Gowin: Narodowe media z Kiszczakiem w tle

Jarosław Gowin w „Super Expressie”: Uważam, że zdegradowany powinien zostać nie tylko Czesław Kiszczak, ale wszyscy sprawcy stanu wojennego. Należało to zrobić od razu po upadku komunizmu, w 1989 roku. Minęło ponad ćwierć wieku, a generałowie wciąż są bezkarni.

„Super Express”: – Dlaczego pana zdaniem media powinny być w bardziej polskich niż zagranicznych rękach?

Jarosław Gowin: – W przypadku konfliktu interesów między Polską a krajem właściciela danego medium nie mamy gwarancji, czyj takie media będą reprezentować interes. Poza tym media mają nie tylko funkcje informacyjne, ale też wychowawcze. Powinny chronić naszą tożsamość kulturową. Żadne szanujące się państwo nie pozwala sobie na to, by przytłaczająca większość mediów trafiała w ręce kapitału zagranicznego.

– Owszem, tak jest między innymi w Niemczech. Ale polskie media niekoniecznie muszą gwarantować uczciwość i rzetelność. Czy w głębi duszy nie wolałby pan, żeby o wizerunku polskich mediów decydował Rupert Murdoch, a nie lokalni biznesmeni o postkomunistycznym rodowodzie?

– Owszem, zdarza się tak, że media w rękach właścicieli zagranicznych zachowują się rzetelnie, a media w rękach polskich skrajnie tendencyjnie. Nie zmienia to faktu, że na dłuższą metę powinniśmy dbać o narodową własność mediów.

– A propos tej tendencyjności. Niektóre media w III RP za człowieka honoru uważały generała Czesława Kiszczaka. Niedawno został on prawomocnie skazany. Choć wyrok jest bardzo łagodny, według prawa generał jest przestępcą. Czy w związku z tym powinien zostać zdegradowany do stopnia szeregowca?

– Dla mnie nie ulega to wątpliwości. Uważam, że zdegradowany powinien zostać nie tylko Czesław Kiszczak, ale wszyscy sprawcy stanu wojennego. Należało to zrobić od razu po upadku komunizmu, w 1989 roku. Minęło ponad ćwierć wieku, a generałowie wciąż są bezkarni.

– O degradacji do stopnia szeregowca decyduje sąd. Prezydent może jednak odebrać stopień generalski, degradując do stopnia pułkownika. Może to byłby pierwszy krok?

– Zdegradowanie Kiszczaka ze stopnia generała do pułkownika byłoby gestem bez większego znaczenia, niewystarczającym. Człowiek, który nadzorował komunistyczną bezpiekę, ponosi współodpowiedzialność za stan wojenny, powinien zostać zdegradowany do stopnia szeregowca. Należy doprowadzić do wyroku sądu w tej sprawie.

– Ktoś jednak musi wystąpić z inicjatywą. Pytanie, czy miałby to być prezydent, rząd, minister sprawiedliwości, może Sejm?

– Czesław Kiszczak przez lata podlegał Ministerstwu Obrony Narodowej, potem stał na czele MSW. Może to szefowie tych dwóch resortów powinni wystąpić ze wspólnym wnioskiem o to, by sąd przeprowadził postępowanie, na podstawie którego generał zostałby zdegradowany?

– A czy Andrzej Duda powinien jeśli nie pozbawić stopnia generalskiego, to przynajmniej złożyć odpowiedni wniosek do sądu?

– Jestem przekonany, że prezydent elekt po objęciu urzędu szybko zajmie stanowisko w tej sprawie i zakomunikuje je opinii publicznej. 

źródło: se.pl

0 replies

Zostaw komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *