie dominują, wartości duchowe zostały zepchnięte na margines”. Proces ten doprowadził do powstania niewydolnych molochów w postaci państw dobrobytu ze zrujnowanymi finansami publicznymi, wyzyskiem podatkowym, etatyzacją, biurokratyzacją systemów socjalnych, partykularyzmami i mentalnością roszczeniową. Żeby wolny rynek na nowo nabrał smaku obok deregulacji, deetatyzacji i decentralizacji, konieczna jest więc – według Dzierżawskiego – także odnowa moralna.

Wierzył, że ten program odnowy kapitalizmu jest możliwy, i to właśnie w Polsce. Dziesięć lat po upadku komunizmu przekonywał, że Polska i Polacy mają ogromny potencjał. „W mijającej dekadzie znajdziemy aż nadto dowodów na to, że sformułowanie homo sovieticus jest być może zgrabną retoryczną figurą, ale w żadnym stopniu nie opisuje sytuacji polskiej”. W rzeczywistości częściej spotykana jest  „pełna odwagi, powiedzieć można, zuchwała gotowość do zmierzenia się z losem, wzięcie odpowiedzialności za własne sprawy, to cechy właściwe ogromnym rzeszom Polaków; cechy, które gruntownie odmieniły oblicze kraju”.

Błąd w organizacji

Szkoda, że dzisiaj ta „zuchwała gotowość zmierzenia się z losem” bardzo często kończy się spakowaniem walizek i rozpoczęciem przygody z przedsiębiorczością w Londynie. Marnujemy swój potencjał. Dlaczego tak się dzieje? „Gospodarka to jest ogromny i skomplikowany organizm charakteryzujący się wielką bezwładnością”. Jako organizm potrzebuje ciągłej pielęgnacji, nie działa jak automat.

Wbrew rozpowszechnionej legendzie wolny rynek nie potrafi automatycznie przerabiać interesów partykularnych w dobro wspólne. Do tego potrzebna jest także odpowiednia polityka i politycy, którzy będą mieli odwagę. „W sytuacji gdy polityka rozumiana jest jako gra interesów, a podmioty polityczne (czyli partie) czują się zobowiązane do lojalności wobec reprezentowanych przez nie grup wyborców, interes całości, bonum publicum, nie będzie miał realnej reprezentacji politycznej”. A tym interesem i wtedy, i dzisiaj jest ochrona konkurencji i umożliwienie kooperacji, wszystkim, którzy chcą swoją pracą zdobywać własność. Niewykorzystane szanse nie są skutkiem zdeterminowanych procesów gospodarczych lub lenistwa Polaków, są skutkiem złej polityki.

O ile rząd nie ma wielkich możliwości kreowania sukcesu gospodarczego, „liczyć bowiem możemy tylko na ludzi i ich przedsiębiorczość”, o tyle z pewnością ma wielki potencjał jego niszczenia. „W rzeczywistości gospodarka kraju nie jest sumą przedsiębiorstw, czyli superprzedsiębiorstwem. Jest czymś znacznie więcej i czymś zupełnie innym: jest środowiskiem, w którym przedsiębiorstwa funkcjonują i w którym są zanurzone. Jest eko(no)systemem, nie firmą. (…) Prezydent czy premier odpowiadają za stan środowiska gospodarczego,  za jakość prawa i instytucji regulujących funkcjonowanie przedsiębiorstw”. Dlatego jeśli „bezrobocie tej skali pojawia się w takim kraju jak Polska, to jest ono wynikiem błędu w organizacji społeczeństwa, a nie – jak to się często przedstawia – nieuchronnym skutkiem obiektywnej konieczności”. Nie ma tu zbyt dużo miejsca na zwalanie wszystkiego na globalny kryzys.

Dzierżawski kilkanaście lat temu przestrzegał przed zjawiskiem, które dzisiaj uznawane jest za oczywistość. „Można powiedzieć, że sektor finansowy zdołał się oderwać i uniezależnić od sektora produkcyjnego; stał się bytem samoistnym, niepotrzebującym innego uzasadnienia niż on sam”. Z tym procesem związane jest zjawisko absolutyzacji różnorodnych abstrakcyjnych wskaźników statystycznych. „Wielkim niebezpieczeństwem , jakie się wiąże z syntetycznymi wielkościami statystycznymi, jest skłonność do ich absolutyzacji. Wskaźniki bowiem emancypują się chętnie z gospodarczego otoczenia, odrywają się od kontekstu, w którym tkwią, zyskują suwerenność i obiektywizują się”.

Wolność i praca

Dominacja sektora finansowego, nazywana przez prof. Paula Dembińskiego finansjalizacją gospodarki, połączona z dominacją analizy statystycznej zamienia gospodarkę w królestwo abstrakcji, w którym ignorowany jest podstawowy fakt, że jest ona – powtórzmy to raz jeszcze – „fenomenem społecznym”.

Stąd tylko krok do absolutyzowania – swoją drogą często przydatnych – modeli ekonomicznych, które zaczynają nie tylko wyjaśniać przeszłość, ale przede wszystkim prognozować pewną przyszłość. Z jakimi emocjami komentowane są dzisiaj różnorodne prognozy dotyczące np. bezrobocia. Wszyscy zastanawiają się, czy analitycy trafią z przewidywaniami czy nie trafią. Dzisiaj wydaje się, że dobre ministerstwo pracy, to takie, które celnie prognozuje, zamiast tworzyć odpowiednie środowisko, w którym szukający pracy znajdują ją u tych którzy jej potrzebują. W Polsce nie pracuje ok. 2 mln. osób, a my w styczniu „cieszyliśmy” się – jak donosiła prasa – sukcesem w postaci ostatnio „najniższego wzrostu bezrobocia”, i to „zdecydowanie niższego wzrostu, niż przewidywano”.

Wygląda na to, że fakt, iż kolejne kilkadziesiąt tysięcy ludzi nie ma pracy, wywołuje wśród polityków i komentatorów, zdecydowanie mniejsze emocje. To dobry przykład na zjawisko, przed którym przestrzegał Krzysztof Dzierżawski. „Ekonomia wypreparowana ze społecznego kontekstu musi przyjąć punkt widzenia głównego księgowego zamiast punkt widzenia uczonego czy polityka”.

Dzierżawski uparcie przypomina nam: tylko wolność i praca są w stanie budować dobrobyt. Wolność, jakiej dzisiaj potrzebujemy w Polsce, rozumie w  sposób, który dla wielu z pewnością będzie zaskakujący: „Wolność w tym wypadku, czyli wolność gospodarcza dzisiaj w Polsce, oznacza prawo do wykorzystywania swoich talentów i umiejętności w służbie społeczeństwu i innym ludziom”.

Polacy w większym stopniu dostrzec powinni, że ich indywidualny sukces zależny jest nie tylko od ich własnych wysiłków, ale także od zdolności do samoorganizowania się. „O ile Adam Smith wskazał pracę jako jedyne źródło bogactwa, o tyle podział pracy jest według niego tym, co czyni pracę naprawdę efektywną. Jeśli uznamy słuszność spostrzeżenia Adama Smitha, to musimy stwierdzić, że cechą najważniejszą tego systemu jest kooperacja. (…) Wolny rynek nie jest – wbrew wyobrażeniom – areną walki, na której każdy każdemu z satysfakcją przegryza gardło. Wolny rynek to przede wszystkim pole współpracy”. Polskie przedsięwzięcia zdolne do podejmowania współczesnych wyzwań i konkurencji będą raczej efektem współpracy wielu przedsiębiorczych Polaków niż walki nielicznych potentatów.

Dar opatrzności

Dzierżawski, dla którego fundamentem porządku gospodarczego jest własność prywatna, z ogromnym dystansem podchodził do wielu dzisiaj rozpowszechnionych jej form. Dla niego o własności mówić możemy tam, gdzie jesteśmy w stanie zidentyfikować właścicieli i ich stosunek do własności. Trudno w takim przypadku za realnego właściciela uznawać anonimowe grono milionów akcjonariuszy spółek giełdowych lub udziałowców funduszy inwestycyjnych.

Stąd jego zdaniem „tradycyjny podział na własność prywatną i wspólną ma dzisiaj charakter anachroniczny. Istotne znaczenie będzie miało natomiast rozróżnienie między własnością indywidualną a własnością wspólną. W takim razie podział na własność prywatną i publiczną sam w sobie nie jest tak ważny. Z punktu widzenia zaś efektywności gospodarczej kluczowe znaczenie będzie miał podział na firmy małe i duże”. Doświadczenie i wiedza Dzierżawskiego mówiły mu, że realna gospodarka opiera się na tych mniejszych, konkretnych właścicielach, co nie oznacza, że ich firmy mają być małe, skala jest szeroka, a jej dobrym przykładem są gospodarstwa rolne.

Pracę rolników uważał zresztą za niedowartościowaną. Gospodarstwo rolne jest wyjątkowym przykładem relacji między właścicielem a jego firmą. Dlatego Dzierżawski stwierdzał: „Polska powinna traktować swoją strukturę rolną jako szczególny dar opatrzności”.

Być może w czasach gdy nowe idee i technologie rodzą się na początku bez wielkiego kapitału, w małych nieformalnych – chciałoby się napisać swojskich – zespołach, korzystając z pracowitości, odwagi i pomysłowości Polaków, możemy zostać rolnikami zaawansowanych technologii. Od Krzysztofa Dzierżawskiego, autora „Krótkiego kursu ekonomii praktycznej”, z pewnością nauczyć się możemy, jak łączyć klasyczne idee ze specyfiką współczesności. Wszystko, co napisał, pozostaje nadzwyczaj aktualne, warto więc przy okazji tej rocznicy sięgnąć po jego teksty, nie obejdą się Państwo smakiem.