Myśląc Polska

Przemówienia z Konwencji Programowej
Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy „MYŚLĄC POLSKA”

PRZEDSIĘBIORCY

DEREGULACJA – PLAN UŁATWIEŃ
DLA PRZEDSIĘBIORCÓW

Raport Doing Business 2015 klasyfikuje Polskę jeśli chodzi o łatwość uzyskania pozwoleń związanych
z budownictwem na 137 miejscu w świecie na 189 klasyfikowanych krajów. Wyprzedzają
nas takie kraje jak Bułgaria czy Grecja. Płacenie podatków jest trochę mniej uciążliwe – jesteśmy na
87 miejscu. Średnio zajmuje to nam 286 godzin w roku. Zakładanie nowej firmy – trudna sprawa: 85
miejsce, kiedy np. Węgry są na 57. Egzekwowanie przestrzegania umów – miejsce 52. Nie jest łatwo
prowadzić biznes w Polsce.
Niezbędnym warunkiem poprawy sytuacji osób przedsiębiorczych oraz zdecydowanego przyspieszenia
tempa rozwoju gospodarczego jest radykalna deregulacja. Półśrodki, które próbowano stosować
w ostatnich latach, okazały się nieskuteczne. Planujemy uruchomić równolegle trzy inicjatywy
deregulacyjne:
Inicjatywa 1: deregulacja systemowa – zmiana w sposobie stanowienia prawa oraz wpływania przez
państwo na procesy gospodarcze.
Inicjatywa 2: szybka eliminacja już zidentyfikowanych problemów, co przełoży się na natychmiastowe
uproszczenie działalności przedsiębiorców.
Inicjatywa 3: radykalne uproszczenie podatków i ograniczenie kosztów dla pracowników, pracodawców
i administracji.
Deregulacja systemowa rozpocznie się od przyjęcia nowych zasad stanowienia prawa, radykalnie
ograniczających liczbę nowopowstających przepisów. Szczegółowe założenia do tej ustawy
zostały przygotowane w toku szerokich konsultacji z organizacjami pozarządowymi. Obok generalnego
ograniczenia liczby przepisów ustawa uzależni wejście w życie nowej regulacji gospodarczej
od likwidacji co najmniej tak samo istotnej regulacji już istniejącej. Z założenia nowe przepisy
gospodarcze będą obowiązywać tylko przez ściśle określony czas (np. 5 lat). Przed jego upływem
rząd, w konsultacji z wszystkimi interesariuszami, musi dokonać oceny skutków regulacji i ponownie
ustawowo potwierdzić ich obowiązywanie. Proponujemy również coroczny przegląd regulacji:
środowisko przedsiębiorców będzie wskazywać pięć najbardziej uciążliwych regulacji. Jeśli w ciągu
12 miesięcy nie zostaną potwierdzone przez parlament, automatycznie zostaną zniesione. Kolejny
element to zobowiązanie wszystkich resortów do zmniejszenia obowiązków informacyjnych przedsiębiorstw
o 20%.
Deregulacja systemowa obejmuje również zmiany w postępowaniu administracji: proponujemy,
aby każda decyzja administracyjna podjęta z naruszeniem prawa z mocy prawa była nieważna,
oraz przyjęcie ogólnej zasady domniemania zgody w postępowaniu administracyjnym. Ma
to duże znaczenie m.in. w przypadku procesu komercjalizacji technologii, o czym będzie mowa w kolejnym wystąpieniu.
Ostatnim elementem deregulacji systemowej jest udrożnienie przepływu informacji pomiędzy poszczególnymi
urzędami, a docelowo wprowadzenie zakazu żądania informacji przez urzędników,
która już jest w posiadaniu administracji.
Specjalny pakiet rozwiązań ułatwiających prowadzenie biznesu zostanie przygotowany z myślą
o małych firmach – zatrudniających do dziesięciu pracowników. Zostaną powołane specjalne komórki
w sądach powszechnych, które będą wspierać egzekwowanie umów, których mały przedsiębiorca jest
stroną. Jednocześnie małe firmy otrzymają za symboliczną opłatę roczną dostęp do oceny wiarygodności
kredytowej swoich partnerów handlowych. W przypadku tych firm nawet jeden niesolidny kontrahent
może doprowadzić do upadłości. Trzecim elementem pakietu dla małych firm będzie likwidacja
wymogu minimalnego kapitału przy powoływaniu spółek z ograniczoną odpowiedzialnością oraz
stworzenie instytucji udziału lub akcji beznominałowej. Planujemy wypracować wspólnie z bankami
zakres informacji, jakie ma dostarczać małe przedsiębiorstwo, oraz 4-5 wzorów umów kredytowych.
W ten sposób aplikowanie o kredyt dla małych firm stanie się proste, tanie i bardziej przewidywalne.
Proponujemy również zmiany w sądownictwie. Zaczniemy od systemowego rozwiązania problemu
doręczeń poprzez utworzenie na centralnym serwerze systemu elektronicznego obiegu dokumentów.
Każdy pełnomocnik procesowy otrzyma do niego dostęp. Przekazanie dokumentu elektronicznego
do pełnomocnika w ramach tego systemu będzie równoznaczne z doręczeniem.
Dla wszystkich przedsiębiorstw kluczowe jest sprawne uzyskiwania pozwoleń na rozpoczęcie
inwestycji. W tym celu zobowiążemy samorządy terytorialne do opracowania szczegółowych
planów zagospodarowania terenu w ciągu pięciu lat tak, aby można było zastąpić pozwolenia na
budowę notyfikacją rozpoczęcia inwestycji.
Podstawą proponowanych rozwiązań podatkowych jest przyjęcie zasady, że w przypadku wątpliwości
rozstrzygnięcie powinno być na korzyść podatnika. Dalsze zmniejszenie opresyjności systemu
podatkowe polega na wyliczeniu na potrzeby organów kontroli skarbowej kosztów prowadzenia
kontroli: wycena czasu pracy i innych kosztów bezpośrednich i ogólnych. Urzędnicy kontroli skarbowej
będą mogli prowadzi kontrole tylko, jeśli potencjalne uszczuplenie dochodów budżetu
znacznie przekracza koszty prowadzenia kontroli. Uwaga kontrolerów ma się skoncentrować na
dużych nieuczciwościach. Trzecim filarem zmian w podejściu państwa do podatników będzie rotacja
geograficzna naczelników urzędów i izb skarbowych. Nie rzadziej niż co osiem lat naczelnicy będą
musieli się przenosić. Naturalnie rotacja będzie połączona z dodatkowym wynagrodzeniem.
Zmienimy również sposób poboru podatków i innych danin publicznych. Wszystkie daniny
będą pobierane w formie jednego przelewu przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który dysponuje
rozbudowanym system informatycznym, co pozwoli na pobieranie daniny u źródła – od funduszu
płac, a następnie rozdzielenie między ZUS, budżet lokalny i budżet centralny oraz instytucję finansującą
ochronę zdrowia. Ta zmiana wymaga uprzedniego uproszczenia podatków. Upraszczając je
wzmocnimy ich pro-rodzinny charakter m.in. poprzez podatek demograficzny.
Uproszczenie pobierania podatków dotyczyć będzie również małych przedsiębiorstw. Podstawą
rozliczeń będzie saldo na rachunku bankowym oraz rejestr podatku od wartości dodanej (VAT). W ten
sposób wyliczenie podatku dla małej firmy będzie bardzo proste.
Deregulacja sama w sobie nie jest kosztowna, przynosi oczywiste korzyści dla sektora prywatnego,
a z czasem dla sektora finansów publicznych poprzez większą aktywność gospodarczą. Oceniamy,
że pakiet uproszczeń w systemie podatkowym sam w sobie nie pociągnie negatywnych skutków dla
finansów publicznych, a nawet może zwiększyć dochody poprzez większą gotowość do płacenia oraz
ograniczenie kosztów poboru podatków. Jednocześnie z przedstawionymi zmianami chcemy zmniejszyć
daniny płacone przez mały biznes o 7-9 mld złotych, co oznacza zmniejszenie wpływów sektora
publicznego o około 4-5 mld złotych – zmniejszone podatki oznaczają wyższą konsumpcję, nowe inwestycje
oraz większe zatrudnienie. Dodatkowo podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 8 tysięcy
złotych w połączeniu z „jednym przelewem” to zmniejszenie wpływów do budżetu o około 21 mld
złotych, a po uwzględnieniu pozytywnego wpływu na koniunkturę gospodarczą spadek wyniesie około
14 mld złotych. O tym, jak te inwestycje w długoterminowy rozwój Polski zostaną sfinansowane,
będzie mowa w panelu dotyczącym systemu finansowego i podatków.
Deregulacja – przedsiębiorczy i uczciwi będą mieli łatwiej!

KARTA DROBNEGO PRZEDSIĘBIORCY
Proponujemy wprowadzenie Karty Drobnego Przedsiębiorcy. Przyczyną jej powstania jest zamiar
ograniczenia kosztów i obciążeń związanych z wypełnianiem obowiązków podatkowych przez
najmniejsze firmy – a przez to poprawienie ich konkurencyjności wobec większych podmiotów gospodarczych
dysponujących środkami na zapewnienie wykwalifikowanej kadry pozwalającej na
wypełnianie skomplikowanych obowiązków administracyjnych, pozyskiwanie środków unijnych
i korzystanie z funkcjonujących obecnie w systemie preferencji podatkowych, jak Specjalne Strefy
Ekonomiczne.
Każdy przedsiębiorca niezależnie od formy prowadzonej działalności gospodarczej (jednoosobowa
działalność gospodarcza, spółka cywilna, spółki prawa handlowego), o ile tylko nie przekroczy
konkretnego progu obrotów (łącznie z podmiotami powiązanymi) oraz zgromadzonych aktywów
otrzymywałby specjalny status uprawniający go do szeregu preferencji i ułatwień w zakresie prawa
podatkowego i procedur administracyjnych. Limity uprawniające do zastosowania karty zostaną tak
wyznaczone by z jednej strony spowodowały objęcie proponowanym rozwiązaniem jak największej
liczby przedsiębiorców, z drugiej zaś nie spowodowałyby większych niż zakładane – 2 mld zł, uszczupleń
po stronie dochodowej budżetu. Przy takich założeniach, po konsultacjach z organizacjami skupiającymi
mikro i małych przedsiębiorców, zostanie określony dokładny zakres uprawnień wynikających
z karty. Proponujemy, by obejmowałyby one między innymi:
1. Możliwość wyboru opodatkowania podatkami dochodowymi (w zależności od formy prowadzonej
działalności gospodarczej – podatkiem dochodowym od osób fizycznych lub prawnych)
według preferencyjnej stawki na poziomie 15%;
2. Wprowadzenie specjalnej ulgi inwestycyjnej pozwalającej na jednorazową amortyzację wydatków
na nabycie maszyn i urządzeń oraz wartości niematerialnych i prawnych;
3. Wprowadzenie specjalnej ulgi w związku z tworzeniem nowych miejsc pracy –powstanie
każdego nowego miejsca pracy na umowę o pracę pozwoliłoby przez okres pierwszych 2 lat od
jego powstania rozpoznawać w kosztach podatkowych przedsiębiorcy 150% pensji nowego pracownika
brutto;
4. Rozszerzenie możliwości płacenia zryczałtowanych zaliczek na podatek dochodowy na podstawie
danych z poprzednich lat, zniesienie konieczności płacenia zaliczek przez pierwszy rok
działalności;
5. Możliwość stosowania uproszczonej księgowości (książka przychodów i rozchodów) niezależnie
od formy prowadzonej działalności;
6. Wyłączenie lub ograniczenie większości obowiązków sprawozdawczych i ewidencyjnych
(np. składania sprawozdań finansowych do KRS, niektórych deklaracji do ZUS i urzędów statystycznych)
7. Zmniejszenie liczby dni w roku w których przedsiębiorca płaci wynagrodzenie w przypadku
niezdolności pracownika do pracy na skutek choroby do 24 lub 10 dni w przypadku osób powyżej
50 roku życia;
8. Rozszerzenie możliwości stosowania podatku VAT kasowego;
9. Zwolnienie drobnych przedsiębiorców z konieczności płacenia podatku od czynności cywilnoprawnych
w związku z operacjami związanymi z prowadzoną działalnością w tym z pozyskiwaniem
kapitału w drodze wkładów do spółek i pożyczek.
10. Wprowadzenie możliwości płacenia składek ZUS przez przedsiębiorców jako % od dochodów,
obliczanych analogicznie jak u pracowników.
Zakres ułatwień i preferencji zawartych w Karcie Drobnego Przedsiębiorcy może być korygowany
i rozszerzany w kolejnych latach. W ten sposób do systemu prawnego zostanie wprowadzony
elastyczny instrument pozwalający na wspieranie drobnej przedsiębiorczości przez władze publiczne
i zmniejszenie obciążeń związanych z prowadzeniem działalności dla najmniejszych podmiotów gospodarczych.
Zakładamy, ze uprawnieni do stosowania Karty Drobnego Przedsiębiorcy utworzyliby
forum doświadczeń w stosowaniu preferencji wynikających z karty i mogliby wyłonić ze swojego
grona reprezentację, która byłaby partnerem dla strony rządowej do okresowego określania kształtu
uprawnień wynikających z karty. Takiej ocenie podlegałaby też wysokość progów ograniczających
możliwość stosowania karty.
Dokładne wyliczenie kosztów wprowadzenia Karty Drobnego Przedsiębiorcy będzie możliwe po
ostatecznym określeniu jej zawartości. Jej filozofia zakłada, że wprowadzać będzie uproszczenia,
które w znacznym stopniu ułatwią prowadzenie działalności przez najmniejsze podmioty gospodarcze,
z drugiej jednak strony nie będą powodować znaczących ograniczeń przychodów po stronie
budżetu państwa. Szacuje się, że koszty jej funkcjonowania, bez uwzględnienia korzyści związanych
z pobudzeniem aktywności gospodarczej i zmniejszeniem czasu spędzanego przez przedsiębiorców
na wypełnianie formalności administracyjnych w pierwszym roku funkcjonowania nie będą większe
niż 2 mld zł.

ROZWÓJ RYNKU KAPITAŁOWEGO

Popieramy działania na rzecz udomowienia banków, wsparcia małych i średnich
przedsiębiorstw, tworzenia oszczędności krajowych przez obywateli, wzrostu GPW oraz rządowej
edukacji i wsparcia na rzecz ich zabezpieczenia emerytalnego. Należy ograniczyć nadregulację i przesadny
formalizm w funkcjonowaniu polskiego rynku kapitałowego, które są następstwem działalności
normotwórczej nadzorczych nad rynkiem organów UE.

Kluczowe działania na rzecz rozwoju rynku kapitałowego powinny objąć:
1. Rozwój instrumentów finansowych umożliwiających inwestowanie i poprawę płynności
rynku.
– Polskie gospodarstwa domowe dysponują aktywami o wartości 1,6 bln zł., które w 44%
lokują w bankach i w gotówce a jedynie 3% w akcjach notowanych na giełdzie. Uwolnienie części
kwot z depozytów bankowych umożliwiłoby finansowanie przedsiębiorstw i uzyskanie wyższej renty
kapitałowej dla inwestorów.
– Obywatele, indywidualni inwestorzy powinni zostać objęci systemem zachęt umożliwiających
budowanie własnych oszczędności na rynku kapitałowym, w akcje i instrumenty nieskarbowe.
Mechanizm taki oznaczałby pełną dobrowolność i wybór w stosunku do innych form alokacji kapitału
i byłby wspierany przez działalność edukacyjną świadomego, bezpiecznego inwestowania.
– Należy rozważyć powrót do koncepcji premiowania Obywateli za nabywanie krajowych papierów
skarbowych z odpowiednim dyskontem i możliwością rozliczania ich zakupu w rozliczeniu
rocznym w PIT.
2. Inicjowanie działań na rzecz tworzenia i bezpiecznego inwestowania prywatnych oszczędności,
w tym na cele emerytalne.
– Biała Księga Komisji Europejskiej (2012) wskazuje, iż publiczne programy emerytalne stanowią
podstawowe źródło zabezpieczenia dla starzejącej się populacji Europejczyków – ponad 120
mln spośród nich (25% populacji UE) przebywa na emeryturze. Ludzie starsi oczekują poczucia bezpieczeństwa
ekonomicznego Eurostat szacuje, iż w UE osoby powyżej 65 roku życia dysponują dochodem
zbliżonym do 94% średniego dochodu ludności ogółem. W Polsce stopy zastąpienia będą co
najmniej o połowę niższe. Problem ubóstwa emerytalnego dotyka zwłaszcza kobiety, z których ponad
1/5 populacji w wieku powyżej 75 roku życia jest niedostatecznie zabezpieczona i cierpi niedostatek.
– W naszym kraju narastać będzie problem ochrony przed ubóstwem na emeryturze. Spadek
adekwatności świadczeń wobec przeciętnej w UE będzie dlatego bardziej znaczący, ponieważ nie rozwijamy
PPE i indywidualnych kont emerytalnych. W Polsce jedynie 18% obywateli oszczędza a tylko
4% aktywnych zawodowo posiada konta emerytalne w IKE, IKZE i PPE. W krajach rozwiniętych,
w tym m.in. w Wielkiej Brytanii i Czechach wskaźnik ten przekracza 50% uczestnictwa, dzięki mądrej
partycypacji państwa. Należy wprowadzić mechanizm współpłacenia składki przez państwo na
cele emerytalne (do 50%, w zależności od dochodu), z bezpiecznym inwestowaniem pod kontrolą
organu nadzoru.
3. Inicjowanie harmonizacji przepisów prawnych dotyczących inwestorów i udziałowców, budowa
zaufania do rynku kapitałowego.
– w latach 2013-2014 powstało w UE pięć raportów, które zawierają rekomendacje dla europejskiego
rynku kapitałowego i kierunków długoterminowego finansowania. Dostosowanie polskich
regulacji powinno uwzględniać interesy krajowych uczestników rynku (inwestorów i udziałowców),
w tym ograniczanie arbitrażu regulacyjnego, umożliwienie bankom bezpośredniego dostępu do rynku,
inwestowania funduszom emerytalnym w instrumenty pochodne i pożyczki papierów wartościowych,
wyłącznie nadzorowane przez państwowy organ nadzoru.
– budowie zaufania do rynku kapitałowego służy promocja standardów etycznych, kodeksów
dobrych praktyk, kultury Compliance. Wpływają one na podnoszenie wiarygodności przedsiębiorstw
uczestniczących w obrocie regulowanym, wzrost ich wartości i wiarygodności inwestorskiej. Kodeksy
regulujące zasady etyki, przeciwdziałania konfliktom interesów i Compliance, należy wprowadzić
we wszystkich spółkach Skarbu Państwa, wdrażając metodykę kontroli ich stosowania.
– umacnianiu zaufania do krajowego rynku kapitałowego mógłby posłużyć powrót do zaniechanej
koncepcji konsolidacji regionalnego rynku kapitałowego pod auspicjami GPW. Wymagałoby
to jednakże uprzedniego zniesienia wewnętrznych barier prawno-legislacyjnych dla rozwoju giełdy,
usuwanych równolegle z implementacją regulacji MIFID II/MiFIR oraz MAD/MAR.
4. Rozwijanie obrotu instrumentami finansowymi na zorganizowanych (nadzorowanych) platformach
obrotu;
– należy podjąć działania podnoszące zaufanie do rynku NewConnect i Catalyst, poprzez zmianę
mechanizmów ich funkcjonowania.
– należy wspierać bezpieczny rynek obligacji nieskarbowych, który stanowi konkurencyjne odniesienie
do kredytu, trudniej pozyskiwanego w warunkach gorszej koniunktury i wzrostu wymagań
w zakresie zabezpieczeń. Rozwojowi rynku obligacji powinno towarzyszyć mechanizm oceny wiarygodności
emitentów i ryzyka podejmowanego przez inwestorów.
5. Działania na rzecz ujednolicenia standardów funkcjonowania krajowych organów nadzoru
nad rynkiem kapitałowym państw UE.
– w ramach działań legislacyjnych zasadne jest przyśpieszenie procesu modernizacji systemu nadzoru
nad rynkiem kapitałowym, w tym jego uszczelnienia, wdrożenia harmonijnej zmiany modelu
finansowania kosztów nadzoru oraz redefinicji roli Komisji Nadzoru Finansowego.
– należy poddać analizie procedowany obecnie projekt utworzenia urzędu Rzecznika Finansowego,
w miejsce dobrze ocenianego od dwóch dekad urzędu Rzecznika Ubezpieczonych. W opinii
ekspertów projektowany urząd pozbawiony jest kluczowych uprawnień a jego wprowadzenie może
unieważnić dorobek istniejącej ochrony ubezpieczeniowej.

Podsumowanie.
Załamanie się globalnych rynków finansowych w 2008 r. oraz marginalizacja krajowych kapitałowych
funduszy emerytalnych dokonana w latach 2011- 2013, osłabiły rozwój rynku finansowego.
Główny indeks WIG spółek notowanych w GPW spadł w okresie zmian o blisko 15 tys. punktów
i od końca 2013 roku jest pogrążony w fazie stagnacji oraz niskiej zmienności spadków i wzrostów.
Należy dążyć do odbudowania znaczenia giełdy, która stanowi istotne miejsce pozyskiwania kapitału
dla przedsiębiorstw, w tym innowacyjnych oraz małych i średnich. Stabilizacja i utrzymanie znaczenia
GPW potrzebna jest także dla przyszłych emerytów i indywidualnych inwestorów. Umocni to
koncepcja tworzenia towarzystw funduszy inwestycyjnych z udziałem spółek Skarbu Państwa, co
w perspektywie powinno znacząco wzmocnić płynność i stabilność polskiego rynku kapitałowego.

GOSPODARKA

INNOWACYJNOŚĆ I KONKURENCYJNOŚĆ
POLSKIEJ GOSPODARKI
Dotychczasowe modele rozwojowe znalazły się w kryzysie, tak jak i duża część polskiego życia
publicznego. Innowacje nie są w Polsce rozwinięte na miarę polskich możliwości i potrzeb.
Uniknięcie „pułapki średniego rozwoju” jest warunkiem sine qua non realnej polityki. Możliwość
przywrócenia niższego wieku emerytalnego bez drastycznych cięć wypłacanych świadczeń, uniezależnienie
się od kaprysów międzynarodowych korporacji, wreszcie stworzenie w Polsce warunków,
w których zarówno Polacy z imigracji, jak i zdolni i ambitni cudzoziemcy będą się wiązać z Polską,
wymaga planowania strategicznego w dziedzinie rozwoju innowacyjnego, tak by cały polski potencjał,
był wykorzystywany najbardziej efektywnie. Innowacyjną gospodarkę należy więc traktować,
jako strategiczne zadanie państwa, tworzące bogactwo kraju.
Punkt wyjścia
Po zakończeniu perspektywy UE 2007-2013 widoczne są istotne uchybienia. Pomimo dużych nakładów
na sektor nauki nie nastąpiła masowa komercjalizacja badań naukowych. W obecnej perspektywie
finansowej do 2020 próbuje się naprawić popełnione błędy. Wyraźnie akcentuje się przedsiębiorstwa,
jako te podmioty, wymuszające komercjalizację działań B+R. Słaby sektor przedsiębiorstw
w tym zakresie jest wąskim gardłem, które spowalnia przestawienie gospodarki regionalnej na tory
innowacyjności.
5 wyzwań polityki proinnowacyjnej
1) Konieczne jest, abyśmy zaczęli myśleć o funduszach unijnych w kategoriach ich inwestowania,
a nie wydawania. W ciągu najbliższych 5 lat musimy zrobić wszystko, żeby efektywnie wykorzystać
prawie 15,5 mld euro na innowacje z krajowych i regionalnych programów operacyjnych.
Jednak jeszcze ważniejsze jest to, aby myśleć o tym, jak będzie prowadzona polityka innowacyjności
kraju po 2022. Jest to data, po której należy się spodziewać znacznie mniejszych środków strukturalnych,
a więc bezpiecznego źródła zasobów finansowych. Musimy doprowadzić do takiej sytuacji, że
innowacje w dłużej perspektywie czasu nie będą w większości finansowane ze środków publicznych.
W Polsce obecnie udział sektora publicznego w wydatkach na B+R to ok. 2/3. Pozostałe środki, czyli
1/3, zapewniają nakłady sektora prywatnego. Jak pokazują opracowania eksperckie, w tzw. innowacyjnych gospodarkach proporcje te są odwrócone.
2) Konieczna jest zmiana sposobu myślenia o tym, jak i kto robi innowacje w Polsce. Przez
ostatnie lata panowało przekonanie, że finansowanie badań i rozwoju polega na zwiększaniu efektywności
działania firm albo na wspieraniu infrastruktury badawczej w szkołach wyższych. W efekcie
dwie grupy o różnych logikach myślenia i działania nie mogą skutecznie współpracować. Konieczne
jest, aby administracja rządowa patrzyła na innowacyjność gospodarki poprzez efekty, a nie biurokratyczne
procedury.
3) Konieczna jest koncentracja polityki proinnowacyjnej na niewielu obszarach. Tylko dzięki
temu interwencja tam będzie skuteczna. Konieczność ta wymaga podjęcia decyzji wspierania jednego
sektora gospodarki o największym potencjale innowacyjnej wartości dodanej. Najważniejszymi dziedzinami,
gdzie takie innowacje mogą powstawać są IT w przemyśle zbrojeniowym, przemysł lotniczy
oraz czyste technologie energetyczne. Przeobrażenia, które przechodzi polski sektor zbrojeniowy
mogą służyć efektywnej realizacji zamówień na modernizację sprzętową armii. W dłuższej perspektywie
wsparcie dla kilku wybranych dziedzin pozwoli uniknąć zwijania się B+R w tych sektorach po
2022.
4) Konieczne jest wypracowanie skutecznych zachęt dla przedsiębiorstw przeznaczających nakłady
na innowacyjność. Powinny być to zachęty podatkowe. Podmioty inwestujące w innowacje
w małych i średnich przedsiębiorstwach lub w projekty badawczo rozwojowe powinni być zwolnione
z podatku od zysków kapitałowych do 50%. Zwiększy to udział kapitału prywatnego w finansowaniu
innowacji, co przełoży się na wyższą efektywność wydawania środków. Należy wspierać finansowo
i strukturalnie zdobywanie przez polskie przedsiębiorstwa patentów europejskich i międzynarodowych.
Konkursy przewidziane w POIR i realizowane przez NCBiR powinny oferować wsparcie oficerów
patentów. Nie będą oni mieć uprawnień do występowania z wnioskiem patentowym, ale wspomogą
daną firmę i pokierują całym procesem, gdy zdobędzie ona dofinansowanie. Konkursy POIR
na prace B+R przedsiębiorstw powinny być połączone z jednoczesną możliwością uzyskania finansowania
na dopełnienie procedur patentowych poza granicami kraju. Procedury w ramach konkursu na
europejskie i międzynarodowe patenty powinny być maksymalnie uproszczone.
5) Konieczne jest zbudowanie nowej instytucji zajmującej się tylko i wyłącznie badaniami
stosowanymi, której infrastruktura i wszystkie zasoby dedykowane będą pracom dla gospodarki.
W Polsce musimy zbudować sieć instytutów badawczo-wdrożeniowych. Nowa instytucja powinna
mieć strukturę sieciową, pozwalającą na wykorzystanie istniejącej infrastruktury laboratoryjnej
premiując równocześnie interdyscyplinarne kierunki badań. W pierwszej kolejności niezbędne jest
zrobienie audytu infrastruktury laboratoryjnej w oparciu o tzw. „resortowe” instytuty badawczo-rozwojowe,
przedsiębiorstw oraz parków technologicznych. W dalszej kolejności należy uwzględnić
laboratoria uczelniane. Nowe jednostki powinny wystartować ze 100% finansowaniem publicznym
w pierwszym roku działania i w perspektywie 10-15 lat zejść do 30% finansowania publicznego.
Działalność na polu innowacji jest nieuchronnie związana z ryzykiem nieprzewidzianych zdarzeń.
Jednak efektywne opanowanie złożonego procesu innowacyjnego, wytworzenie pewnego typu kultury
naukowej, technicznej i organizacyjnej jest warunkiem rozwoju ekonomicznego każdego kraju,
jego pozycji w międzynarodowym podziale pracy, a co za tym idzie poziomu życia jego mieszkańców.
Marzenie o Polaku na Marsie może się spełnić tylko wówczas, kiedy będziemy chcieli postawić
sobie taki cel i efektywnie wykorzystamy istniejący w kraju kapitał ludzki. To da nam szanse na sukces
w globalnej konkurencji.

ROLA PRODUKCJI I PRZEMYSŁU –
– REINDUSTRIALIZACJI
Etap wzrostu gospodarczego opartego na długu dobiega końca. Kraje, które nie przyjmą do wiadomości
faktu, że źródłem bogactwa jest zdolność do wytwarzania złożonych dóbr, ugrzęzną w pułapce
niskich pensji i nieproduktywnych usług. Polska potrzebuje dziś recepty na szybki i stały wzrost
gospodarczy, prowadzący do tworzenia nowych miejsc pracy, realizowany przez wzrost konkurencyjności
oraz dynamiczną przedsiębiorczość.
Uprzemysłowienie było i jest kluczem do rozwoju, choć przemysł ma różne znaczenie na różnych
jego etapach. Co więcej, usługi – które dostarczają gros miejsc pracy – będą tym bardziej wartościowe,
im bardziej będą uzupełniać wytwarzanie dóbr. Prawo i Sprawiedliwość oraz Zjednoczona
Prawica uważają, że Polska, aby się rozwijać, musi pogłębiać współzależność przemysłu i usług.
• W Polsce powinna rozwijać się baza przemysłowa, a udział usług w wartości dodanej przemysłu
powinien rosnąć wraz z nią.
• Silna baza przemysłowa, wraz z rozwojem produktywności, zapewniać powinna rosnącą
ilość miejsc pracy w usługach.
Stawiamy na przemysł, ponieważ uważamy, że:

• Przemysł jest i jeszcze długo pozostanie podstawą eksportu i dźwignią nadwyżki handlowej
• Przemysł daje podstawę wzrostu produktywności
• To firmy przemysłowe są fundamentem wydatków na B+R i środowiskiem innowacji.
Polska powinna odejść od modelu konkurowania za pomocą niskich kosztów płac, ponieważ zawsze
znajdzie się kraj, w którym pracownicy będą akceptować niższe płace. Musimy wykorzystać
obecną przewagę w postaci płac w taki sposób, aby na niej zbudować przewagę konkurencyjną, czyli
wytwarzanie innowacyjnych towarów wysokiej jakości.
Sektory wiodące
Polityka przemysłowa nie powinna dyskryminować poszczególnych branż, natomiast zauważamy
szczególny potencjał rozwoju w tych przemysłach, w których istnieje jeden
z następujących czynników: duży ujemny bilans handlowy, wielkość rynku polskiego i potencjalny
popyt, istniejące obecnie silne przedsiębiorstwa w rękach kapitału krajowego, słaba konkurencja ze
strony firm z Europy Środkowej. Za takie branże uznajemy przemysł chemiczny i farmaceutyczny,
maszynowy związany z energetyką węglową, przemysł technologii podwójnego zastosowania,
przemysł środków transportu (tabor kolejowy, lotnictwo), przetwórczy i rolnospożywczy, materiały
i chemia budowlana, informatyka.
Oto przykład trzech tylko konkretnych programów:
– rozbudowa i modernizacja ciepłowni opalanych węglem w małych i średnich miastach
– wraz z uskarbowieniem kolejowych przewozów regionalnych zostanie złożone zamówienie na
co najmniej 150 zestawów trakcyjnych w krajowych firmach
– jeszcze w programie antykryzysowym z 2008 zapowiedzieliśmy program wyposażenia wojsk
lądowych w nowoczesne bojowe wozy piechoty, taki program obejmował będzie 600 jednostek
wyprodukowanych przez polski przemysł
Nowy model szkolnictwa zawodowego
Nie ma rozwiniętej gospodarki bez dobrze funkcjonującego szkolnictwa zawodowego, czego dowodzi
fakt, że najniższy, jednocyfrowy, wskaźnik bezrobocia wśród młodzieży jest w Niemczech.
W Polsce bezrobocie wśród młodzieży jest dwa razy wyższe, niż średnia dla całej populacji w wieku
produkcyjnym, ale byłoby dużo wyższe, gdyby nie stała emigracja młodych ludzi. Dlatego czas najwyższy
dokonać zasadniczych, a nie kosmetycznych zmian, które pozwolą na wartościową publiczną
inwestycję w produktywność i kapitał ludzki. Oto podstawowe elementy nowego modelu
formacji kwalifikacji technicznych:
• Prowadzone przez województwa i poważnie doinwestowane PWSZ staną się regionalnymi
centrami kształcenia technicznego. Nadzorowane przez rady złożone w przedstawicieli rzemiosła
i przemysłu będą pełnić rolę zarówno szkół dla młodzieży, ale i regionalnych centrów
zaawansowanego kształcenia ustawicznego. PWSZ zostaną wyposażone w nowoczesny park
maszynowy, a pracujący w nich wykładowcy będą regularnie odbywać obowiązkowe staże
w polskich i zagranicznych firmach oraz monitorować i wspomagać rozwój zawodowy nauczycieli
lokalnych szkół zawodowych.
Wzrost konkurencyjności przez innowacyjność
Rząd będzie realizował działania wspierające inwestycje w B+R, w tym w: badania przemysłowe
i przedkonkurencyjne realizowane przez przedsiębiorstwa oraz badania wdrożeniowe w zakresie
implementacji nowych technologii, wieloletnie i wieloetapowe projekty badawcze wynikające
z programów ramowych i zapotrzebowania platform technologicznych. Wprowadzimy szereg zachęt
prawnych wzmacniających potencjał innowacyjny polskich firm oraz dających im bodźce do innowacyjności
opartej na czymś więcej, niż tylko imporcie urządzeń lub licencji. Będą to m. in. podwójne
odliczenie wydatków na B+R rozliczane w ciągu kilku lat, zwolnienie z VAT wydatków na
badania w publicznych instytucjach naukowych. Udogodnienia te będą dostępne dla firm, które
prowadzić będą badania w Polsce oraz tutaj ulokują własność intelektualną.
Wiodące polski Instytuty Badawcze przekształcimy w duże, prężnie działające ośrodki, o wysokim
poziomie naukowym, silne ekonomicznie, o skoncentrowanym potencjale aparaturowym, będące
w stanie konkurować na wspólnym rynku europejskim i stanowić silne zaplecze innowacyjne dla
rodzimych przedsiębiorców. Będziemy rozwijać, równoległe wobec systemu bankowego, programy
zapewniające źródła finansowania innowacyjnych przedsięwzięć gospodarczych. Celem jest
zwiększenie liczby przedsiębiorców podejmujących działania innowacyjne poprzez zapewnienie lepszego
dostępu do różnorodnych źródeł finansowania, w szczególności na wczesnych etapach rozwoju
przedsięwzięcia. Realizowane działania obejmą m.in. wsparcie dla finansowania przedsięwzięć
podwyższonego ryzyka oraz kredyt technologiczny dla przedsiębiorców realizujących inwestycje
z zastosowaniem nowych technologii.

WYRWANIE POLSKI I POLAKÓW
Z PUŁAPKI ŚREDNIEGO ROZWOJU I ŚREDNICH DOCHODÓW

I. Jeżeli chcemy skracać dystans rozwojowy Polski do najbardziej rozwiniętych krajów Unii
Europejskiej (choćby wyrównać poziom PKB na głowę mieszkańca mierzony parytetem siły nabywczej
do średniej unijnej), to nasza gospodarka musi się rozwijać średnio w tempie 2-3 razy szybszym
niż gospodarki tych krajów i to w okresie najbliższych 15-20 lat (w połowie 2013 roku poziom ten
wynosił 66% średniej UE-27 i w ciągu 9 lat naszego członkostwa w UE wzrósł o 16 pkt procentowych;
w stosunku do średniej 15 najbogatszych krajów UE wynosił 60%).
Takie tempo wzrostu PKB można uzyskać tylko przy bardzo wysokim udziale inwestycji w PKB,
i to zarówno tych publicznych, jak i prywatnych (przy pozytywnym oddziaływaniu na PKB dwóch
pozostałych czynników konsumpcji i eksportu netto), pod warunkiem zagwarantowania odpowiedniego
poziomu ich efektywności.
W tym celu potrzebna jest aktywna polityka gospodarcza państwa (zdecydowanie odrzucamy tezę
funkcjonującą w Polsce po roku 1990, „że najlepsza polityka gospodarcza to brak polityki gospodarczej”),
która spowoduje przygotowanie i sensowne wykorzystanie odpowiednich zasobów rozumianych
jako rezerwy finansowe, ale także jako rezerwy dynamiki społecznej.
Takie zamierzenia może przygotować i realizować tylko rząd zdolny do prowadzenia polityki
nietransakcyjnej (a więc zorientowanej na realizację interesów całego społeczeństwa, a nie wybranych
grup i odrzucającej wszelkiego rodzaju naciski wewnętrzne i zewnętrzne), rząd odpowiednio
skonfigurowany z ministrem odpowiedzialnym za rozwój jako wicepremierem.
II. Zasoby środków finansowych o charakterze rozwojowym (budżetowe i pozabudżetowe)
i Wielki Inwestycyjny Program Rozwojowy (WIPR).
Szybki rozwój Polski wymaga dużego wysiłku inwestycyjnego. Jednym z jego źródeł są fundusze
unijne z perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020. Nasz kraj będzie musiał także dysponować
odpowiednio dużym wkładem własnym niezbędnym do wykorzystania środków z budżetu UE, który
będzie zaangażowany w finansowanie rozwoju.
Wbrew stereotypowemu postrzeganiu rzeczywistości aktywność państwa w dziedzinie pobudzania
inwestycji nie oznacza mitycznego „budowania fabryk przez państwo”. Nie oznacza również
drukowania pustego pieniądza wywołującego presję inflacyjną bez tworzenia trwałych instrumentów
rozwoju. Nie oznacza wreszcie sztucznego pobudzania koniunktury przez procykliczne działania
wspierające na przykład boom inwestycyjny na rynku nieruchomości w postaci nadmiernych kredytów
na zbyt drogie nieruchomości (np. duża część kredytów hipotecznych na domy i mieszkania).
Zamiast takich nieskutecznych instrumentów i polityk należy wykorzystać możliwość, i jakie dają
współczesnym państwom ich systemy finansowe połączone z odpowiednią polityka monetarną banku
centralnego.
Obejmują one, poza już wymienionym wykorzystaniem środków unijnych, takie rozwiązania jak
pozabudżetowy mechanizm inwestycyjny z wykorzystaniem aktywów spółek skarbu państwa, mechanizmy
wzmacniające instytucje publiczne nakierowane na wspieranie rozwoju (takie jak Bank Gospodarstwa
Krajowego, czy spółkę Polskie Inwestycje Rozwojowe), odpowiednia politykę monetarną
zgodną z rozwiązaniami stosowanymi w strefie euro, jak np. mechanizmy LTRO, szeroki program
gwarancyjny wspierający inwestycje czy specjalne programy proinwestycyjne (zwłaszcza w zakresie
MŚP) na wzór brytyjskiego Funding for Lending Scheme.
Wartość wszystkich instrumentów WIPR wynosiłaby około 10% PKB rocznie (razem z funduszami
unijnymi spójności i rolnym) przez 6-7 lat. W perspektywie lat 2015-2021 Polska może wykorzystać
w celu pobudzenia rozwoju gospodarczego kwotę od 1 do 1,5 biliona złotych, nie wywołując
przy tym niepożądanej presji inflacyjnej i nie wywierając negatywnego wpływu na poziom długu
publicznego.
WIPR będzie obejmował środki finansowe i skorelowane z nimi przedsięwzięcia w 4 zasadniczych
obszarach.
1. Fundusze unijne
a) Fundusze strukturalne z unijnej perspektywy finansowej na lata 2014-2020
Fundusze z zakresu polityki spójności i polityki regionalnej w cenach stałych z 2011 roku to
kwota 72,9 mld euro (natomiast w cenach bieżących to kwota około 83 mld euro). Razem z wkładem
własnym to kwota około 120 mld euro (około 500 mld zł). Środki te będą przeznaczone zgodnie
z wynegocjowanymi z Komisją Europejska Umową Partnerstwa głównie na inwestycje w następujących
obszarach:
• Infrastruktura i środowisko
• Inteligentny rozwój
• Wiedza, edukacja, rozwój
• Polska Wschodnia
• Polska Cyfrowa
oraz w ramach 16 Regionalnych Programów Operacyjnych zarządzanych przez samorządy województw.
Fundusze pochodzące z nowej perspektywy finansowej wsparte wkładami własnymi pochodzącymi
z budżetu państwa i budżetów jednostek samorządu terytorialnego powinny zostać efektywnie
wykorzystane na strategiczne potrzeby naszego kraju w szeroko rozumianej infrastrukturze technicznej
i społecznej.
Rezultatem wykorzystania tych olbrzymich środków finansowych powinna być nowoczesna sieć
transportu drogowego i kolejowego, unowocześniona infrastruktura energetyczna, środowiskowa,
światłowodowa, a także infrastruktura społeczna w takich obszarach jak ochrona zdrowia, edukacja,
opieka społeczna, kultura, sport i turystyka.
b) Modernizacja rolnictwa i przetwórstwa rolno-spożywczego
Środki na realizacje Wspólnej Polityki Rolnej (CAP) w latach 2014-2020 w cenach stałych z roku
2011 to kwota 28,6 mld euro (w cenach bieżących kwota około 32 mld euro). W dużej mierze są one
przeznaczone na dopłaty bezpośrednie do gospodarstw rolnych w mniejszym zakresie na modernizacje
gospodarstw i zakładów przetwórstwa rolno-spożywczego.
Śmiało jednak można założyć, że z tych środków przynajmniej 3 mld euro rocznie, a z wkładem
własnym beneficjentów około 4 mld euro rocznie, zostanie przeznaczone na cele inwestycyjne. Przez
7 lat tej perspektywy finansowej daje to kwotę przynajmniej 28 mld euro wydatków inwestycyjnych,
a wiec około 120 mld zł.
2. Środki inwestycyjne przedsiębiorców, budżetu i gospodarstw domowych
Na swoich rachunkach bankowych przedsiębiorcy ulokowali kwotę około 200 mld zł (taka kwota
środków jest utrzymywana w postaci lokat od kilku lat). Ponieważ w podatkach dochodowych (PIT
i CIT) znalazły się zapisy pozwalające na pełne odliczenie nakładów inwestycyjnych w roku ich
poniesienia (100% amortyzacja), a w przypadku wydatków na badania i rozwój nawet podwójne ich
odliczenie, wydaje się że po wejściu tych rozwiązań w życie kwota ta może zamienić się w inwestycje
w ciągu najbliższych 6–7 lat.
Kolejny silny impuls rozwojowy powinny przynieść wydatki na unowocześnienie uzbrojenia naszej
armii. W dotychczasowym stanie prawnym (a więc przy przeznaczeniu na armię około 2% PKB,
co w warunkach 2015 daje kwotę 35 mld zł) na uzbrojenie armii do roku 2022 ma być przeznaczone
przynajmniej 130 mld zł. Wydanie większości tych środków na zakupy w polskim przemyśle
zbrojeniowym da silne bodźce rozwojowe dla gospodarki, ale jeszcze silniejsze dla rozwoju nowych
technologii.
Wreszcie przygotowanie programu budownictwa mieszkaniowego na wynajem z jednoczesnym
wchodzeniem wynajmującego we własność mieszkania w okresie 20-25 lat z docelowym budowaniem
w ramach tego programu około 300 tysięcy mieszkań rocznie będzie jeszcze jednym mocnym
i trwały bodźcem rozwoju gospodarczego (trudno oszacować roczne nakłady na ten program pochodzące
z budżetów gospodarstw domowych i zaciągniętych przez nie kredytów).
3. Majątek Skarbu Państwa, jako źródło finansowania rozwoju
a) Zwiększenie możliwości inwestycyjnych spółki Polskie Inwestycje Rozwojowe (zmodyfikowany
PIR)
W październiku 2012 roku rządzący ogłosili pomysł projektu Polskie Inwestycje Rozwojowe
(PIR), który miał na celu wsparcie dla procesów inwestycyjnych w gospodarce przy pomocy pieniędzy
publicznych pochodzących ze sprzedaży akcji spółek Skarbu Państwa.
Ponieważ spowolnienie wzrostu gospodarczego w naszym kraju stało się faktem, ogłoszono, że przy
pomocy tego projektu, którego możliwości finansowe zostały określone na przynajmniej 40 mld zł,
wsparte zostaną przedsięwzięcia inwestycyjne zarówno podmiotów publicznych, jak i prywatnych
o tzw. dłuższych stopach zwrotu.
Wsparcie to będzie dotyczyło budów elektrowni węglowych, gazowych, gazociągów, magazynów
gazu, infrastruktury kolejowej, drogowej i portowej.
Trzy miesiące później Rada Ministrów zdecydowała o przekazaniu 11,39% akcji PGE S.A (Skarb
Państwa posiada blisko 62%akcji), 8,36% akcji PKO BP S.A. (Skarb Państwa posiada 40,99% akcji),
10,10% akcji PZU S.A. (Skarb Państwa posiada 35,18% akcji) i aż 37,90% akcji CIECH S.A (czyli
całość akcji posiadanych przez Skarb Państwa), na swoisty wsad kapitałowy do tego programu.
W momencie podjęcia tej decyzji przez rząd akcje te według wyceny giełdowej miały wartość
około 11 mld zł. Akcje wymienionych wyżej spółek są przekazywane sukcesywnie do Banku Gospodarstwa
Krajowego (BGK) i spółki celowej Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR).
W BGK podniesienie kapitałów służyć miało, poprzez mechanizm dźwigni finansowej, powiększeniu
możliwości kredytowych tego banku w odniesieniu do inwestycji wybranych do finansowania
przez spółkę celową PIR. Z kolei PIR miał dokonywać wyboru projektów, spośród zaproponowanych
przez inwestorów publicznych i prywatnych, i wchodzić do nich kapitałowo, przy czym wejście to
miało dopełniać finansowe ,,zapięcie” projektu inwestycyjnego do 100%.
Niestety, mimo upływu ponad 2 lat od daty ogłoszenia tego pomysłu realizowanych jest zaledwie
kilka projekt inwestycyjnych współfinansowanych przez PIR.
Dlatego potrzebna jest głęboka modyfikacja PIR, zdecydowane uproszczenie i poprawa przejrzystości
procedur wyboru projektów, ale przede wszystkim zwiększenie jej możliwości inwestycyjnych o kolejne
25 do 40 mld zł w latach 2015–2021 poprzez podobny mechanizm wykorzystania akcji dużych
spółek skarbu państwa.
b) Tworzenie Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych spółek skarbu państwa
Światowy kryzys ujawnił zagrożenia wynikające z gwałtownych przepływów kapitału zagranicznego
i braku silnych rodzimych inwestorów. Doświadczenia światowe pokazują, że duże firmy
z silnym kapitałem lokalnym są jednym z fundamentów rozwoju gospodarczego kraju, jego stabilności
i pozycji międzynarodowej.
W wielu krajach świata, np. w Niemczech, Francji, Norwegii i innych krajach skandynawskich
własność firm kontrolowanych przez skarb państwa (Deutsche Telecom, France Telecom, EDF, GDF,
ENEL, Alstom czy innych gigantów), skutecznie uzupełnia prywatny kapitał, wspierając rozwój
i globalną konkurencyjność przedsiębiorstw krajowych.
Należy zatem także w Polsce rozważyć zainicjowanie tworzenie Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych
przy spółkach z częściowym lub pełnym udziałem Skarbu Państwa jako narzędzie polityki
gospodarczej państwa.
Fundusze takie dają możliwość aktywnego wykorzystania znaczących środków, które pojawiają
się i będą coraz bardziej się pojawiać w dyspozycji dużych podmiotów z udziałem Skarbu Państwa.
Taką praktyczną formą realizacji tego przedsięwzięcia może być Fundusz Inwestycyjny Zamknięty
(FIZ). Zaletą FIZ lub podobnego wehikułu inwestycyjnego jest przede wszystkim bezpieczeństwo
formalne i przejrzystość inwestycji, będące pochodna regulacji ustawowych i nadzoru prowadzonego
przez Komisje Nadzoru Finansowego.
Tylko 11 największych spółek z udziałem Skarbu Państwa zrealizowało w 2012 roku zysk netto
(po opodatkowaniu podatkiem dochodowym) w wysokości około 25 mld zł.
Przy ulokowaniu w FIZ lub podobnym wehikule inwestycyjnym tylko około ¼ z tego zysku, czyli
około 6-9 mld zł rocznie, na inwestycje w latach 2015- 2021 trafiło by od 40 do 60 mld zł w kapitale
co dodatkowo poparte kredytami, gwarancjami (i innymi mechanizmami dźwigni finansowej) tworząc
możliwości inwestycyjne w wielkości 75-150 mld zł na przestrzeni 6-7 lat.
4. Luzowanie polityki pieniężnej przez bank centralny
a) program Finansowanie dla Rozwoju
Wychodzenie z kryzysu finansowego, a w konsekwencji i gospodarczego zapoczątkowanego
w 2008 roku, odbywało się i ciągle odbywa się z dużym zaangażowaniem poszczególnych państw, ich
budżetów narodowych, ale i banków centralnych.
W strefie euro Europejski Bank Centralny uruchomił program pod nazwą Long-term Refinancing
Operations (LTRO) w grudniu 2011 i styczniu 2012 na trzy lata, a jesienią przedłużył go o kolejne
dwa lata (do roku 2015 włącznie), na astronomiczna kwotę 1,3 bln euro (około 10% PKB krajów
strefy euro).
Program ten służy trzem celom:
• wzmocnieniu akcji kredytowej banków
• poprawie wskaźników płynnościowych sektora bankowego oraz poprawie rentowności banków
strefy euro
• zakupom papierów skarbowych i innych papierów dłużnych niektórych państw strefy euro
Z programu skorzystało do tej pory około 400 banków komercyjnych krajów strefy euro i, jak się
wydaje, dzięki jego realizacji udało się zapobiec spektakularnym upadłościom w sektorze bankowym,
a także poprawił się dostęp do kredytów dla kredytobiorców.
Obecnie EBC realizuje przez 1,5 roku (do września 2016 roku) program tzw. luzowania ilościowego,
który oznacza wprowadzanie co miesiąc do systemu finansowego krajów strefy euro 60 mld euro
(razem ponad 1 bilion euro), przeznaczonych głownie na skup obligacji skarbowych krajów strefy
euro, co w praktyce oznacza finansowanie długu publicznego tych krajów przez ten bank.
Niektóre kraje nie należące do strefy euro w porozumieniu ze swoimi bankami centralnymi uruchomiły
podobne programy uzupełniające płynność w sektorze bankowym i poprawiające dostęp do
kredytów dla przedsiębiorców. Takie programy są realizowane w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii,
Szwecji, Danii, na Węgrzech, a także w Chorwacji.
Najbardziej znany i opisany program brytyjski „Funding for Lending Scheme” (F4LS) polega na
wyemitowaniu przez skarb państwa specjalnych 9 miesięcznych bonów skarbowych (po 9 miesiącach
bony są rolowane i pożyczane ponownie), które pożycza bankowi centralnemu, a ten pożycza je bankom
komercyjnym za opłatą (te, które zwiększają akcję kredytową, płacą za nie 25 pb, te, które ją
zmniejszają, płacą więcej).
Bank komercyjny może następnie pod zastaw tych bonów skarbowych pożyczyć środki na akcję
kredytową na rynku, pożyczyć środki na te akcje z banku centralnego pod zastaw tych bonów
w ramach operacji otwartego rynku albo uwolnić na akcję kredytową swoje kapitały utrzymywane
w ramach obowiązkowych rezerw i zastąpić je bonami skarbowymi.
Program brytyjski został zapoczątkowany w lipcu 2012 i miał trwać do końca 2013, ale na jesieni
został przedłużony do końca 2015, a jego celem jest zwiększenie akcji kredytowej dla MŚP i gospodarstw
domowych o około 80 mld GBP (czyli 6-8% PKB Wielkiej Brytanii).
Podobny program, tyle że znacznie prostszy i w związku z tym skuteczniejszy jeżeli chodzi
o powiększenie akcji kredytowej dla MŚP, uruchomiły Węgry (Funding for Growth Scheme).Bank
centralny pożycza bezpośrednio bankom komercyjnym środki pod zastaw kredytów udzielonych
MŚP przez te banki. Oprocentowanie pożyczonych bankowi komercyjnemu pieniędzy wynosi 0%,
jedynym kosztem dla tych banków komercyjnych jest koszt związany z gwarancjami.
Posługując się podobnym mechanizmem jak na Węgrzech (z modyfikacją, że kredyty dla MŚP
zastawiane przez banki komercyjne w banku centralnym powinny być w części gwarantowane przez
BGK), w polskim programie Finansowanie dla Rozwoju na lata 2015-2021 łączna kwota zaangażowania
może wynosić od 160 do 220 mld zł.
b) Wzmocnienie możliwości gwarancyjnych Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK)
Zwiększenie możliwości gwarancyjnych dla BGK to konieczne uzupełnienie programu inwestycyjnego
skierowane na wzmocnienie sektora małych i średnich przedsiębiorstw.
Jest to posunięcie zgodne z rozwiązaniami, jakie przyjęto w innych krajach UE, takich choćby jak
Niemcy, Austria czy Holandia. W Niemczech istotną rolę banku inwestycyjno-rozwojowego odgrywa
KfW, w Austrii i Holandii szeroko zakrojony system ułatwień do kredytów dla małych i średnich firm
stworzono z udziałem Europejskiego Banku Inwestycyjnego.
Wzmocnienie możliwości gwarancyjnych polskiego BGK od 65 do 100 mld zł w latach 2015-
2021 jest rozwiązaniem bezpiecznym, nie wymagającym nakładów ze strony państwa, a więc pozostającym
neutralnym dla budżetu.

UDOMOWIENIE BANKÓW
Bezpieczeństwo i rozwój sektora finansowego, w aspekcie działań na rzecz budowy zaufania
klientów i dostawców usług finansowych oraz równowagi w relacjach klienci – banki, wymaga poruszenia
dwóch podstawowych kwestii. Pierwsza, to unia bankowa rozpatrywana z perspektywy kraju
goszczącego spoza strefy euro. Druga, to uprzywilejowana pozycja sektora bankowego w gospodarce
i jej skutki dla długookresowej stabilności makrogospodarczej.
Unia bankowa z perspektywy nadzoru goszczącego spoza strefy euro odnosi się do problematyki
unii bankowej jako inicjatywy nakierowanej na zwiększenie integracji i bezpieczeństwa systemu
finansowego Unii Europejskiej. Istotne jest wskazanie genezy i kształtowania się unii bankowej, ale
przede wszystkim pokazanie jej jako procesu politycznego i gospodarczego, będącego reakcją na
kryzys finansowy w UE, a jednocześnie przebiegającego w trakcie poszukiwania rozwiązań w sporze
o zakres kompetencji i odpowiedzialności pomiędzy nadzorami macierzystymi i goszczącymi.
Banki stanowią nie tylko ważną część gospodarki, ale są także instytucjami zaufania publicznego.
Z tego faktu wynikają ich prawa jak również obowiązki. Ponieważ państwo gwarantuje osobom
fizycznym bezpieczeństwo depozytów, to ma również obowiązek wymagania od banków przestrzegania
zasad stabilnego i bezpiecznego zarządzania aktywami finansowymi. O tym obowiązku banków
przypominają nam okresowe kryzysy bankowe, w tym ostatnio, bardzo kosztowny, światowy kryzys
finansowy.
W Polsce podobny problem, chociaż na dużo mniejszą skalę, dotyczy kredytów hipotecznych
denominowanych we frankach szwajcarskich. Z powodu znacznego i nagłego wzrostu kursu tej waluty,
wzrosły poważnie ogólne sumy kapitału pozostałego do spłaty, często do poziomu wyższego niż
wartość kupionej nieruchomości. W związku z tym pojawiło się ryzyko przejmowania przez banki
wielu z tych nieruchomości.
W nawiązaniu do ostatnich zdarzeń z kredytami frankowymi konieczne jest wskazanie i omówienie
obszarów uprzywilejowania sektora bankowego, które mogą skutkować wzrostem ryzyka procykliczności
w polskiej gospodarce. Z szerokiej palety przywilejów, na szczególną uwagę zasługują
obszary, które wymagają zmian:
– bankowy tytuł egzekucyjny,
– odpowiedzialność kredytobiorcy całym majątkiem, a nie tylko do wartości zabezpieczenia
(hipoteki),
– wysoka opłata sądowa, która jest istotną barierą w dostępie do procesu sądowego z bankiem
dotyczącego kredytu hipotecznego,
– wciąż duża dowolność banków w ustalaniu spreadów.

ROLNICTWO

EDUKACJA I WIEDZA
NA OBSZARACH WIEJSKICH

Cel główny:
Lepsze warunki rozwoju edukacji na obszarach wiejskich oraz ciągłe upowszechnianie wiedzy
wśród jej mieszkańców.
Zadania szczegółowe:
1. Utrzymanie małych szkół wiejskich
W 2013 roku zaledwie 14 z 2173 gmin wiejskich i miejsko-wiejskich nie dokładała do utrzymania
szkół. System finansowania oparty na zbyt niskiej subwencji, nie uwzględniający wiejskich realiów,
i spadająca liczba dzieci wymusza likwidację szkół przez samorządy. Zmienimy system przyznawania
subwencji oświatowej w taki sposób, aby w przypadku szkół liczących mniej niż 70 uczniów
przyznana gminie subwencja była taka jakby uczniów było w niej 70., niezależnie od ich rzeczywistej
liczby. Pozwoli to gminom na utrzymywanie małych i bardzo małych szkół wiejskich. Będziemy
ponadto, poprzez odpowiednie ukierunkowanie środków z programu POWER oraz LEADER-a
promować inicjatywy poszerzające zakres działalności wiejskich szkół.
2. Powszechny i bezpłatny dostęp do edukacji przedszkolnej
W większości wiejskich gmin mniej niż 40% dzieci w wieku przedszkolnym uczęszcza do przedszkola.
Zamierzamy w związku z tym wspierać wszelkie formy organizowania edukacji przedszkolnej.
Oddziały przedszkolne powinny funkcjonować samodzielnie, przy szkołach, ale także przy
wiejskich świetlicach. Wsparcie samorządów, organizacji pozarządowych, ale także osób fizycznych
prowadzących działalność w zakresie prowadzenia przedszkoli będzie jednym z preferowanych
kierunków wykorzystania środków z polityki spójności. Naszym celem w tym obszarze
jest doprowadzenie do sytuacji, w której każde dziecko wiejskie będzie mogło uczęszczać za
darmo do przedszkola.
3. Aktywizacja świetlic wiejskich
Tylko w 23 gminach wschodniego Mazowsza wyremontowano lub zbudowano w ostatnich kilku
latach około 300 świetlic. Jednocześnie trzy lata temu tylko 20 z nich było zimą ogrzewanych. Reszta
stała pusta. Zmienimy to i uruchomimy specjalny program aktywizacji świetlic wiejskich. Gminom
oraz organizacjom pozarządowym, które będą chciały w nim uczestniczyć, zapewnimy środki na
zatrudnienie osób prowadzących świetlicę (z funduszy przeznaczanych na aktywne formy zwalczania
bezrobocia) oraz preferencje w dostępie do programów, finansujących działalność merytoryczną, która
będzie w nich realizowana.
4. Zwiększenie dostępu do zajęć pozalekcyjnych
Specyficzną cechą wsi i małych miast jest ograniczony dostęp do pozaszkolnych form edukacji.
Powoduje to mniejsze możliwości kontaktu na przykład z językami obcymi, ośrodkami propagującymi
różne formy rozwoju zainteresowań, zwłaszcza w sferze umiejętności kluczowych. Dlatego
konieczne jest zwiększenie ilości zajęć finansowanych z budżetu szczególnie w takich obszarach, jak
języki obce i nauki matematyczno-przyrodnicze. Zamierzamy w związku z tym skierować specjalne
środki na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, które będą organizowane zarówno przez szkoły,
jak i organizacje pozarządowe. Warto podkreślić, że dodatkowe dwie lekcje języka angielskiego
w trzeciej klasie wszystkich gimnazjów wiejskich to równowartość kosztów poniesionych przez nasze
państwo wskutek otwarcia bramek na prywatnych autostradach w letnie weekendy.
5. Program Cyfryzacji Szkół Wiejskich
Trudno wyobrazić sobie znaczącą poprawę w poziomie kształcenia bez możliwości korzystania
z internetu. Dlatego szybki i darmowy internet w każdej szkole wiejskiej połączony z Kompleksowym
Programem Cyfryzacji Szkół Wiejskich jest ważnym elementem naszej oferty dla polskiej wsi.
Program ten oprócz zapewnienia niezbędnej infrastruktury (szybki internet, komputery, tablice
interaktywne) koncentrować się będzie na podnoszeniu kompetencji cyfrowych nauczycieli oraz
na budowaniu wysokiej jakości zasobów dydaktycznych. Rozwój internetu i kompetencji cyfrowych
to warunek rozwoju nie tylko edukacji szkolnej, ale także edukacji dorosłych mieszkańców wsi.
Zapewnimy, wykorzystując do tego potencjał szkół, bibliotek i świetlic wiejskich, możliwość
stałego, bezpłatnego podnoszenia kompetencji w tym zakresie wszystkim mieszkańcom wsi.
Między innymi z tego powodu jednym z priorytetowych zadań naszego rządu będzie umożliwienie
dostępu do szybkiego i bezpłatnego internetu jak największej liczbie mieszkańców wsi
i małych miast. Zadanie powinno to będzie realizowane poprzez dofinansowywanie kosztów ponoszonych
w tym zakresie przez gminy.
6. Rozwój szkolnictwa zawodowego
Zamierzamy w sposób szczególny wzmocnić szkolnictwo zawodowe na terenach wiejskich poprzez
preferowanie w dostępie do środków unijnych projektów szkoleniowych i edukacyjnych
realizowanych przez i przy udziale szkół zawodowych, działających na terenie wsi i małych
miast.
7. Powszechne i darmowe doradztwo rolnicze
Przeprowadzimy reformę systemu doradztwa rolniczego. Określimy zakres świadczeń, oferowanych
przez ODR-y, finansowanych w całości przez państwo, oraz precyzyjnie wskażemy beneficjentów
uprawnionych do korzystania z usług nieodpłatnych oferowanych przez doradztwo państwowe.
Wsparcie doradcze dla gospodarstw małych i średnich finansowane będzie w całości z budżetu
(rolnicy korzystaliby z niego nieodpłatnie) natomiast gospodarstwa duże, dla których podstawowe
znaczenie ma doradztwo technologiczne, będą korzystać z odpłatnych usług świadczonych
przez podmioty komercyjne. Dla tych gospodarstw adresowane będzie działanie w PROW, polegające
na refundacji wydatków poniesionych na odpłatne usługi doradcze.

KONKURENCYJNOŚĆ ROLNICTWA
I. Zwiększenie dochodowości produkcji w rolnictwie
1. Ochrona polskiego rynku rolnego przed nieuczciwą konkurencją
a) Wprowadzenie i przestrzeganie norm jakościowych importowanych produktów rolnych
i produktów spożywczych. Określenie dopuszczalnego poziomu hormonów, antybiotyków, dioksyn
itp. Utworzenie Agencji Bezpieczeństwa Żywności wyposażonej w odpowiednie środki techniczne
i finansowe.
b) Wprowadzenie znakowania produktów spożywczych określającego kraj pochodzenia surowca
rolnego, z którego produkt spożywczy został wytworzony. Budowanie wśród konsumentów
patriotyzmu ( „Polskie – oznacza zdrowsze i bezpieczniejsze”).
c) Wyraźne oznakowanie produktów spożywczych pod względem zawartości surowca rolnego
z GMO .
d) Wprowadzenie zakazu importu produktów rolnych wytworzonych z naruszeniem norm dobrej
praktyki rolnej, ochrony środowiska i dobrostanu zwierząt obowiązujących w krajach UE.
e) Zmiana sposobu wykorzystania funduszy promocji, tak by fundusz promował tylko produkty
rolne wyprodukowane przez polskich rolników, zarówno na rynku krajowym, jak i w eksporcie.
II . Stabilizacja dochodów w rolnictwie
a) Zmiana ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt, w celu
zwiększenia stopy procentowej składki, do której przysługuje dotacja. Zwiększenie możliwości
reasekuracji dla firm ubezpieczeniowych, by nie obawiały się ubezpieczać rolników.
b) Utworzenie funduszu stabilizacji dochodów rolniczych z wykorzystaniem budżetu krajowego
i środków europejskich w ramach działania zarządzanie ryzykiem.
Fundusz stabilizacji dochodów byłby uruchomiany w przypadku niewypłacalności podmiotów
skupowych oraz w przypadku gwałtownego spadku cen produktów rolnych i spadku dochodów.
c) Wykorzystanie Agencji Rezerw Materiałowych do gromadzenia zapasów produktów rolnych
i spożywczych w przypadku sytuacji kryzysowych.
Zmiana ustawy o ARM mająca na celu rozdzielenia zadań: żywność, środki medyczne i paliwa
oraz bezpośrednie podporządkowanie zadań poszczególnym ministrom w tym Ministrowi Rolnictwa
część dotyczącą żywność.
III. Zwiększenie integracji na rynku rolnym
a) Odbudowa Polskiego Narodowego Holdingu Spożywczego (bazę do rozpoczęcia odbudowy
może być Krajowa Spółka Cukrowa, Elewarr).
b) Wspieranie tworzenia grup producentów rolnych i umożliwianie grupom przejmowania
przetwórstwa.
c) Utworzenie na bazie instytutów naukowych i spółek rolnych Skarbu Państwa o tzw. znaczeniu
strategicznym Holdingu zajmującego się produkcją kwalifikowanego materiału siewnego
i materiału zarodowego w hodowli.
d) Zwiększenie wsparcia finansowego z budżetu państwa na postęp biologiczny w produkcji
roślinnej i zwierzęcej.

IV. Zwiększenie dochodowości w rolnictwie i wzrost dochodów mieszkańców wsi
e) Utrzymanie dotychczasowego systemu podatkowego i dotychczasowego systemu ubezpieczeń
społecznych.
f) Wprowadzenie zasiłku na każde dziecko w rodzinie rolniczej (począwszy od drugiego)
a dla mniej zamożnych również na pierwsze po 500 zł miesięcznie. Dotychczas rolnicy są całkowicie
wykluczeni z pomocy (nie mogą skorzystać z ulgi podatkowej).
g) Wprowadzenie płatnego urlopu macierzyńskiego dla rolników, podobnie jak w innych grupach.
h) Zwiększenie dopłat do paliwa rolniczego (zwiększenie limitu litrów na hektar 86 l do 126l
oraz zwiększenie stawki zwrotu za 1 litr z 0,95 zł na 1, 30 zł.
i) Umożliwienia przetwarzania żywności we własnym gospodarstwie rolnym. Przetwórstwo
metodami tradycyjnymi z produktów rolnych pochodzących z danego gospodarstwa (lub grupy gospodarstw
zmuszonych w grupie producentów rolnych). Organizacja wspólnej sprzedaży na rynkach
dużych miast.
j) Wsparcie budowy prosumenckich instalacji energetycznych w gospodarstwach rolnych
k) Umożliwienie wytwarzania biopaliw gospodarstwie rolnych na bazie własnego surowca.
l) Wsparcie finansowe gospodarki wodnej ( mała retencja, konserwacja urządzeń melioracji
szczegółowych, systemy nawadniania w powiązaniu z małą retencją).

ROLNICTWO, ROZWÓJ WSI,
RYNKI ROLNE, RYBOŁÓWSTWO

Warunkiem konkurencyjności polskiego rolnictwa są: efektywne programowanie w wieloletniej
perspektywie, racjonalne, efektywne finansowanie oraz sprawna, skonsolidowana i uczciwa administracja.
Dlatego najpilniejsze zadania dla przyszłego rządu PiS i Zjednoczonej Prawicy to:
1. Stabilne finansowanie rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich.
2. Zapewnienie sprawnej administracji działającej na rzecz rolnictwa i rozwoju wsi oraz
optymalizacja kosztów jej utrzymania.
3. Konsolidacja systemu kontroli produktów żywnościowych.
4. Utworzenie jednej Agencji Rozwoju Obszarów Wiejskich poprzez zespolenie istniejących
obecnie kilku instytucji rolniczych.
5. Programowanie rozwoju.

Zadanie 1. Stabilne finansowanie rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich
Konieczne jest zwiększenie finansowania rolnictwa z budżetu państwa. Za rządów PiS na politykę
rolną przeznaczano 3% PKB, natomiast koalicja PO-PSL zmniejszyła wsparcie do 1,5%.
Trzeba również pozyskiwać i efektywnie wykorzystywać środki w ramach Wspólnej Polityki Rolnej,
Polityki Spójności, funduszy unijnych, budżetów samorządów czy kapitału prywatnego. Zasady
finansowania rolnictwa znajdą się w ustawie rolnej, która zostanie przygotowana w porozumieniu
z partnerami społecznymi. Taki akt prawny jest konieczny do ustabilizowania sytuacji w rolnictwie
w wieloletniej perspektywie.
Jednym z priorytetów polityki rolnej PiS i obozu prawicy jest wspieranie alternatywnych źródeł
przychodów na obszarach wiejskich – działalności turystycznej, rzemieślniczej, usługowej. To właśnie
dzięki rozwojowi lokalnych przedsiębiorstw następuje przyśpieszenie rozwoju gospodarczego
i postęp cywilizacyjny. Dodatkowa działalność gospodarcza zwiększa dochody rolników i tworzy
miejsca pracy dla ich dzieci, które po ukończeniu szkoły często zasilają grono bezrobotnych. Dlatego,
aby zapewnić odpowiedni poziom życia mieszkańcom wsi, powołamy do życia Narodowy Fundusz
Wspierania Pozarolniczej Gospodarki na Wsi, który pozwoli na uprzemysłowienie i unowocześnienie
polskiej wsi oraz aktywizację kapitału społecznego.
Zadanie 2. Zapewnienie sprawnej administracji działającej na rzecz rolnictwa i rozwoju wsi
oraz optymalizacja kosztów jej utrzymania
Wielką bolączką polskich rolników jest przerośnięta rozbuchana biurokracja. Dlatego musimy
zbudować sprawną i efektywną administrację publiczną, w ramach której instytucje, urzędy i organizacje
będą współdziałać na rzecz rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich. Trzeba przywrócić
zaufanie rolników do państwa, a będzie to możliwe tylko wtedy, gdy zlikwidujemy patologie szerzące
się w urzędach, ograniczymy biurokrację utrudniającą działalność rolniczą, nałożymy na urzędników
odpowiedzialność za błędne decyzje.
Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi powierzymy gospodarkę żywnościową, w myśl hasła „od
pola do stołu”. Oprócz swoich dotychczasowych zadań resort ten w sposób kompleksowy zajmie
się bezpieczeństwem żywności, będzie odpowiadał za zrównoważony rozwój obszarów wiejskich,
szkolnictwo rolnicze czy system ubezpieczeń rolniczych.
Zadanie 3. Konsolidacja systemu kontroli produktów żywnościowych
W dobie chemizacji rolnictwa i żywności musimy dbać o zdrowie i bezpieczeństwo nasze i naszych
dzieci, a możemy to osiągnąć tylko poprzez skoordynowane działania obejmujące kompleksowy
nadzór nad całym procesem produkcji rolnej, od wytworzenia płodu, poprzez jego obrót, przetwarzanie,
transport, po dostarczenie do miejsca sprzedaży i konsumpcję. Dzięki temu z polskich pól na
stoły będzie trafiała wyłącznie zdrowa, naturalna żywność.
Konieczna jest również konsolidacja systemu kontroli produktów żywnościowych – obecnie zajmują
się tym 5 instytucji, które wydają sprzeczne decyzje, działają na podstawie niespójnego prawa,
powielają wzajemne kompetencje, przeprowadzają nagminne kontrole i nakładają olbrzymie kary.
By uwolnić polskiego rolnika od tak bezdusznych działań, utworzymy jednolity Urząd Zdrowia
Publicznego, podległy premierowi, w skład którego weszłyby: Państwowa Inspekcja Sanitarna, Inspekcja
Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii oraz Krajowe Centrum Promocji Zdrowia. Takie
zespolenie zwiększy ochronę zdrowia publicznego i bezpieczeństwo żywności, a tym samym podniesie
konkurencyjność polskiej żywności na rynkach zagranicznych. Konsument sięgający po polską
żywność będzie miał stuprocentową pewność, że spożywa produkt najwyższej jakości.
Powołamy również narodowy zespół ekspercki ds. zdrowego żywienia, który będzie badał wpływ
konsumowanej żywności na zdrowie człowieka.
Zadanie 4. Utworzenie jednej Agencji Rozwoju Obszarów Wiejskich poprzez zespolenie istniejących
obecnie kilku instytucji rolniczych
Wobec niebezpiecznych procesów zachodzących w polskim rolnictwie i przerośniętej administracji
należy skonsolidować instytucje rolnicze i utworzyć jeden organ, który prowadziłby spójną
politykę pomocową i infrastrukturalną, interweniowałby na rynku rolnym, rozsądnie zarządzał majątkiem
Skarbu Państwa. Istniejące obecnie i działające w sposób nieskoordynowany Agencję Restrukturyzacji
i Modernizacji Rolnictwa, Ośrodki Doradztwa Rolniczego, Agencję Rynku Rolnego
i Agencję Nieruchomości Rolnych należy zespolić w jedną instytucję – Agencję Rozwoju Obszarów
Wiejskich, w której zostaną zatrudnieni kompetentni, merytorycznie przygotowani fachowcy. Taka
instytucja zajmie się ochroną polskiej ziemi przed obcym kapitałem, zapewnieniem stabilnych cen na
rynku rolnym, usprawnieniem obsługi rolników, tak by wszelkie formalności mogli załatwić w jednym
okienku, bez konieczności przedkładania stosu dokumentów i oczekiwania w długich kolejkach.
Zadanie 5. Programowanie rozwoju
Najwyższy czas odejść od realizowanego przez obecny rząd polaryzacyjno – dyfuzyjnego modelu
rozwoju, w którym faworyzuje się metropolie, pogłębiając tym samym nierówności między metropoliami/
miastami a obszarami wiejskimi i wprowadzając te ostatnie w długoletni okres stagnacji
i zastoju.
Konieczne jest zatem opracowanie strategicznych dokumentów, które będą obejmowały:
– przygotowanie raportu o realizacji polityki rozwoju, który oceni skuteczność przyjętych do tej
pory programów i strategii oraz przedstawi wnioski dotyczące zasad jej prowadzenia;
– kompleksową ocenę dokumentów programowych UE i rządu polskiego dotyczących polityki
rozwojowej oraz przygotowanie propozycji ich zmian;
– stworzenie instrumentów Kompleksowej Polityki Rozwoju Obszarów Wiejskich do 2020 r.,
w tym systemu wykorzystania funduszy unijnych;
– wprowadzenie do Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 rolnictwa
i rozwoju obszarów wiejskich oraz potraktowania ich jako obszary szczególnej interwencji państwa;
– przyjęcie w dokumentach strategicznych zapisów gwarantujących wsparcie obszarów wiejskich,
skoordynowane i komplementarne ze Wspólną Polityką Rolną i Wspólną Polityką Rybacką;
– wyodrębnienie konkretnej puli środków wyłącznie na politykę rolną i rozwój obszarów
wiejskich;
– uznanie rolnictwa i produkcji rodzimej żywności za strategiczne zadania państwa;
– niedopuszczenie do zalewu polskiego rynku przez niezdrową żywność z Zachodu;
– wypracowanie w ramach polityki rozwoju systemu zróżnicowania terytorialnego Polski
i wdrożenie go na poziomie regionalnym;
– powrót do strategii zrównoważonego rozwoju kraju, w której uwzględnimy zróżnicowanie
regionalne Polski, włączymy gminy, powiaty i regiony w odnowę polskiej wsi, skupimy się na rozwoju
lokalnym, odejdziemy od zasady przyznawania bogatym gminom większych środków – to biedne
gminy powinny otrzymywać większe wsparcie, aby „dogonić” te lepiej rozwinięte.
Wszystkie te działania zmniejszą różnice w poziomie życie mieszkańców miast i wsi oraz właściwie
wykorzystają potencjał, jaki drzemie w małych społecznościach.

ROZWÓJ OBSZARÓW WIEJSKICH
„Każdy może mieszkać na wsi, nie wszyscy będą rolnikami”
„Każda gmina krzemowa dolina”

Prawo i Sprawiedliwość i obóz Zjednoczonej Prawicy, jako partie silnie wspierające zrównoważony
rozwój całej naszej Ojczyzny nie chcą i nie mogą być obojętne na problemy polskich obszarów
wiejskich. Oczywiście dostrzegamy niektóre pozytywne zmiany na polskiej wsi, wprowadzane
głównie przy współpracy samorządów terytorialnych, w szczególności w zakresie inwestycji infrastrukturalnych.
Jednak jako nie tylko obserwatorzy zachodzących zjawisk, ale przede wszystkim jako
środowisko oddane obywatelom mieszkającym na obszarach wiejskich, dostrzegamy wiele barier
rozwojowych i utrzymywanie się istotnych dysproporcji między miastami a terenami niezurbanizowanymi.
PiS konsekwentnie i zdecydowanie dąży do zapewnienia polskim obszarom wiejskim rozwoju
cywilizacyjnego, który jest nie tylko oczywistym zadaniem państwa opartego na sprawiedliwości
i solidaryzmie społecznym, ale poprzez efektywne wykorzystanie ogromnego potencjału i zasobów
wsi może być czynnikiem pomocnym w rozwoju całego kraju. Rozwój obszarów wiejskich, oprócz
koniecznej czasami interwencji państwa w zakresie problemów niemożliwych do pokonania
na poziomie społeczności lokalnych, powinien przede wszystkim opierać się na stymulowanym
przez państwo aktywności społeczności lokalnych, na wzmocnieniu roli społeczeństwa obywatelskiego.
Dostrzegamy ogromny kapitał ludzki tkwiący w obywatelach, którzy wybrali obszary
wiejskie jako miejsce do życia i realizacji swoich aspiracji. Chcemy, poprzez rozwój infrastruktury
technicznej i społecznej, podnieść jakość życia na obszarach wiejskich, a poprzez umiejętne ukierunkowanie
i zachętę pomóc w tworzeniu miejsc pracy i włączenie obszarów wiejskich w obieg gospodarki
europejskiej.
Kierunki wsparcia rozwoju obszarów wiejskich muszą być komplementarne i powinny się uzupełniać
z innymi krajowymi politykami i strategiami, które określają główne cele i priorytety rozwojowe
Polski. Rozwój obszarów wiejskich winien obejmować wielosektorowe podejście do tej problematyki,
obejmującej nie tylko rolnictwo, lecz również sposoby promowania innych sektorów gospodarki
lokalnej.
Wieś polska dysponuje ogromnym potencjałem. Do najważniejszych jego składników należą:
przestrzeń, zasoby przyrodnicze, w szczególności lasy, walory krajobrazowe, kilkanaście milionów
hektarów gruntów przydatnych do wykorzystania rolniczego i bogata sieć osiedleńcza. Potencjał ten
powinien być wykorzystany do stworzenia z obszarów wiejskich atrakcyjnego miejsca do zamieszkania,
spędzania wolnego czasu, rekreacji, lokowania podmiotów gospodarczych, szczególnie z sektora
MŚP, wykonywania pracy.
Z wielu problemów wymagających konkretnych działań, które odblokują wiejskie zasoby i uruchomią
w większym niż do tej pory stopniu potencjał lokalnych społeczności, do najważniejszych
należą:
1. Poprawa materialnych warunków rozwoju obszarów wiejskich
Do najważniejszych zadań z zakresu infrastruktury technicznej należą:
a) Poprawa infrastruktury drogowej na obszarach wiejskich poprzez wdrożenie krajowego programu rozwoju dróg lokalnych.
b) Wspieranie inwestycji w zakresie gospodarki wodnej i ściekowej oraz komunikacyjnej
i energetycznej na poziomie gospodarstw domowych oraz na poziomie gminnym i międzygminnym.
c) Wspieranie rozwoju infrastruktury technicznej w tym teleinformatycznej, oraz pomoc logistyczna
i organizacyjna dla lokalnych i regionalnych przedsięwzięć w tym zakresie.
d) Racjonalna gospodarka zasobami wodnymi na obszarach wiejskich poprzez wspieranie budowy
i modernizacji urządzeń melioracji wodnych szczegółowych oraz podstawowych, a także
zwiększających retencję wodną.
e) Wspieranie z funduszy krajowych i regionalnych gmin, które nie dysponują wystarczającymi
środkami na tworzenie, odnawianie i funkcjonowanie instytucji kulturalnych i oświatowych.
2. Aktywna polityka w zakresie tworzenia miejsc pracy i rozwoju przedsiębiorczości
Poprzez aktywną politykę społeczną ograniczymy sferę ubóstwa na wsi. Ukierunkowanie kształcenia
młodych ludzi na faktyczne potrzeby lokalnego rynku pracy, umożliwienie reorientacji zawodowej
osób, które już dawno ukończyły edukację szkolną, zachęty do podejmowania samodzielnej
działalności gospodarczej, np. w zakresie rękodzieła lub szeroko rozumianej sfery usług, wsparcie dla
tworzenia spółdzielni socjalnych, ułatwienia prawne i finansowe dotyczące lokalnego przetwórstwa
i sprzedaży bezpośredniej pozwolą podnieść dochody na wsi szerokich grup społecznych i ograniczyć
zjawiska patologiczne oraz wykluczenie społeczne.
Do najważniejszych w tym zakresie działań należą:
a) Pomoc w lokowaniu na obszarach wiejskich firm zdolnych do konkurencji.
b) Rozwój przedsiębiorczości i pozarolniczych źródeł dochodów na terenach wiejskich, np.
usług dla gospodarstw rolnych lub leśnictwa, usług socjalnych dla ludności, rzemiosła lub rękodzielnictwa,
robót i usług budowlanych oraz instalacyjnych, usług turystycznych oraz związanych
z kulturą, sportem i wypoczynkiem, usług transportowych i komunalnych, przetwórstwa
produktów rolnych lub jadalnych produktów leśnych, wytwarzania produktów energetycznych
z biomasy, rachunkowości, doradztwa i usług informatycznych, usług gastronomicznych i cateringowych.
c) Zwiększenie limitu dochodów rolników podejmujących działalność gospodarczą, uprawniającego
do pozostania w systemie zabezpieczenia społecznego w ramach KRUS.
d) Stworzenie systemu doradztwa i informacji gospodarczej dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw
działających na obszarach wiejskich.
e) Tworzenie przedsiębiorstw społecznych.
f) Pomoc finansowa dla gmin w najgorszej sytuacji dochodowej na przygotowanie Miejscowych
Planów Zagospodarowania Przestrzennego.
3. Wielofunkcyjny rozwój obszarów wiejskich oraz zagospodarowanie obszarów wiejskich
jako atrakcyjnego miejsca do życia, spędzenia wolnego czasu, zamieszkania i rekreacji,
oferujące optymalne warunki dla rozwoju osobistego i rodziny.
Do najważniejszych zadań w tym zakresie należą:
a) Planowanie strategiczne gmin.
b) Przygotowanie obszarów wiejskich jako miejsca do inwestycji.
c) Stworzenie stref usługowo-produkcyjnych w gminach (np. mini-parków technologicznych
i przemysłowych) dla zachęcania podmiotów gospodarczych i osób fizycznych do prowadzenia
różnorodnej działalności gospodarczej oraz zwiększenie możliwości poręczenia kredytów dla
podmiotów gospodarczych realizujących inwestycje na obszarach wiejskich.
d) Ochrona środowiska i zachowanie walorów przyrodniczych obszarów wiejskich.
e) Wsparcie działań rolno środowiskowych i zalesianie marginalnych gruntów rolnych.
f) Odnowa wsi oraz zachowanie i rozwój dziedzictwa kulturowego.
g) Wspieranie rozwoju budownictwa mieszkaniowego na obszarach wiejskich.
h) Uporządkowanie rozwoju przestrzennego wsi.
i) Rozwój funkcji turystycznych na obszarach wiejskich.
4. Program ożywienia małych miast
Szczególną rolę PiS i Zjednoczona Prawica przywiązują do ożywienia małych miast. Powinny
one stać się lokalnymi centrami rozwoju, także dla okolicznych terenów. Poprzez wzmocnienie zachęt
inwestycyjnych, które zaowocują powstawaniem produkcyjnych i usługowych podmiotów gospodarczych,
tworzących miejsca pracy, można będzie wykorzystać istniejące zasoby siły roboczej,
także z rodzin rolniczych, ograniczając emigrację z powodów ekonomicznych kolejnych roczników
młodzieży.
Proces ożywienia małych miast zlokalizowanych na terenach wiejskich oprzeć można na idei rewitalizacji
ich funkcji rynkowych w odniesieniu do gospodarki żywnościowej, wraz z tworzeniem
niezbędnej infrastruktury gospodarczej i społecznej oraz szerokim wsparciem (doradczym, finansowym,
szkoleniowym) lokalnej przedsiębiorczości w tym zakresie. Ożywienie małych miast stanowi
z kolei klucz do odnowy i rozwoju społeczności lokalnych, wzrostu popytu na lokalne produkty, oraz
odbudowy gospodarki lokalnej na zasadach zrównoważonego rozwoju.
5. Rozwój odnawialnych źródeł energii na obszarach wiejskich
Do najważniejszych zadań w tym zakresie należą:
a) Odnowienie programu promocji biopaliw i innych paliw odnawialnych
b) Wsparcie dla produkcji roślin stanowiących potencjalne surowce do produkcji biopaliw oraz
dla inwestycji w gospodarstwach rolnych w zakresie produkcji, obrotu i wykorzystania biopaliw
c) Rozwój produkcji i technologii wykorzystujących inne odnawialne źródła energii (OZE)
na terenach wiejskich, np. wykorzystanie biomasy do produkcji w energii elektrycznej i ciepła,
intensyfikacja wykorzystania małej energii wodnej,
d) Promowanie i tworzenie mikroinstalacji do wykorzystania OZE, szczególnie biogazowni
rolniczych.
6. Program wsparcia dla obszarów po byłych Państwowych Gospodarstwach Rolnych.
Skala problemów do rozwiązania na terenach popegeerowskich jest szczególnie wielka. Tylko
świadoma i sprawiedliwa polityka państwa, we współpracy z samorządami terytorialnymi i samymi
mieszkańcami tych terenów, zainteresowanymi poprawą swego losu, może przynieść szansę na wyjście
z zapaści cywilizacyjnej. Wszystkie działania z zakresu infrastruktury technicznej i społecznej
oraz aktywizacji zawodowej mieszkańców obszarów wiejskich mogą i powinny być realizowane także
na terenach popegeerowskich.
Dla zwiększenia zainteresowania potencjalnych inwestorów trzeba wprowadzić określone zachęty.
Inwestycje na obszarach po byłych PGR będą korzystać z przywilejów takich jak inwestycje
w Specjalnych Strefach Ekonomicznych /SSE/.

WSPÓLNA POLITYKA
ROLNA I WSPÓŁPRACA MIĘDZYNARODOWA
Rozwój polskiej wsi zależy od uwarunkowań zewnętrznych (globalizacja, negocjacje WTO, polityka
spójności UE, kształt Wspólnej Polityki Rolnej, umowy handlowe UE – państwa spoza UE),
a także od wewnętrznych (polityka gospodarcza, polityka ROW, polityka społeczna, edukacja i wiedza
na obszarach wiejskich, polityka spójności na rzecz obszarów wiejskich). Realizacja przyjętego
przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Zjednoczoną Prawicę Programu Rolnego „Silne rolnictwo,
Zdrowa żywność, Nowoczesna Wieś” wymaga zapewnienia polskiemu rolnictwu równych warunków
konkurencji na Jednolitym Rynku Europejskim poprzez aktywne uczestnictwo w kształtowaniu korzystnej
dla Polski Wspólnej Polityki Rolnej i współpracy międzynarodowej.
Za najpilniejsze zadania do realizacji należy uznać:
I. Aktywny i skuteczny udział Polski w negocjacjach Światowej Organizacji Handlu
(WTO) oraz umowy handlowej USA – UE (TTIP)
II. Aktywną politykę państwa na rzecz kształtowania korzystnej dla Polski Wspólnej Polityki
Rolnej UE.
III. Uproszczenie procedur i zapewnienie skutecznych mechanizmó umożliwiających efektywne
wykorzystanie środków WPR na lata 2014-2020.
IV. Przegląd WPR w 2016-2017 roku oraz wizja WPR i Polityki Spójności UE po 2020 roku
z punktu widzenia Polski.
V. Zapewnienie warunków równej konkurencji polskiej żywności na rynkach światowych.
Ad I. Polska powinna stanowczo przeciwdziałać, aby w negocjacjach WTO w obszarze rolnictwa
nie nastąpiło pogorszenie w trzech obszarach tematycznych rolnictwa, w szczególności: dostępu do
rynku, konkurencji eksportowej i wsparcia wewnętrznego.
W ramach porozumienia handlowo-inwestycyjnego (TTIP) między Komisją Europejską a rządem
USA należy doprowadzić do rezygnacji z deregulacji standardów zabezpieczających i służących
interesom publicznym: ochrony praw konsumenckich i polityki zdrowotnej, ochrony środowiska,
w tym jego rewitalizacji, dobrostanu zwierząt, zdrowej żywności, zrównoważonych praktyk rolniczych,
przepisów o oznaczaniu produktów.
Ad II. Polska, jako jeden z największych krajów UE i jeden z liderów w dziedzinie rolnictwa,
powinna prowadzić bardziej aktywną politykę w kształtowaniu WPR UE. Polska nie może i nie musi
być tylko biernym wykonawcą podejmowanych poza nią decyzji dotyczących przyszłości rolnictwa
w Europie, lecz powinna tę przyszłość aktywnie kreować.
Prowadząc aktywną politykę Polska powinna aktywnie działać na rzecz wyrównania dopłat
bezpośrednich do średniego poziomu w UE, z wykorzystaniem wszelkich dostępnych środków politycznych
i prawnych. Pasywna postawa może spowodować przedłużenie dyskryminacji polskich
rolników także po 2020 roku. Nasi partnerzy w UE muszą wiedzieć, że sprawa pełnego wyrównania
dopłat bezpośrednich ma dla Polski kluczowe znaczenie.
Wspólna Polityka Rolna Unii Europejskiej powinna być tak ukształtowana, by zapewniła Europie,
w tym oczywiście i Polsce, niezbędne ilości żywności i szeroko pojęte bezpieczeństwo żywnościowe.
Groźne jest też wyłączania ziemi z produkcji rolniczej, restrykcyjne limitowanie produkcji rolnej
oraz nadmierne otwarcie UE na import żywności z rynków trzecich.
Rolnictwo europejskie, choć zróżnicowane, opiera się na niewielkich gospodarstwach rodzinnych.
Taki model rolnictwa sprawdził się w Europie, a tym bardziej w Polsce i powinien zostać
utrzymany i wzmocniony. Należy też rozważyć koncepcję gospodarstw rolnych – socjalnych, zapewniających
odpowiednie warunki do życia osobom, które nie powinny zasilać grona bezrobotnych
mieszkańców miast.
Polska powinna popierać rolnictwo naturalne i ekologiczne, które ze względów gospodarczych
i społecznych jest znacznie lepsze niż oparte na wielkich gospodarstwach rolnictwo wielkoprzemysłowe.
Należy tworzyć warunki dla rozwoju gospodarstw prowadzących produkcję z zachowaniem
naturalnych metod produkcji i zasad dobrostanu zwierząt.
W polityce UE Polska powinna działać na rzecz polityki sprzyjającej rozwojowi lokalnych
rynków rolnych i lokalnego przetwórstwa rolnego, zmniejszających uzależnienie rolników od
wielkich koncernów przemysłowych i wielkich sieci handlowych oraz tworzyć odpowiednie warunki
ekonomiczne i prawne, aby rolnicy mogli sprzedawać swoje produkty bezpośrednio konsumentom.
Ad. III. Polska w latach 2014 – 2020 otrzyma unijne wsparcia w ramach I i II filaru, chociaż zdecydowanie
niższe, niż to wynika z potencjału i potrzeb polskiego rolnictwa, a szczególnie potrzeb rozwoju
obszarów wiejskich. Należy zapewnić mechanizmy umożliwiające uproszczenie procedur
i warunków wykorzystania środków, efektywne wykorzystanie środków WPR poprzez zapewnienie
odpowiednich środków budżetowych na współfinansowanie, sprawną i skuteczną administrację,
ograniczoną do niezbędnej skali potrzeb rolników oraz wsparcie przez nowoczesny system doradztwa
rolniczego. Wykorzystamy takie rozwiązania w prawie UE, które w maksymalnie możliwym stopniu
i zakresie uwolnią rolników od zbędnej biurokracji i kontroli.
Ad. IV. Od momentu powstania WPR podlegała dość istotnym przeobrażeniom, ale cele strategiczne
postawione w Traktacie Rzymskim w 1957 r. pozostały niezmienione i obowiązują do dzisiaj,
dlatego konieczne wydaje się przeprowadzenie oceny obowiązujących celów pod względem merytorycznym
oraz sposobu ich zdefiniowania. Unia stopniowo odchodzi od ich realizacji, uwagi są
do ich zasadności, aktualności czy użyteczności. Niezbędny będzie bieżący monitoring realizacji
WPR dla sformułowania zastrzeżeń i uwag oraz przygotowanie wniosków dla przeglądu tej polityki
w 2016 roku, co może umożliwić korektę niekorzystnych dla Polski zapisów i ograniczeń.
Zgodnie z ustaleniami dotyczącymi WPR na lata 2014-2020 przewidziano przeprowadzenie
w 2016 roku przeglądu funkcjonowania WPR, w szczególności w zakresie odejścia od historycznego
modelu naliczania poziomu płatności bezpośrednich oraz utrzymania w latach 2014-2020 wsparcia
na rzecz rozwoju obszarów wiejskich na poziomie perspektywy 2007-2013 (ok. 14mld zł). Rząd Polski
powinien przygotować propozycje zmian WPR i PS. Głównym elementem stanowiska powinno
być zapewnienie polskim rolnikom i producentom rolnym równych warunków konkurencji na
Jednolitym Rynku.
Polska jako jeden z największych beneficjentów WPR, a także polityki rozwoju obszarów wiejskich
musi wypracować propozycje kształtu WPR po 2020 roku, a następnie strategię postępowania
w negocjacjach nad dokumentami UE. Propozycja ta powinna uwzględniać problemy rolnictwa
światowego wynikające z globalizacji w szczególności: dysproporcje ekonomiczne na wszystkich
etapach łańcucha żywnościowego, zależności rolnictwa od ogniw pozarolniczych, utratę przewag
komparatywnych, skutki redukcji kosztów wytwarzania, wzrost ryzyka produkcji rolnej związany ze
zmianami klimatycznymi oraz zmiennością cen na rynkach rolnych
Ad. V. Polska powinna stanowczo działać na rzecz równej konkurencji rolnictwa europejskiego
z rolnictwem światowym oraz równej konkurencji polskich producentów na tych rynkach. Polska
powinna wpływać na politykę gospodarczą Unii w takim kierunku, żeby na rynek europejski mogła
być importowana tylko taka żywność, przy produkcji której zachowane zostały takie same zasady, jakie
obowiązują rolników i producentów żywności w Unii Europejskiej. Tylko wtedy rolnicy europejscy,
a więc i polscy, obciążeni licznymi standardami produkcyjnymi (sanitarnymi, weterynaryjnymi,
socjalnymi, ekologicznymi, dobrostanu zwierząt itp.) mogą konkurować z importem żywności produkowanej
bez zachowania tych standardów. Niezbędna jest skuteczna kontrola i nadzór nad obrotem
produktami rolno-spożywczymi importowanymi do Polski. Z krajów UE oraz krajów trzecich
na teren Polski napływa wiele produktów rolno-spożywczych, których jakość budzi zastrzeżenia.

PODATKI

FINANSE PUBLICZNE
A ROLA PAŃSTWA W EUROPIE

Finanse publiczne to dziedzina nauki określająca reguły funkcjonowania instytucji państwa, które
określamy jak „sektor publiczny”, oraz relacje między nim a dwoma podstawowymi kategoriami
podmiotów tworzącymi system gospodarczy i społeczny: gospodarstwami domowymi i przedsiębiorstwami.
Istotą tych relacji, zbyt rzadko uświadamianą społeczeństwu, jest to, że te podmioty – gospodarstwa
domowe i przedsiębiorstwa – jako zbiorowość z jednej strony dostarczają środki finansowe sektorowi
publicznemu w formie podatków lub pożyczek, gdy nabywają obligacje finansujące deficyt;
z drugiej strony otrzymują od sektora publicznego środki, gdy państwo to, co pozyskało wydaje: wydatki
państwa to zasilenia przedsiębiorstw, gdy państwo nabywa dobra i usługi, oraz wynagrodzenia
pracowników sektora publicznego, znacznej części społeczeństwa (prawie ¼ zatrudnionych pracuje
w sektorze publicznym).
Państwo zatem społeczeństwu jako całości NIC nie zabiera, państwo bierze od jednych i płaci
innym członkom społeczeństwa – funkcjonującym w sferze publicznej, pracującym dla dobra publicznego,
czyli powszechnego, wspólnego, jak to określali starożytni Rzymianie, PRO PUBLICO
BONO – i to oni wprowadzili pojęcie dobra publicznego, powszechnego, wspólnego. Tak więc sfera
publiczna nazywana „sferą budżetową”, bo finansowana z budżetu publicznego, czyli wspólnie przez
nas, obywateli, zebranych pieniędzy, to część z nas: PAŃSTWO TO MY.
To, jak te relacje między państwem (częścią z nas) a nami, obywatelami, powinny być kształtowane,
powinno wynikać z podstawowych zasad racjonalności ekonomicznej i dobrej organizacji: każda
organizacja działa dobrze pod warunkiem:
– właściwego finansowania,
– dobrej organizacji i
– fachowego zarządzania
Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli mamy niedostateczne finansowanie, to organizacja
działa źle. A jeśli państwo źle działa, to ludzie się od niego odwracają.
Hasło „taniego państwa” uważamy za nieodpowiedzialne. Nie mówmy o tanim państwie, mówmy
o państwie finansowanym na właściwym poziomie i w sposób racjonalny.
Państwo racjonalne zbiera podatki tak, aby każda organizacja, każdy podmiot mógł realizować
swoje cele, czyli aby realizował swój budżet – gospodarka to miliony budżetów.
Jak państwo ma zbierać podatki? Są tylko dwie możliwości: podatki albo z dochodów, albo
z majątku.
Jeśli z dochodów, to albo bezpośrednio (PIT, CIT), albo pośrednio (VAT, podatek od sprzedaży,
inne podatki obrotowe, akcyza); podatki majątkowe też płacimy z dochodów, tak jak i podatki pośrednie
(wydając nasze dochody) – podatki różnią się podstawą wyznaczenia zobowiązania podatkowego,
ale nie źródłem, z którego są zwykle płacone: tym źródłem są dochody.
Podstawowa zasada racjonalności państwa to pobierać podatki tak, aby nie niszczyć podmiotów
opodatkowanych i by sprzyjać ich rozwojowi – temu służą mądrze konstruowane ulgi i zwolnienia
(one ułatwiają rozwój i chronią niektóre cele).
Powinniśmy przestrzegać pięciu podstawowych zasad przyszłego systemu podatkowego*:
1. Tworzenie prawa oraz całości systemu podatkowego w interesie publicznym (NIE dla „prywatyzacji
prawa podatkowego”, czyli podporządkowania ustawodawstwa interesom lobbystów
oraz międzynarodowego biznesu podatkowego) – efekt: do 25 mld zł;
2. Zasada rzetelności i legalizmu w stosunkach do obywateli i organów władzy publicznej:
oznacza to zakaz stosowania interpretacji przepisów wrogiej lub dyskryminacyjnej wobec wybranych
podatników, ale jednocześnie konsekwentna eliminacja uchylania się od opodatkowania
i wyłudzeń podatków – efekt: 60 mld zł;
3. Zasada minimalizacji obciążeń podatkowych najniższych dochodów osób fizycznych (niskie
dochody większości obywateli są najważniejszą barierą wzrostu gospodarczego – w ich przypadku
najsilniej działa efekt mnożnikowy, tzn. ich dochody wydawane kreują następne dochody, które
stają się źródłem wpływów podatkowych);
4. Zasada równorzędności wykładni prawa podatkowego dokonywanej przez obywateli wobec
wykładni dokonywanej przez organy władzy: przepisy prawa podatkowego wiążą jednakowo
wszystkich – również władza ma obowiązek szanować i chronić zgodny z ich treścią pogląd podatników;
5. Zasada nieopodatkowania zysków inwestowanych: podatnicy, którzy wykazują zyski, które
przeznaczają na inwestycje, nie powinni od tych zysków płacić podatków (tworzenie miejsc pracy,
efekt mnożnikowy).
Dobrze zorganizowane, fachowo zarządzane, właściwie finansowane i racjonalne państwo, powinno
realizować szeroko rozumiane zadania prorozwojowe, a wśród nich przede wszystkim:
1. Rozwój polityki sektorowej
2. Wspieranie powstawania i rozwoju przedsiębiorstw
3. Budowanie i dbałość o różne elementy infrastruktury
4. Ustanawianie standardów
5. Dbałość o poziom edukacji – odpowiedzialność za dostarczanie gospodarce wyedukowanego
i etycznego kapitału ludzkiego
6. Kształtowanie równowagi stron w procesie produkcji (kapitał – praca)
7. Tworzenie popytu na wysokie technologie
8. Budowanie porządku prawnego – by nadać pożądanym regułom formę obowiązujących przepisów;
i tworzenie instytucji dla kontroli przestrzegania tych reguł (sprawnie działający system
sprawiedliwości i arbitrażu)
9. Kontrolowanie różnych aspektów zależności od czynników zewnętrznych – politycznych
i ekonomicznych

PAKIET PRAWORZĄDNOŚCI PODATKOWEJ
Praworządność i uczciwość systemu podatkowego to fundament Państwa. Każde złamanie zaufania
podatników do organów skarbowych i patologie w formie nieuzasadnionych luk w systemie stanowi
wygodne wytłumaczenie dla działań w szarej strefie. System podatkowy wymaga w tym zakresie
natychmiastowej i gruntownej naprawy.
1. Centralna Instrukcja Podatkowa
Brak dostatecznego nadzoru MF nad wydawanymi co roku dziesiątkami tysięcy indywidualnych
interpretacji podatkowych jest obecnie przyczyną wielu niesprawiedliwości:
– występują interpretacje sprzeczne lub publikowane z dużym opóźnieniem co powoduje
sztuczne zaburzenia konkurencji,
– interpretacje tego samego przepisu zmieniają się w czasie, co powoduje, że każdy występuje
o zabezpieczającą wyłącznie jego interpretację prowadząc do niepotrzebnego przyrostu ich ilości,
– interpretacje często wydawane są wbrew orzecznictwu sądów, co daje przewagę podatnikom,
których stać na profesjonalne doradztwo i wieloletnią walkę w sądach,
– interpretacje często bywają oderwane od rzeczywistości gospodarczej danej branży, co niepotrzebnie
utrudnia prowadzenie działalności gospodarczej.
Odpowiedzią na te problemy jest stworzenie (za przykładem rozwiązań z UK) centralnej instrukcji
podatkowej, która prezentowałaby spójną politykę interpretowania przepisów podatkowych MF
w podziale na i z uwzględnieniem specyfiki poszczególnych branż naszej gospodarki. Istotne jest
także skoordynowanie interpretacji z punktu widzenia wszystkich podatków (głównie VAT i CIT).
Podatnik stosujący się do tych wytycznych byłby ustawowo chroniony tak jak dziś chroniony jest podatnik
posiadający interpretację indywidualną. Z czasem poszerzania instrukcji podatnicy zaprzestali
by występowania o interpretacje indywidualne.
2. Poszerzenie kompetencji Rzecznika Praw Obywatelskich
Dzisiejsze działania RPO na polu podatkowym są nieistotne i nieskuteczne. Wynika to z niedostatecznych
instrumentów, którymi dysponuje RPO w odniesieniu do specyficznej dziedziny jakim są
podatki. Poza typowymi działaniami RPO polegającymi na reagowaniu w sprawach indywidualnych
broniąc praw podatników w postępowaniach przed urzędami i sądami, kompetencje, ale też obowiązki
Rzecznika uzupełnimy o:
– proaktywną kontrolę procesu legislacyjnego na rzecz jaśniejszych i uchwalanych z odpowiednim
wyprzedzeniem przepisów podatkowych (prawo do przejrzystej legislacji), oraz
– obiektywną coroczną ocenę naszego systemu podatkowego z uwzględnieniem stanowisk organizacji
pozarządowych.
Dopiero te instrumenty RPO umożliwią parlamentowi obiektywną ocenę ex post wprowadzanych
reform, świadome kształtowanie prawa podatkowego na przyszłość i ocenę jakości działań organów
skarbowych. Dziś parlament skazany jest na ekspertyzy MF, które staje się sędzią we własnej sprawie.
Obecne zaplecze eksperckie RPO dedykowane sprawom podatkowym jest nieadekwatne do skali
problemów (dwa niecałe etaty). Realizację powyższych postulatów zapewni ustawowe wyposarzenie
RPO w odpowiednie zasoby eksperckie.
3. Wiążąca informacja stawki VAT
Rozbieżności w klasyfikacji statystycznej towarów i usług oraz rozbieżności w interpretowaniu
przepisów VAT dotyczących stawek i zwolnień VAT wymaga przeprowadzenie reformy racjonalizującej
stawki VAT według jasno określonych celów społecznych oraz wprowadzenie nowej instytucji
ułatwiającej firmom przyporządkowanie stawki lub zwolnienia od VAT do oferowanych przez nich
towarów i usług. Nowa wiążąca informacja wydawana byłaby co do zasady w ciągu 14 dni (dziś proces
potwierdzenia stawki może trwać 4 miesiące) oraz obowiązywałaby nie tylko adresata ale każdego
następnego przedsiębiorcę dokonującego dostawy tego towaru lub usługi.
4. Proces legislacyjny
Proces legislacyjny w zakresie podatków jest nieprzejrzysty i podatny na lobbying.
Wprowadzimy zasady pozwalające wszystkim zainteresowanym świadomie uczestniczyć w tym procesie,
poprzez jasne formułowanie celów inicjatyw legislacyjnych, ocenę wyjściowych rozwiązań
i docelowego modelu i jasny harmonogram prac.
Wprowadzimy także obowiązek uaktualnienia Oceny Skutków Regulacji, jeśli w procesie legislacji
parlament wprowadził istotne korekty do pierwotnych projektów MF. Umożliwi to ocenę danej
legislacji ex post.
W ostatnich latach zauważalne jest istotne przyspieszenie zmian legislacyjnych w podatkach,
a nowe przepisy coraz częściej pojawiają się w trakcie roku. Powrócimy do dobrego zwyczaju wprowadzania nowelizacji podatkowych od dnia 1 stycznia każdego roku (tylko w nadzwyczajnych przypadkach
rozszczelnienia sytemu nowelizacje będą wprowadzane w trakcie roku).
5. In dubio pro tributario
Korzystając z doświadczeń innych państw (np. Belgia) wprowadzone będą racjonalne zasady
identyfikowania wątpliwości prawnych oraz przesłanki ich interpretacji na korzyść podatnika.
6. Rachunek deregulacyjny
Wzorem rozwiązań zastosowanych w UK, wypracujemy metodologię autooceny przepisów prawa
podatkowego przez MF pod kątem, czy skomplikowanie danej regulacji jest uzasadnione konkretnym
interesem fiskalnym. Tego typu rachunek deregulacyjny zostanie przeprowadzony wobec dotychczasowych
ustaw oraz będzie publikowany na bieżąco w odniesieniu do nowych projektów ustaw i rozporządzeń.
Działania te mają na celu systemowe eliminowanie zbędnych komplikacji na możliwie
wczesnym etapie legislacji.
7. Wykwalifikowana kadra – Szkoła Skarbowości
Stworzymy samofinansującą się instytucję szkolącą kadry skarbowe otwartą na studentów zewnętrznych
zainteresowanych studiami z zakresu finansów publicznych i księgowości. Przejrzyste
przepisy podatkowe, jednoznaczna polityka interpretacyjna MF, oraz wysokie kwalifikacje kadr docelowo
stworzą podstawy wprowadzenia odpowiedzialności finansowej za błędy urzędników skarbowych.
8. Sądowa kontrola wykonalności decyzji
Wprowadzimy zasadę obligatoryjnej i prewencyjnej weryfikacji decyzji podatkowych przez sąd
administracyjny w ciągu 30 dni od dnia złożenia skargi przez podatnika.
9. Ograniczenie prawa do żądania informacji
Urzędy często nie liczą się z czasem pracowników księgowości firm i żądają informacji i dokumentów,
które są już znane fiskusowi. Tego typu żądania zostaną wykluczone.
10. Koszty kontroli wyższe niż potencjalne dochody budżetu
Wprowadzimy mierniki efektywności potencjalnej kontroli uwzględniające koszt ich prowadzenia.
11. Nadużywanie postępowań KKS
Postępowania KKS są często wszczynane sztucznie – wyłącznie w celu przedłużania nieudolnie
prowadzonych postępowań podatkowych. Wprowadzimy regulacje ograniczające arbitralność urzędów
do przypadków rzeczywistych przestępstw.
Powyższe zmiany mają charakter prawno-organizacyjny i nie wiążą się z kosztami dla budżetu,
jednak poprzez polepszenie środowiska gospodarczego będą miały pozytywny wpływ na PKB.

SYSTEM PODATKOWY
System podatkowy, jako wektor funkcji ustaw podatkowych i główne źródło finansowania zadań
publicznych był i pozostanie nieodłącznym elementem funkcjonowania każdego państwa. Samo opodatkowanie
może służyć zarówno do pobudzania wzrostu i rozwoju gospodarczego, lub odstraszać
od konkretnych działań o charakterze przedsiębiorczym w danej jurysdykcji podatkowej. Podatki
mogą bezpośrednio wpływać na poprawę zdrowia, zapewniając przy tym efektywność poboru danin
publicznych i zmniejszać akumulację zysku, gdy opodatkowują konsumpcyjne wyroby o charakterze
uzależniającym, np.: wyroby tytoniowe, co powoduje wzrost ich cen. Z drugiej strony mogą być
zagrożeniem dla zdrowia i wpływów budżetowych, jeżeli opodatkowanie będzie zbyt wysokie, co
spowoduje rozwój gospodarki nieoficjalnej, a więc skutki będą odwrotne od zamierzonych.
Należy pamiętać, że opodatkowanie jest oparte na regule ekstrakcji dochodów, a generowany
przychód jest uzależniony od relacji rynkowych w danym państwie, czy grupie państw działających
na wspólnym rynku. Zatem zwiększenie efektywności podatkowej, w rozumieniu zmniejszenia luki
podatkowej może odbywać się w pierwszym rzędzie dzięki takim działaniom rządu, które znacząco
wzmocnią te instytucje, które pod każdą postacią wspierają działania rynków formalnych. Jeżeli rząd
nie znajdzie takiej motywacji do zmian i poprawy legalnego obrotu gospodarczego ulegając różnym
grupom nacisku, to trudno mówić o tym, że rynki mogą funkcjonować lepiej i mogą podlegać regułom
bardziej efektywnego opodatkowania. Chodzi o to, że poprawiając całą instytucjonalną wydolność
państwa poprawia się bezpośrednio efektywność podatkową, gdzie jednoznaczny przymus państwowy
stosowany wybiórczo czy uciążliwe kontrole, zastępowane są wzajemnymi zasadami postępowania.
Wyznacznikiem tego procesu nie może być ukierunkowane jedynie na usprawnianie krótkoterminowej
ściągalności danin publicznych, lecz głównie na stworzenie zachęt do rozwoju, przy równości
miar, szans oraz sytuacji1. Należy przy tym wiedzieć, że zmniejszenie biurokracji podatkowej, związane
z uproszczeniem samego systemu podatkowego o 10%, wywołuje taki skutek dla przedsiębiorcy,
jak zmniejszenie o 1% efektywnej stawki podatku od osób prawnych (CIT), co z kolei przyczynia się
do 6% wzrostu napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych2.
Z tego powodu spójność i funkcjonalność systemu podatkowego w Polsce winna być realizowana
w ramach sprawności, osadzonej na podejściu ekonomicznym, efektywnym oraz etycznym, ujętym w
ramach trzech głównych wymiarów optymalizacyjnych, tj. optymalizacji poboru danin publicznych
i realizacji zadań ustawowych, optymalizacji współpracy sieciowej z interesariuszami oraz optymalizacji
wsparcia polityki gospodarczej. Dużym wyzwaniem tego procesu jest wykorzystywanie polityki
budżetowej do bezpośredniego wsparcia polityki gospodarczej i podniesienia innowacyjności
przedsiębiorstw. Do tego dochodzi konieczność rozpraszania zagrożeń związanych z podatkowym
ryzykiem systemowym3, a osadzonym na uchylaniu się od opodatkowania,. Tylko w 2014 r. do budżetu
państwa z tytułu luki podatkowej ze wszystkich tytułów podatkowych nie wpłynęło 148,9 mld zł.
Jednocześnie rosną zwroty podatku VAT (86,3 mld zł w 2014 r.), przy ustaleniach kontroli skarbowej
większych o 64,5%, jednakże spadku wpływów z tychże ustaleń o 4,7% – co świadczy o pustych decyzjach
organów podatkowych i wymiernym spadku ich efektywności. Zwroty z podatku VAT w woj.
podlaskim osiągnęły już 80,77% wpływów z VAT, w woj. zachodniopomorskim 72,63% wpływów
z VAT, czy woj. świętokrzyskim 72,62% wpływów z VAT. Problem ten nie dotyczy tylko Polski, gdyż
cała Unia Europejska do chwili obecnej nie może wyeliminować wadliwych rozwiązań organizacyjno-
prawnych w zakresie wewnątrzwspólnotowego rozliczania VAT. Dlatego koniecznym rozwiązaniem
docelowym winno być wprowadzenie w Polsce tzw. rozdzielonej płatności w VAT (tzw. split
payment). Rozwiązanie takie dla instytucji publicznych zostało już wprowadzone od 1 stycznia 2015
r. we Włoszech. Mechanizm polega na tym, że podatek VAT już nie mógłby być towarem, jak jest do
tej pory, gdyż kwota brutto automatycznie byłaby rozdzielana na dwie w systemie bankowym: netto
dla sprzedawcy oraz VAT bezpośrednio na konto urzędu skarbowego. Rozwiązanie takie jest z niecierpliwością
oczekiwane przez liczne branże, gdzie współczynnik nieprawidłowości obrotu gospodarczego
jest bardzo wysoki, a sektory te nie są objęte tzw. odwrotnym obciążeniem w VAT.
Stabilizowanie finansów publicznych winno być realizowane poprzez zachowanie aktualnie obowiązujących
stawek w podatku dochodowym (18% i 32%), bez wprowadzania trzeciej, podwyższonej
stawki podatkowej, która byłaby nieefektywna. Już dziś ten typ podatków w Polsce posiada de facto
charakter liniowy i dalece wyłączający.
Wypełniając zobowiązania art. 20 Konstytucji, a jednocześnie zmniejszając asymetrię konkurencyjności
podmiotów w gospodarce narodowej, należałoby wprowadzić podatek od dużych sieci
detalicznych dowolnej branży, których całkowite obroty grupy kapitałowej lub grupy franczyzowej
przekraczają 1 mld zł. Podlegałyby one progresywnemu opodatkowaniu zależnemu od wielkości obrotu
– od 0,5% do 2%.
Podatkiem sektorowym pociągającym za sobą również reformę Bankowego Funduszu Gwarancyjnego
winno być wprowadzenie podatku od instytucji finansowych mającego na celu zrównoważenie
obciążeń podatkowych płaconych przez sektor finansowy i innych przedsiębiorców. Nowy
podatek obciążający banki, zakłady ubezpieczeń, domy maklerskie, instytucje zarządzające aktywami
i towarzystwa funduszy inwestycyjnych i inne instytucje finansowy zostałby ustalony w zależności
od poziomu aktywów będących w dyspozycji tych instytucji i przy uwzględnieniu specyfiki ich działalności.
Szacuje się, że wpływy z takiego podatku wynosiłyby co najmniej 7-8 mld zł rocznie.
System podatkowy wymaga również podniesienia kwoty dochodu wolnego od podatku, która jest
dziś najniższa w Europie, z aktualnych 3091 zł do 8000 zł. Po prostu demokratyczne państwo prawne
nie może żądać od tych podatników, którzy już dziś żyją poniżej minimum egzystencji (6,5 tys. zł/
rocznie) i przeznaczają cały swój dochód na konsumpcję dóbr pierwszej potrzeby, żeby de facto płacili
najwyższe relatywnie podatki.

POLITYKA ZAGRANICZNA

BEZPIECZNA POLSKA

Bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze. Jesteśmy w Europie jednym z najbardziej doświadczonych
przez historię narodów. Jeśli historia nas czegoś uczy, to właśnie dziś powinniśmy być mądrzejsi
– przed szkoda, a nie po szkodzie.
Zagrożenia i wyzwania
Historia znów dokonała skrętu w naszym regionie. Na naszych oczach odradza się rosyjski imperializm.
Rosja domaga się nowego układu sił w świecie. Rozbija jedność naszego regionu oraz Unii
i NATO.
Zaatakowany sąsiad traci terytorium. Obrona przed dalszą eskalacją rosyjskiej agresji może odbić
się negatywnie na ukraińskich reformach. Niepowodzenie ukraińskiej transformacji i powrót prorosyjskich
władz do Kijowa będzie oznaczał zwycięstwo rosyjskiego imperializmu, który – zgodnie
z przepowiednią Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi w sierpniu 2008 – może zwrócić się przeciwko innym
państwom. W tym przypadku „nasza chata” jest po drodze!
Instytucje, do których należymy, nie radzą sobie z tym wyzwaniem. Unia Europejska jest rozdarta
między chęcią współpracy z bogatą w surowce Rosją a chęcią utrzymania relacji z postsowieckimi
krajami, które chciałyby być bliżej Europy. Przyjęcie przez Berlin i Paryż tzw. formuły normandzkiej
i mińskiej, czyli zaangażowanie się w rozmowy z Rosja w wąskim formacie, z pominięciem instytucji
europejskich oraz Polski, nie prowadzi do trwałego pokoju na Wschodzie.
Podzielone w tej kwestii jest też NATO. W stolicach naszych sojuszników panuje, niestety naiwne,
przekonanie, że nie można wzmacniać bezpieczeństwa Europy Środkowej, gdyż prowadzi to do
konfrontacji z Rosja.
Złożoność sytuacji zaczyna uświadamiać sobie Waszyngton, gdzie odchodzi się od naiwnej koncepcji
resetu. W USA też są jednak dylematy co do ważności regionów świata i sposobów regulowania
kryzysów.
Podmiotowa pozycja Polski
Nasze położenie nie pozwala nam zajmować pozycji neutralnej. Nie możemy łudzić się, że za bierność
lub cichą zgodę na rosyjski imperializm zostaniemy przez Moskwę wynagrodzeni. Nie możemy
żyć starym, szkodliwym mitem (Wokulskiego), że siedząc cicho będziemy dopuszczeni do wielkich
zysków gospodarczych na terenie Rosji i w ten sposób będziemy krajem mlekiem i miodem płynącym.
Rosjanie nie pozwolili nam w ten sposób zarabiać ani pod zaborem, ani za czasów komunistycznego
podporządkowania, ani za czasów spolegliwej polityki Tuska i Sikorskiego. Nie jest też prawda,
ze alternatywą jest konflikt i otwarta wojna o realizację naszych interesów. Pomiędzy podporządkowaniem
się a wojną jest całe spektrum instrumentów dyplomatycznych, prawnych i gospodarczych, których zaangażowana w realizację interesu narodowego polska dyplomacja może użyć.
Polska musi stanowczo domagać się rozwiązania konfliktu na Wschodzie przez ścisłe przestrzeganie
prawa międzynarodowego. Musimy odtworzyć solidarność regionu i zbudować koalicję państw
Europy Środkowej, która we wszystkich instytucjach międzynarodowych, a szczególnie w Unii Europejskiej,
będzie wywierała presję na stosowanie prawa międzynarodowego, na nieuznawanie zmian
dokonanych siłą i na sankcjonowanie agresora. Taka polityka może powieść się, jeśli Polska dyplomacja
wykaże się determinacją i będzie lojalnie i solidarnie dbała o interesy państw regionu. Musimy je
przekonać, że możemy być skutecznymi rzecznikami regionalnych interesów. To wymaga aktywności
nowego Ministra SZ, który wróci do spraw międzynarodowych, a odejdzie od medialnych utarczek
z wewnętrzną opozycją. Nie ma tu miejsca na żadna wojnę z Rosją.
Odzyskamy też naszą pozycję w Unii, jeśli jasno opowiemy się za europejską przyszłością Ukrainy,
Gruzji i Mołdawii. Oprócz środków międzynarodowych państwa te potrzebują silnego wsparcia
eksperckiego w reformowaniu prawa i samorządów. Polskę stać na wysłanie odpowiednich ekip ekspertów,
które pomogą im opracować stosowne reformy i wprowadzić je w życie, z uniknięciem problemów,
na jakie napotkaliśmy w naszej transformacji. Aktywność na tym polu pozwoliłaby Polsce
odzyskać pozycję promotora europejskich ambicji naszych wschodnich sąsiadów.
Pamiętajmy, im więcej suwerenności i demokratycznych przemian na Ukrainie, tym mniej imperializmu
w Rosji.
Wojskowe instrumenty bezpieczeństwa, nasza pozycja w NATO
Wyznacznikami stanu na dzisiaj są:
– art. 5, brak automatyzmu, każdy kraj określa skalę pomocy dla państwa zaatakowanego,
– w 2010 uaktualniono plany obronne, podobno miało nas wspomóc 5 dywizji zachodnich,
– w Szczecinie funkcjonuje dowództwo korpusu północnego (Polska, Dania, Niemcy) przewidywanego
do użycia w operacjach ekspedycyjnych, brak wartości bojowej, korpus nie jest włączony
w system obrony RP,
– ośrodek szkoleniowy NATO w Bydgoszczy na cele operacji ekspedycyjnych nie przyczynia
się do bezpieczeństwa RP,
– w latach 2010-2012 odwiedzała Polskę bateria antyrakiet patriot,
– kilka baz polskich, lotniska i porty zostały przystosowane do przyjęcia sił wsparcia, w przypadku
konfliktu na wschodniej granicy NATO potrzebowałoby dziś co najmniej trzy miesiące na
zorganizowanie pomocy,
– w 2014, ze względu na zachowanie Rosji, USA przysłały do Polski kilkanaście samolotów
F-16 oraz 170 komandosów. Prezydent Obama zapowiedział w czerwcu 1 miliard dolarów pomocy
wojskowej dla całej Europy Środkowej. Wojska te nie są włączone w system obronny RP,
ćwiczą jedynie ogólne umiejętności wojskowe, sztukę pilotażu, strzelanie etc.,
– ostatnio Amerykanie zapowiedzieli zmagazynowanie sprzętu wojskowego na terenie państw
Europy Środkowej,
– na szczycie NATO w Newport zdecydowano m.in. o wzmocnieniu korpusu szczecińskiego
oraz stworzeniu oddziału bardzo szybkiego reagowania (tzw. Szpicy) w liczebności 5 tys. żołnierzy.
Oczekiwania Polski, Newport plus:
– Polityczne
– Realistyczna ocena zagrożeń, definicja zagrożenia rosyjskiego,
– Zniesienie politycznych zobowiązań wobec Rosji z 1997 roku, te zobowiązania nie maja
charakteru prawnego, zostały podjęte w innej sytuacji politycznej i przed naszym przystąpieniem
do NATO,
– Nie akceptujemy veta ze strony naszych sojuszników (np. Niemców) co do charakteru naszej
obrony, statusu i obecności wojskowej NATO na terenie Polski,
– Nie oczekujemy przywilejów. Chcemy zrównania naszego statusu bezpieczeństwa ze statusem
Europy Zachodniej.
– Wojskowe
– Dostęp do monitoringu satelitarnego oraz informacji wywiadowczych o działaniu wojsk Rosji,
stała obecność systemu AWACS,
– Trwała obecność wojsk NATO, pożądana obecność wojsk USA, w takich rozmiarach, aby
odstręczyć Rosję od wszelkich marzeń na odzyskanie wpływów i zdominowanie regionu. Polska
nie może być nadal w NATO członkiem drugiej kategorii.
– Należy dążyć do połączenia polskich programów zbrojeniowych z żądaniem obecności zachodnich
sojuszników w Polsce,
– Polska powinna żądać, aby NATO i państwa zachodnie udzieliły wsparcia wojskowego
(sprzętu wojskowego) Ukrainie, powinniśmy pomoc Ukrainie wygrać te wojnę. Tylko niepodległa
i demokratyczna Ukraina zapewni nam bezpieczeństwo przed imperialną Rosją.

POLSKA POLITYKA WSCHODNIA
Polska polityka wschodnia jest jednym z najistotniejszych kierunków polityki zagranicznej państwa.
Ten obszar może być źródłem śmiertelnego zagrożenia, ale również może stanowić ogromną
szansę. W dużej mierze od efektów konfrontacji wpływów Wschodu (Rosji) z Zachodem zależy przyszłość
nie tylko regionu ale i Europy. Dlatego można postawić tezę, że nasza pozycja w Unii Europejskiej
i na świecie w dużym stopniu jest determinowana naszą aktywnością na Wschodzie.
Polska polityka wschodnia przede wszystkim przestanie być reaktywna, a zmieni się na aktywną.
Dzisiaj Polska jedynie odpowiada na działania podejmowane przez inne państwa – w tym w szczególności
przez Rosję. Powoduje to utratę szans na skuteczne działanie. M. in. przez to nasz kraj przestał
być liderem w regionie. My to zmienimy, wrócimy do modelu aktywnych i zdecydowanych działań.
Jeszcze w 2008 roku Prezydent RP prof. Lech Kaczyński mógł zmobilizować przywódców Litwy,
Łotwy, Estonii oraz Ukrainy i powstrzymać marsz rosyjskich wojsk na Tbilisi. Było to możliwe dzięki
naszej aktywnej, odważnej i podmiotowej polityce wschodniej. Prowadzenie tak stanowczych działań
możliwe było również dzięki dynamicznej współpracy z USA. Dziś, po kilku latach stagnacji i prowadzenia
polityki z pozycji petenta większych krajów, nie mamy nawet połowy tych możliwości, które
istniały w czasach prezydentury prof. Lecha Kaczyńskiego.
Paradoksalnie, wielkim problemem dla nas – ludzi polskiej prawicy jest to, że podchodząc z pietyzmem
do naszej pamięci historycznej znajdujemy w niej siłę, ale niekiedy też przeszkodę w realizacji
bieżących wyzwań polityki zagranicznej.
Oczywista pamięć o naszych ofiarach i bohaterach związana z b. Kresami Rzeczypospolitej kładzie
się cieniem na współczesnych relacjach z naszymi partnerami na Wschodzie, te zaś są niezbędne
nie tylko do budowania polskiej pozycji, ale w ostatecznym rachunku, do trwałego utrzymania polskiej
suwerenności.
Lansowana przez część środowisk koncepcja amnezji historycznej jest równie nie do przyjęcia,
jak świadome wycofanie się z polityki wschodniej praktykowane przez rząd PO.
Naszym sąsiadom na Wschodzie mówimy wyraźnie, że z naszej strony mogą liczyć na o wiele
więcej niż ze strony obecnego rządu, ale w zamian oczekujemy respektowania naszej wrażliwości
historycznej. Dla nas ludobójstwo na Wołyniu, doły śmierci w podwileńskich Ponarach czy sytuacja
polskiej mniejszości na Wschodzie nie są i nigdy nie będą kwestią taktyki politycznej. W tych sprawach
nasza pryncypialna postawa nie będzie podlegać dyskusji. Stanowczo przy tym przeciwstawiać
się będziemy instrumentalizacji pamięci historycznej przez naszych przeciwników.
Polityka zagraniczna w całości, ale szczególnie na Wschodzie, nie może być ograniczona do rytualnych
spotkań dyplomatów. Jeżeli chcemy oddziaływać na wschodnich sąsiadów i realizować wspólne
przedsięwzięcia, niezbędne jest budowanie relacji społecznych, kulturalnych i gospodarczych.
Chcąc wpływać na kształtowanie nastrojów społecznych, wzrost sympatii do Polski i zrozumienie
wagi sojuszu państw naszego regionu – musimy rozwinąć polską „soft power”. Za pośrednictwem instrumentów,
które państwo posiada (Instytuty Polskie, Instytut Adam Mickiewicza, etc.) oraz takich,
które powinno jeszcze stworzyć (wymiany międzynarodowe, współpraca naukowa i kulturalna etc.),
będziemy budować przychylność dla Polski oraz przekonanie, że współpraca w regionie międzymorza
i współtworzenie wspólnej polityki historycznej jest niezbędne.
Oczywiście działania te mogą spotkać się z negatywną reakcją krajów, którym na rękę jest dezintegracja
regionu. W przeciwieństwie do obecnego rządu nie będziemy uzależniać naszych działań
od zewnętrznych opinii, bowiem naszym celem jest budowa jak najkorzystniejszej dla Polski, bliskiej
współpracy krajów międzymorza, która zapewni Polsce należną jej, kluczowa rolę w regionie.
W szczególności podejmiemy następujące działania:
1. Opracujemy wieloletnią strategię polskiej polityki wschodniej.
2. Przywrócimy aktywną politykę bilateralną z krajami bałtyckimi oraz krajami Partnerstwa
Wschodniego (PW), zróżnicowaną w zależności od potrzeb i specyfiki tych krajów.
3. Zaktywizujemy polską dyplomację, tak by to ona nadawała ton w polityce sąsiedztwa UE.
4. Podejmiemy działania na rzecz wyraźnego zwiększenia przez Polskę wymiany handlowej
i współpracy gospodarczej z krajami PW. Będziemy wspierać polskie inwestycje na Wschodzie,
także w obszarze małego i średniego biznesu.
5. Za pośrednictwem Instytutów Polskich w krajach wschodnich zwiększymy możliwości organizacji
projektów promujących Polskę i współpracę z Polską, wykorzystamy istniejące na Wschodzie
zainteresowanie i rozwiniemy naukę języka polskiego.
6. Konsekwentnie będziemy wspierać Ukrainę przeciw agresji rosyjskiej. W przypadku kontynuacji
konfliktu będziemy zabiegać o utrzymanie i wzmocnienie sankcji. Podejmiemy działania
na rzecz zmiany formatu normandzkiego, ponieważ nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której
najważniejsze decyzje dot. naszego regionu zapadają bez udziału Polski.
7. Na forum UE będziemy zabiegać o jak najszybsze uruchomienie ruchu bezwizowego dla
Ukrainy.
8. Zintensyfikujemy współpracę ekonomiczną oraz rozwiniemy przekazywanie polskiego know-
-how dot. transformacji.
9. Na Białorusi podejmiemy skuteczne działania na rzecz podpisania umowy o małym ruchu granicznym
oraz wynegocjowania, a potem implementacji porozumień Białorusi z UE dot. ułatwień
wizowych.
10. Prowadzeniu dialogu z władzami Białorusi będzie towarzyszyć konsekwentne wspieranie
Związku Polaków na Białorusi oraz społeczeństwa obywatelskiego.
11. Zdecydowanie przeciwstawimy się ograniczeniu praw Polaków na Litwie.
12. Przy zachowaniu niezbędnych kontaktów z władzami rosyjskimi, będziemy wspierać środowiska
prodemokratyczne. Wspólnie z partnerami z UE podejmiemy działania na rzecz tworzenia
wolnej przestrzeni informacyjnej (TV i Internet) dla ludności b. ZSRR posługującej się językiem
rosyjskim i skutecznego przeciwstawienia się dezinformacji i agresywnej propagandzie imperialnej.
13. Na Zakaukaziu – będziemy działać na rzecz jak najsilniejszych związków tego regionu z Europą
– politycznych i ekonomicznych. W Azerbejdżanie, Gruzji, ale i Armenii będziemy szukać dla
polskich firm możliwości współpracy, w szczególności w dziedzinie energetyki.

POLSKA W ŚWIECIE
Polska polityka zagraniczna, w wymiarze całości stosunków międzynarodowych prowadzona będzie
wedle czterech zasadniczych „geograficznych poziomów aktywności”: regionu Europy Środkowej,
polityki wschodniej, organizacji integracyjnych – NATO i Unii Europejskiej oraz na poziomie
globalnym.
Aktywność na wszystkich tych poziomach musi być na tyle koherentna, by wzajemnie wzmacniała
ona realizację zasadniczych celów polskiej polityki zagranicznej, jakimi są bezpieczeństwo
i rozwój osiągane poprzez realizację naszych interesów narodowych.
Dla każdego z poziomów aktywności przypisany jest inny katalog właściwych mu instrumentów
działania państwa polskiego, co wynika także z różnej pozycji Polski w poszczególnych konfiguracjach
geopolitycznych. Inny jest nasz status w regionie, inny wobec wyzwań i podmiotów aktywnych
na Wschodzie, jeszcze inny w ramach NATO i UE, a wreszcie jeszcze inaczej należy szacować
dostępne nam środki oddziaływania na politykę światową. Niezależnie jednak od tego, na którym
poziomie działamy, cele będą spójne, a ich realizacja konsekwentna i stanowcza.
W planowaniu aktywności naszego państwa odpowiadającej polskiemu potencjałowi w ramach
najwyższego ze wspomnianych poziomów, czyli w polityce globalnej, musimy wziąć pod uwagę dwa
wyznaczniki. Po pierwsze, oczywiste jest, że Polska nie jest dziś globalnym mocarstwem mogącym
samodzielnie nadawać bieg wydarzeniom i rozstrzygnięciom w skali świata. Po drugie jednakowoż,
jak większość narodów i państw mamy interesy na całym świecie, więc nie możemy wyłączać się
z aktywności szerszej niż tylko skupionej na naszym najbliższym środowisku geograficznym i organizacjach
integracyjnym.
Polskie miejsce w świecie jest pochodną naszej siły i statusu na pozostałych poziomach aktywności.
Nie można zatem przeszacowywać naszego potencjału, ale też nie należy go świadomie umniejszać
i trwonić.
Polska polityka zagraniczna będzie prowadzona wedle realistycznego paradygmatu postrzegania
stosunków międzynarodowych. Dlatego też wiemy, że pozycja Polski w relacjach globalnych jest
pochodną naszej pozycji w regionie, bo wielu partnerów postrzega Polskę jako „wrota Europy Środkowej”.
Musimy zmaksymalizować korzyści płynące z takiego położenia i potencjału.
Jednocześnie ważne jest, by zwrócić uwagę, iż natura współczesnych stosunków międzynarodowych,
które w dużej mierze przypominają wielostronne, sieciowe relacje powiązań o charakterze
politycznym, handlowym, przemysłowym, kulturowym, a nawet turystycznym z wielką intensywnością
przemieszczania się ludzi w skali globalnej, powoduje, że każde państwo, nie tylko mocarstwa,
powinno tworzyć instrumenty polityki globalnej, oczywiście na własną miarę. Jest to tym bardziej
istotne, że globalizacja prowadzi także do rozprzestrzeniania się zagrożeń i problemów, wobec których
nikt nie może pozostać bierny i obojętny, bo żadne państwo nie jest od nich wyizolowane.
Polskie aktywa gospodarcze i polityczne, ale przede wszystkim sami Polacy są obecni na całym
świecie i z tego wynika obowiązek prowadzenia polskiej polityki zagranicznej także w tym najszerszym
wymiarze. Dlatego polska polityka zagraniczna w świecie będzie wspierać się na dwóch szczególnych
zasobach, wobec których polskie państwo ma obowiązek uruchomienia działań wspomagających.
Są nimi: Polonia i Polacy za granicą oraz aktywność inwestycyjna i kooperacyjna polskich
przedsiębiorców.
Polska posiada rosnący kapitał ludzki i rosnący kapitał biznesowy na świecie, który powinien stać
się partnerem w realizacji naszej polityki zagranicznej.
Nasze priorytety w polityce globalnej podzielić można na cztery „koszyki”.
Pierwszym z nich jest współpraca z naszymi rodakami na całym świecie, czyli obowiązek narodowej
łączności. Zapowiadamy w tym względzie po pierwsze konsekwentne i stanowcze działania
na rzecz ochrony praw Polonii i Polaków za granicą oraz realizację zapowiedzianych już w czasie
kampanii prezydenckiej trzech programów: wsparcia edukacji i szkolnictwa wyższego dla Polaków
za granicą, programu „Polskie Ognisko” dla wsparcia tradycyjnych ośrodków polonijnych i ich dziedzictwa
oraz programu „Polski Błysk” dla nowych, dynamicznych grup polonijnych robiących karierę
w swoich krajach.
Drugim z nich jest działanie na rzecz promocji polskiej kultury i historii ze szczególnym naciskiem
na poszanowanie prawdy historycznej i zwalczanie przejawów antypolonizmu i dyfamacji.
Chodzi w tym przypadku o długofalowe budowanie polskiej „miękkiej siły” (soft power) tak istotnej
w dzisiejszym świecie.
Trzeci koszyk obejmuje inicjatywy polityczne – poszukiwanie w skali globalnej partnerów dla
naszych działań na rzecz stabilności i pokoju w regionie, naszą aktywność w ramach struktur bezpieczeństwa
ze szczególną rolą, jaka przypadnie Polsce jako organizatorowi kolejnego szczytu NATO
w 2016 roku, polską aktywną obecność dyplomatyczną w najważniejszych regionach świata oraz
działanie na rzecz uzyskania przez nasz kraj ważnych stanowisk politycznych w organizacjach międzynarodowych,
jak również niestałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i w pracach Grupy G-20.
Czwarty koszyk to działania na rzecz rozwoju gospodarczego, w tym aktywne poszukiwanie
źródeł bezpieczeństwa energetycznego, działanie na rzecz takiego kształtu globalnych porozumień
handlowych czy klimatycznych, aby ich efekty wspomagały a nie ograniczały polską gospodarkę, poszukiwanie
partnerów dla tworzenia innowacyjnego przemysłu w Polsce oraz wspieranie i promocja
polskiego biznesu w jego zagranicznej ekspansji.
Praktycznym instrumentem realizacji tak zaprogramowanej polityki w wymiarze globalnym będzie,
również, już sygnalizowana w programie prezydenckim, koncepcja tzw. „diamentowych ambasad”,
to znaczy wyznaczenie grupy placówek dyplomatycznych na świecie, które z racji znaczenia
dla polskiej polityki będą otrzymywać szczególne środki i zadania w ramach polityki zagranicznej.

OCHRONA ZDROWIA

FINANSOWANIE SYSTEMU
OPIEKI ZDROWOTNEJ W POLSCE

Podstawowym problemem działania opieki zdrowotnej w Polsce jest sposób jego finansowania.
W opinii specjalistów odpowiedzialnych za dostępność do świadczeń opieki zdrowotnej, poziom finansowania
sytemu powinien być na poziomie 6% PKB. Wielkość ta uważana jest za podstawę w
miarę dobrego i sprawnego funkcjonowania systemu biorąc pod uwagę zapewnienie obywatelom
równego i sprawiedliwego dostępu do leczenia a jednocześnie zapewnienia odpowiedniej jakości
świadczonych usług.
Drugim, nie mniej ważnym aspektem finansowania opieki zdrowotnej, jest celowość i sensowność
kontroli środków finansowych przeznaczanych przez organy Państwa na potrzeby zdrowotne. Organami
konstytucyjnie powołanymi do zapewnienia odpowiednich środków finansowych i jednocześnie
zapewnienia kontroli finansów publicznych przekazanych na ten cel jest Rząd i Sejm Rzeczypospolitej.
Działania te mogą być sprawnie i skutecznie realizowane jedynie poprzez włączenie tych pieniędzy
do budżetu Państwa. W takiej bowiem sytuacji to Rząd a następnie Sejm RP tworzyłby budżet
systemu opieki zdrowotnej w Polsce i jednocześnie byłby odpowiedzialny za jego realizację zgodnie
z obowiązującym w Polsce prawem. Dzisiaj sytuacja jest paradoksalna, bo w Polsce zasoby i ich
podział określa na poszczególne rodzaje działalności opieki zdrowotne Narodowy Fundusz Zdrowia.
Rząd ma co do NFZ ograniczone uprawnienia kontrolne. Władza ustawodawcza może co najwyżej
opiniować i sposób tworzenia i wykorzystania budżetu NFZ, nie mając w zasadzie żadnych narzędzi
realnego kreowania i wydatkowania pieniędzy przeznaczonych na ochronę zdrowia. To wymaga
natychmiastowej zmiany. By przywrócić kontrolę państwa i odpowiedzialność za zdrowie Polaków
trzeba zlikwidować NFZ a środki finansowane na działanie systemu opieki zdrowotnej ponownie
skierować do budżetu państwa. Raz na zawsze trzeba skończyć z zrzucaniem odpowiedzialności za
finansowanie opieki zdrowotnej w Polsce na niedemokratyczną, karykaturalnie zbiurokratyzowaną
strukturę działająca de facto poza budżetem państwa, a taką jest NFZ. Jedynym skutecznym sposobem
przywrócenia zadania jakim jest konstytucyjny obowiązek zapewnienia Polakom dobrego i równego
dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej jest likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia.
Ustalony w ustawie budżetowej poziom finansowania opieki zdrowotnej na dany rok budżetowy
będzie podzielony na część przekazaną dyspozycji wojewodów ( na zapewnienie zaspokojenia potrzeb
zdrowotnych mieszkańców województwa ) i drugą cześć do dyspozycji Ministra Zdrowia na
zadania mające charakter ogólnopolski w szczególności na finansowanie świadczeń wysokospecjalistycznych
charakteryzujących się ograniczoną liczbą czy też poziomem konieczności zastosowania
wyrafinowanej najnowszej technologii medycznej – a wiec kosztownych. Obok tego z tych środków
finansowane byłoby szkolnictwo medyczne oraz fundusz wyrównawczy, który zapewniałby możliwość
elastycznego i płynnego finansowania sytuacji nadzwyczajnych. Tak wiec Minister Zdrowia
i wojewodowie byliby odpowiedzialni za jakość i sprawność opieki zdrowotnej, a Sejm za kontrolę
celowości ponoszonych wydatków.
Należy podkreślić, że finansowanie leczenia Polaków przez przychodnie i szpitale w Polsce musi
być oparta na systemie konkursowym – pozyskiwanie przez podmioty świadczące usługi odpowiednich środków finansowych zarówno od wojewodów jak i Ministerstwa Zdrowia. Taki sposób finansowania
leczenia Polaków już istnieje, tyle tylko, że jego uproszczone zasady i organizacja postępowań
konkursowych byłaby realizowana przez odpowiednie organy wojewody czy Ministra Zdrowia.
Uprawniony do otrzymania świadczeń opieki zdrowotnej, zgodnie z zapisami Konstytucji RP, jest
każdy obywatel Polski.

Do zadań Wojewody i jego służb należy:
– stwierdzenie uprawnień do świadczeń zdrowotnych obywateli Polskich zamieszkujących
dane województwo. Stwierdzenie stosownych uprawnień określone zostanie w odpowiednim akcie
prawnym budowanym w oparciu o ewidencję mieszkańców województwa,
– przygotowanie planu zabezpieczenia zdrowotnego mieszkańców (w którym istotne znaczenia
będą miały zarówno dane demograficzne w tym płeć i wiek mieszkańców, rozmieszczenie populacji
: wieś/miasto, jak również dane epidemiologiczne dotyczące stanu zdrowia populacji ze szczególnym
uwzględnieniem lokalnych czynników środowiskowych mających znaczenie na obszarze danego
województwa,)
– przeprowadzenie konkursów na wykonywanie zabezpieczenia zdrowotnego w tym przede
wszystkim rozstrzygnięcie konkursów na udzielanie świadczeń zdrowotnych, biorąc pod uwagę zarówno
potrzeby rodzaju świadczeń jak i jakość ich udzielania,
– kontrola i nadzór nad realizacją świadczeń zdrowotnych.
Szczegółowe regulacje przygotowania planów zabezpieczenia zdrowotnego jak i realizację ich
udzielania określa stosowne ustawy i akty wykonawcze do przyjętych przez Sejm RP ustaw.

KSZTAŁCENIE I ZATRUDNIENIE
PIELĘGNIAREK I POŁOŻNYCH W POLSCE
Pielęgniarki i Położne są najliczniejszą grupą zawodową wśród pracowników ochrony zdrowia.
Kształcenie zawodowe pielęgniarek i położnych realizowane jest w systemie szkolnictwa wyższego,
przez uczelnie publiczne i niepubliczne na poziomie studiów pierwszego i drugiego stopnia.
Kształcenie jest zgodne z europejskim porozumieniem wynikającym z dyrektywy 2005/36 Parlamentu
Europejskiego. Dla przykładu liczba absolwentów w latach 2006-2011 to 35333, z tej liczby tylko
niewielka część zgłosiła się i otrzymała prawo wykonywania zawodu. Niepokojącym jest zjawisko
niepodejmowania pracy zawodowej, jak również wyjazd absolwentów do krajów Unii Europejskiej.
Wskaźnik zatrudnienia pielęgniarek na 1000 mieszkańców wynosi 5,4 – już to pokazuje to ograniczenia
w dostępie do świadczeń pielęgniarskich. Dla porównania w Szwajcarii jest średnio 16 pielęgniarek
na 1000 mieszkańców, w Danii 15,4, Niemcy 11,3, a w Czechach – 8. Średnia wieku pielęgniarek
i położnych to 50 lat. Dla przykładu w wieku 23-25 jest 4,19%, w wieku 36-50 – 45,14%, w wieku
51-60 – 44,77% a w wieku 67-71 – 5,9%.
W kontekście sytuacji demograficznej i epidemiologicznej społeczeństwa polskiego istnieje zagrożenie
realizacji świadczeń zdrowotnych pielęgniarsko-położniczych w systemie ochrony zdrowia.
Aby realizować świadczenia zdrowotne przez pielęgniarki i położne należy w trybie pilnym
opracować i wdrożyć system wynagradzania, doprowadzić do zwiększenia zatrudnienia a by uzyskać
wskaźnik na 1000 mieszkańców w wysokości 8,8 i uregulować kwestie minimalnych norm w udzielanych
świadczeniach zdrowotnych przez pielęgniarki. Należy intensywnie promować zawód wśród
przyszłych studentów. Trzeba pamiętać, że bez docenienia tego zawód, bez tworzenia odpowiednich
warunków płacy i pracy nie uzyska się poprawy sytuacji polskiej ochrony zdrowia.

LEKARZ RODZINNY SZYBKO DOSTĘPNY DLA KAŻDEGO;
POPRAWA PROFILAKTYKI ZDROWOTNEJ I OPIEKI NAD DZIEĆMI W DOMU
I W SZKOLE; POPRAWA OPIEKI ZDROWOTNEJ NAD SENIORAMI;
ZWIĘKSZANIE LICZBY DOBRZE WYKSZTAŁCONYCH LEKARZY;
ZDROWIE PUBLICZNE ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ PAŃSTWA.

I. Podstawowa Opieka Zdrowotna (POZ)
POZ była na początku reformy systemu ochrony zdrowia w latach dziewięćdziesiątych najlepiej
zaplanowanym elementem systemu służby zdrowia. Należy powrócić do modelu, który od lat jest
rozmontowywany.
1. POZ powinna być dostępna dla wszystkich bez względu na ich status (obywatelski, ubezpieczeniowy).
2. Koordynatorem POZ powinien być lekarz rodzinny – należy zapewnić odpowiedni dopływ
nowych specjalistów medycyny rodzinnej poprzez zachęty i stworzenie odpowiedniej liczby
miejsc dobrego kształcenia specjalizacyjnego. Należy także zapewnić odpowiednią liczbę dobrze
wykształconych pielęgniarek i położnych środowiskowo-rodzinnych.
3. Zapewniając odpowiednią liczbę lekarzy rodzinnych, należy stworzyć im takie warunki administracyjno-
finansowe, aby można było korzystać z ich szerokich kompetencji diagnostyczno-
-leczniczych.
4. Należy uzupełnić kapitacyjny system wynagradzania lekarzy rodzinnych o stosowanie zachęt
do aktywności w wybranych dziedzinach (szczepienia, nadwaga/otyłość, uzależnienia, zwłaszcza
od palenia, styl życia, badania przesiewowe itp.).
II. Szczególne potrzeby zdrowotne dzieci i seniorów
Opieka zdrowotna nad dziećmi nie zapewnia wczesnego wykrywania chorób i problemów zdrowotnych
na oczekiwanym poziomie. Wśród dzieci narastają problemy z zakresu zdrowia jamy ustnej
oraz nadwaga/otyłość. Z drugiej strony wzrost oczekiwanej długości życia powoduje systematyczne
zwiększanie się średniego wieku Polaków oraz zwiększanie odsetka ludzi starszych. Sytuacja ta wymaga
pilnego zaplanowania szeregu działań na rzecz stworzenia systemu dostępnej opieki zdrowotnej
dobrej jakości nad osobami starszymi.
1. Należy podejmować starania, aby łagodzić skutki niekorzystnych trendów demograficznych.
Państwo musi podjąć zdecydowane działania sprzyjające dzietności oraz wsparcia dla rodzin opiekujących się osobami starszymi (organizacyjne i finansowe).
2. Trzeba poprawić jakość opieki nad dziećmi:
a) wzmocnić systematyczne prowadzenie badań bilansowych i przesiewowych;
b) ustawicznie poprawiać kalendarz bezpłatnych szczepień;
c) poprawić dostęp dzieci do leczenia ortodontycznego oraz koordynację opieki nad dziećmi
przewlekle chorymi;
d) zapewnić wszystkim dzieciom szkolnym dostęp do opieki lekarskiej, stomatologicznej i pielęgniarskiej.
3. W związku ze wzrastającą liczbą osób starszych należy podejmować działania na rzecz poprawy
jakości ich zdrowia:
a) kształcenie wszystkich pracowników medycznych i socjalnych w zakresie specyfiki postępowania
z osobami starszymi;
b) koordynacja działań w zakresie leczenia chorób przewlekłych (zwłaszcza nadciśnienia tętniczego,
cukrzycy, przewlekłej niewydolności serca, kontynuacji leczenia onkologicznego, opieki
paliatywnej) szczególnie u chorych przebywających w domu – konieczność szkoleń, dodatkowe
środki finansowe;
c) wdrożenie systemu szczepień osób starszych (zwłaszcza przeciw grypie, pneumokokom).
4. Trzeba rozwijać sieć dostępnych dla wszystkich potrzebujących placówek leczniczych
i opiekuńczych przeznaczonych dla osób starszych, które nie mogą pozostawać w domu.
III. Kształcenie lekarzy
Liczba lekarzy w Polsce jest niedostateczna (zbyt mała liczba studentów medycyny, duża liczba
lekarzy na emigracji, znaczący odsetek lekarzy planujący wyjazd za granicę), a w związku z procesem
starzenia się społeczeństwa i rozwojem medycyny zapotrzebowanie na lekarzy wzrasta. Co gorsza,
w ostatnich latach średnia wieku lekarzy także wzrasta (obecnie przekracza 55 lat).
1. Należy systematycznie zwiększać (w miarę możliwości edukacyjnych uczelni) limit przyjęć
na stacjonarne studia medyczne w języku polskim.
2. Trzeba bezzwłocznie przywrócić staż podyplomowy dla absolwentów studiów medycznych.
3. Zarządzając systemem specjalizacji lekarskich, należy prowadzić analizę potrzeb oraz możliwości
kształcenia w poszczególnych dziedzinach medycyny. Każdemu absolwentowi studiów
trzeba zapewnić możliwość specjalizowania się.
4. Państwo powinno wspierać lekarzy w zakresie dopełniania przez nich obowiązku ustawicznego
doskonalenia zawodowego (urlopy szkoleniowe, dofinansowanie kształcenia).
IV. Zdrowie publiczne
Ochrona zdrowia obywateli jest konstytucyjnym zadaniem państwa. Dotyczy to w równym stopniu
organizacji udzielania świadczeń zdrowotnych (diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych),
jak i szeroko rozumianej promocji zdrowia, profilaktyki i wczesnego wykrywania chorób. Jak najszybciej
należy podjąć skoordynowane na szczeblu państwa i regionów działania z zakresu zdrowia
publicznego z wykorzystaniem edukacji zdrowotnej na wszystkich szczeblach nauczania, zapewnienia
obywatelom szerokiego dostępu do aktywności fizycznej, wykorzystaniem mediów publicznych
w promocji zdrowego stylu życia, zachowania w sytuacji zagrożenia zdrowia oraz szczepień profilaktycznych. Szczególną uwagę państwo musi zwracać na społeczne zagrożenia takie jak palenie tytoniu,
nadużywanie alkoholu, otyłość, brak aktywności fizycznej.

POLITYKA LEKOWA I SANITARNA
I. Rynek farmaceutyczny
Zasady prawnego funkcjonowania dzisiejszego rynku farmaceutycznego w Polsce są skonstruowane
wysoce nieprzejrzyście. Przepisy prawa są bardzo skomplikowane i mocno niespójne. Ich konsekwencją
są duże nieprawidłowości oraz tworzenie niezrozumiałych i wysoce nietransparentnych
zależności na linii producenci-hurtownie-apteki. Sztandarowa ustawa rządu PO i PSL-u o refundacji
leków wprowadziła spory zamęt i pogorszenie sytuacji na rynku leków, a jej nowelizacja nic nie poprawiła.
Rząd PO i PSL-u jak dotąd chełpi się, że Polska wynegocjowała najtańsze leki w UE. Ale polski
pacjent spośród innych państw Unii, płaci w aptekach najwięcej. Co 3-ci pacjent nie realizuje recepty
z powodu zbyt wysokich cen. Co więcej, w polskich aptekach brakuje leków ratujących życie, m.in.
leków przeciwzakrzepowych (heparyny drobnocząsteczkowe), nowoczesnych insulin, leków przeciwastmatycznych,
niektórych leków kardiologicznych, onkologicznych, psychotropowych. Powodem
jest wywóz leków za granicę w mechanizmie importu równoległego oraz „kwitnącego” procederu
tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji. Nieoficjalnie określa się ten nielegalny rynek na kwotę 2,5
mld zł. Rocznie (wg niektórych ok. 5 mld zł)! Proceder ten w dużej mierze jest oparty i wzmacniany
osobliwą interpretacją urzędników Ministerstwa Zdrowia (odmienną od ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych)
utrzymującą, że ustawowa 5-procentowa marża hurtowa obowiązuje tylko na terenie kraju,
zaś nie obowiązuje przy wywozie leków za granicę. Ostatnio znowelizowane prawo farmaceutyczne
(kwiecień 2015) nie wyeliminuje tego procederu z powodu niezrozumiałej niechęci koalicji rządzącej
do dokonania w ustawie stosownych zmian zgłaszanych przez Prawo i Sprawiedliwość.
Niespójność przepisów, ich niezrozumiałość, dowolność w interpretacji prawnej – wszystko to
wykreowało na szeroko rozumianym rynku farmaceutycznym orwellowską zasadę „równych i równiejszych”.
Na ogólną ilość hurtowni (ok. 700 – tyle jest pozwoleń), producenci zaopatrują tylko
3 (maksymalnie 7) hurtowni. Wytworzyła się pionizacja sieci dystrybucyjnej, czyli sieci aptecznych,
które występują w grupach kapitałowych, związanych z hurtownikami. Dochodzi do tego, że podmiot,
który jest dystrybutorem, jednocześnie składa wnioski refundacyjne. Zatem są hurtownie i apteki
uprzywilejowane oraz takie, które, by się utrzymać, funkcjonują na skraju bankructwa lub są
poważnie zadłużone. Częsta zmiana listy leków refundacyjnych z nieprzewidywalną ceną leków powoduje
straty z tytułu negatywnej marży. Apteki minimalizują swoje stany magazynowe i zawężają
półkę produktów.
Zatem na tak skonstruowanym rynku farmaceutycznym beneficjentem są nieuczciwe i dobrze
„umocowane” podmioty, nie zaś pacjent. Taki system nie zapewnia pacjentowi jakości, bezpieczeństwa,
szerokiego asortymentu ani pożądanej dostępności leków. Co gorsza, nieuczciwe, a niejednokrotnie
prowadzące wręcz działalność przestępczą podmioty się bogacą, Narodowy Fundusz Zdrowia
oszczędza, a za wszystko płacą polscy pacjenci, nierzadko swoim zdrowiem.
Prawo i Sprawiedliwość oraz Zjednoczona Prawica doprowadzi do gruntownej i kompleksowej
reformy w zakresie szeroko rozumianych usług farmaceutycznych oraz dostępu pacjentów do leków
na zasadach pełnej transparentności, równości i sprawiedliwości społecznej. Wprowadzimy do porządku
prawnego normy gwarantujące przestrzeganie ustalonego modelu dystrybucji leków: wytwórca
– obrót hurtowy – obrót detaliczny.
Stworzymy regulacje uniezależniające hurtownie farmaceutyczne i podmioty prowadzące obrót
detaliczny lekami od przemysłu farmaceutycznego. Zniesiemy też dystrybucję leków w ramach tzw.
sprzedaży bezpośredniej. Wprowadzimy jasne regulacje prawne uniemożliwiające koncentrację na
rynku hurtowym i detalicznym. Polska apteka stanie się mocnym ogniwem systemu dystrybucji leków.
Wzmocnimy indywidualne aptekarstwo. Nie dopuścimy do monopolizacji rynku. Ograniczymy
obrót lekami w placówkach nieprofesjonalnych. Zapewnimy szybki i powszechny dostęp do nowoczesnych
terapii i innowacyjnych leków. Opracujemy nowe zasady dopuszczania tych leków do obrotu
na polskim rynku i finansowania ich ze środków publicznych.
Odważnie i pilnie wprowadzimy nowy system odpłatności za leki refundowane – cena leku refundowanego
w aptece będzie, niezależnie od jego ceny rynkowej, jednakowa. Zryczałtowana cena
opakowania w aptece nie będzie większa niż 9,00 złotych. Ustalony zostanie też górny roczny limit
wydatków ponoszonych przez pacjenta. Wysokość limitu będzie ustalana raz w roku w ustawie budżetowej.
Wprowadzimy w trybie pilnym mechanizmy prawne całkowicie eliminujące proceder wywozu
leków za granicę.
Ustanowimy profesjonalną, sprawną i efektywną inspekcję farmaceutyczną.
II. Państwowa Inspekcja Sanitarna
Nikt nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć, w jakim celu rząd PO i PSL, przy ostrym sprzeciwie
Prawa i Sprawiedliwości, wprowadził ustawą z dnia 23 stycznia 2009 obecne absurdalne rozwiązania
dotyczące Inspekcji Sanitarnej. Obecnie stacje sanitarno-epidemiologiczne, które są zakładami opieki
zdrowotnej, nie podlegają ministrowi zdrowia, tylko wojewodom. Natomiast merytorycznie inspekcja
sanitarna podlega pod głównego inspektora sanitarnego, ale zadania inspekcji są finansowane przez
samorządy (z budżetu wojewodów, w części 85). Ponadto, zlikwidowano rachunek dochodów własnych
w jednostkach budżetowych (m.in. w Sanepidach) ustawą z dn. 16 grudnia 2010 r. o finansach
publicznych, doprowadzając do likwidacji wielu laboratoriów w Sanepidzie bądź likwidacji Stacji
powiatowych. Wzrosły też koszty funkcjonowania wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych
oraz wydłużył się czas postępowania administracyjnego (obowiązek rozpatrywania odwołań od
decyzji z terenu całego kraju przez Głównego Inspektora Sanitarnego).
Można zatem sądzić, iż rząd PO i PSL-u dokonując tak szkodliwej „reformy” PIS, miał na celu
„polityczne podporządkowanie” Sanepidów oraz „polityczną” obsadę stanowisk (brak aktów normatywnych
trybu wyboru, a ponadto – państwowy wojewódzki inspektor sanitarny nie ma wpływu na
obsadę podległych mu inspektorów powiatowych).
Przywrócimy strukturę hierarchicznego podporządkowania wszystkich organów PiS – Głównemu
Inspektorowi Sanitarnemu w ramach rządowej administracji niezespolonej. Inspekcja Sanitarna realizująca
zadania z zakresu zdrowia publicznego będzie finansowana z budżetu państwa, którego dysponentem
będzie minister właściwy do spraw zdrowia. Podejmiemy pilne działania w kwestii niskich
zarobków pracowników Państwowej Inspekcji Sanitarnej, które od wielu lat nie podlegały waloryzacji,
ani też nie przeznaczono środków budżetowych na ich podwyższenie (obecna płaca pracowników
sanepidu z 30-letnim stażem zawodowym, kształtuje się na poziomie netto 1600 zł.).
Państwowa Inspekcja Sanitarna stoi na straży zdrowia publicznego. Zatem musi funkcjonować na
zasadach przejrzystych i mieć stosowną autonomię w realizacji swoich publicznych zadań.

SIEĆ SZPITALI
Aby prowadzić racjonalną politykę zdrowotną, trzeba precyzyjnie określić zapotrzebowanie na
poszczególne świadczenia medyczne w każdym z regionów Polski. Niestety do tej pory nie ma podmiotu,
który pełniłby rolę regionalnego koordynatora w tym zakresie. Inwestycje medyczne często
prowadzone są bez odgórnego planu odzwierciedlającego aktualne i przyszłe potrzeby zdrowotne w
skali całego województwa. O realizacji inwestycji decydują raczej lokalne ambicje, dążenia kadry
medycznej lub poziom wyceny świadczeń zdrowotnych przez NFZ niż wspomniany regionalny plan.
W efekcie takich działań część wydatków w ramach inwestycji medycznych jest nieracjonalna i nieuzasadniona.
Wszystko to odbywa się w sytuacji, gdy brakuje możliwości realizacji niektórych świadczeń zdrowotnych
na danym terenie lub dostępność do nich jest ograniczona. Sytuacja ta wymaga uporządkowania
tak, aby móc prowadzić racjonalną i efektywną politykę zdrowotną. Konieczne jest zatem
precyzyjne określenie potrzeb zdrowotnych obywateli w każdym z regionów. W oparciu o ich zdefiniowanie
można będzie prowadzić właściwą i skoordynowaną politykę inwestycyjną i kadrową.
Decyzje te przełożą się na powstanie sieci szpitali, które zabezpieczą odpowiednią dostępność do
wszystkich świadczeń zdrowotnych z uwzględnieniem lokalnej specyfiki, epidemiologii i geografii.
W wyniku tych działań dojdzie do zmiany profilu niektórych łóżek szpitalnych, powstaną nowe
oddziały, a w innych przypadkach dojdzie do ograniczenia ilości łóżek. Głównym kryterium będą
jakość i dostępność. Podmioty medyczne planujące inwestycje i chcące następnie ubiegać się o finansowanie
świadczeń zdrowotnych ze środków publicznych muszą w takiej sytuacji uzyskać akceptację
dla swoich planów. Podstawą dla tych działań będą jednostki publiczne służby zdrowia, a niepubliczne
będą stanowiły uzupełnienie systemu. Wojewoda będzie organizował i nadzorował powyższe działania.
Dla zapewnienia ich pełnej efektywności niezbędne jest posiadanie wiedzy o brakach personelu
medycznego i konieczność uwzględnienia tych potrzeb w tworzeniu planów szkolenia podyplomowego
dla regionu.
Referencyjność, rola szpitali klinicznych
Planując regionalną sieć szpitali, trzeba uwzględnić także różne zadania, jakie mają do wykonania
poszczególne placówki medyczne w ramach wykonywania świadczeń zdrowotnych. Umożliwi to
współpracę między szpitalami i zapewnienie wsparcia, tak potrzebnego dla właściwego prowadzenia
procesu terapeutycznego. W tym systemie szczególną rolę muszą wypełniać szpitale uniwersyteckie
i kliniczne. One bowiem prowadzą nie tylko diagnostykę i terapię, ale powinny także spełniać rolę
placówki medycznej dającej wsparcie pozostałym podmiotom. Sytuacja taka może mieć miejsce
w przypadkach najbardziej skomplikowanych zachorowań. Kolejnym zadaniem tych szpitali jest realizacja
edukacji zawodowej zarówno przed-, jak i podyplomowej. Jest to niezbędny warunek kształcenia
studentów, a także późniejszego doskonalenia zawodowego. Sprawa ta powinna mieć stosowne
odniesienie w obowiązującym prawie i szkoda, że do tej pory nie doczekała się rozwiązania ustawowego.
Medycyna szkolna
Obserwując coraz większe problemy zdrowotne młodego pokolenia, należy powrócić do niektórych
sprawdzonych rozwiązań. W tym kontekście potrzebne jest przywrócenie medycyny szkolnej
i stomatologii. Ponownie niezbędną staje się codzienna opieka pielęgniarska i systematyczna opieka
lekarska w szkole zwłaszcza w sytuacji, gdy coraz więcej dzieci nie zgłasza się z rodzicami do lekarza
rodzinnego w celu oceny aktualnego stanu zdrowia. Jeśli nie stworzymy możliwości opieki stomatologicznej
w szkołach, to Polska dalej będzie spadać w dół w rankingach światowych, a już dziś nasze
miejsce jest zawstydzające. Chcąc poprawiać wskaźniki zdrowia społeczeństwa i wydłużać średni
czas życia, trzeba działania prozdrowotne rozpocząć od najmłodszych lat życia.
Inne zawody medyczne
Często mówi się o zbyt małej liczbie pielęgniarek i położnych oraz lekarzy. Zwłaszcza jeśli
chodzi o tę pierwszą grupę sytuacja jest dramatyczna, bowiem od dawna normy zatrudnienia pozostają
nieuregulowane, a także nie spełniane postulaty płacowe. Trzeba jednak wspomnieć także
o diagnostach laboratoryjnych, technikach RTG, ratownikach medycznych, fizjoterapeutach i przedstawicielach
pozostałych zawodów medycznych. Jest jeden wspólny mianownik dla ich sytuacji – zbyt
niskie zatrudnienie i słabe zarobki. Nie zbudujemy silnego systemu ochrony zdrowia bez poprawy
tej sytuacji. Trzeba prowadzić dialog z tymi środowiskami, z szacunkiem i uznaniem dla ich pracy.
Trzeba poprawić trudną sytuację finansową i organizacyjną. Trzeba pomóc w pilnowaniu właściwego
przygotowania do zawodu i zdobywaniu wysokich kwalifikacji. Bez tych grup zawodowych proces
diagnostyczno-leczniczy będzie niemożliwy do realizacji.

OBRONNOŚĆ

PLAN ODBUDOWY REZERW OSOBOWYCH
WOJSKA POLSKIEGO

Cel – po co Polsce armia?
Nie ma jednego uniwersalnego modelu armii, odpowiedniego dla każdego kraju, bez względu
na jego położenie i rodzaj wyzwań, które przed nim stoją. Sytuacja międzynarodowa jest zmienna
i model armii sensowny w danych uwarunkowaniach traci sens w innych. Polska przeżywa geopolityczną
zmianę w swoim środowisku bezpieczeństwa. Sygnały o jego postępującej destabilizacji były
wyraźne już od 2008 r., ale je zlekceważono.
Sytuacja międzynarodowa nakazuje uznać za bezwzględny priorytet przygotowanie Wojska Polskiego
przede wszystkim do obrony terytorium Rzeczypospolitej i jej sojuszników. Obwiązujący
w poprzednich dekadach priorytet budowy zdolności ekspedycyjnych WP musi być odrzucony. Na
pytanie: armia ekspedycyjna, czy obronna? odpowiadamy zatem – obronna.
Sytuacja zastana
Wskutek pośpiesznego wprowadzenia przez rząd PO-PSL armii zawodowej (ekspedycyjnej) liczba
żołnierzy WP spadła po 2008 r. o ok. 25%, do poziomu poniżej 100 tys. (30% to urzędnicy wojskowi).
Ukompletowanie jednostek bojowych w stosunku do ich stanów etatowych waha się między
53% a 87%, w tym w korpusie szeregowych – 22% – 90%. Stosunek liczby oficerów i podoficerów
do szeregowych wynosi 1,6:1. Miało to sens, gdy szeregi mieli wypełnić mobilizowani rezerwiści,
ale tych już nie ma. Program NSR poniósł fiasko. Od 2009 r. nie szkoli się w Polsce liczących się
rezerw, a rezerwista po pięciu latach bez szkoleń nie może być natychmiast po mobilizacji użyty
bojowo. Polska nie ma więc rezerw pierwszej kategorii (tzn. zdolnych do natychmiastowego użycia)
z wyjątkiem daleko niewystarczającej i źle ustrukturyzowanej rezerwy z NSR oraz b. żołnierzy, którzy
odeszli ze służby w ostatnich latach. Liczba obywateli mobilizowanych do obrony kraju to 0,27%
populacji. Średnia europejska to 1,66%. Niższy wskaźnik mają tylko Czechy (0,17%) i Luksemburg
(0,18%). Położone na wschodniej flance NATO i UE Estonia i Finlandia mają odpowiednio 4,61%
i 4,54%. Ogłoszona przez rząd z końcem czerwca br. reforma, mająca rozwiązać ten problem, ma
sens, ale zważywszy na okoliczności budzi podejrzenia, że jest tylko elementem kampanii wyborczej.
Odbudowa rezerw osobowych Wojska Polskiego jest zaś zadaniem pilnym. Musi ona:
1. Zapewnić potencjał ludzki niezbędny do obrony kraju
2. Być przeprowadzona w najbliższych dwóch latach (wyzwania nie będą czekać)
3. Zyskać akceptację obywateli – ich gotowość do ponoszenia związanych z nią ciężarów.
Plan działania
1) Szybkie zwiększenie ilości rezerwistów
Wyprzedaż infrastruktury oraz inercja struktur armii czyni program szybkiego wdrożenia systemu
docelowego nierealnym. W okresie pierwszych dwóch lat przyrost rezerw osobowych WP oparty więc
być musi na zasadzie obowiązkowego trzymiesięcznego szkolenia wojskowego dla wszystkich mężczyzn
chętnych do podjęcia służby/pracy w Policji, Straży Granicznej, Służbie Celnej, SOK, Straży
Miejskiej, Straży i Służbie Leśnej, Straży Rybackiej oraz w agencjach ochroniarskich. Jego odbycie
oraz uzyskanie przydziału mobilizacyjnego w jednostkach Obrony Narodowej (terytorialnej), powoływanych
na szczeblu powiatowym i wojewódzkim, byłoby warunkiem zatrudnienia w w/w służbach.
2) System docelowy
Wzorcem będzie brytyjski przyjazny obywatelom system ochotniczy, z uwzględnieniem odmienności
uwarunkowań Polski. Jego istotą jest odpłatne szkolenie rezerw armii terytorialnej, z wykorzystaniem
w charakterze instruktorów m.in. żołnierzy armii czynnej, obecnie bezproduktywnie zwalnianych
z wojska po wygaśnięciu kontraktów (co jest marnotrawstwem powodowanym unikaniem
nabycia przez MON zobowiązań emerytalnych wobec weteranów).
WP winno się składać z dwóch komponentów: armii regularnej – tzn. wojsk operacyjnych
(służba stała i kontraktowa) – takiej, jaka istnieje obecnie, oraz rezerw. Służba stała odbywana byłaby
na dotychczasowych zasadach. Służba kontraktowa obejmowałaby ochotników w wieku 18-32 lat,
służących na kontraktach od 2 do 6 lat, z możliwością ich przedłużania do osiągnięcia 35 roku życia.
Rezerwa dzieliłaby się na rezerwę Armii Regularnej (AR) oraz rezerwę Obrony Narodowej (ON).
W rezerwie AR pozostawaliby do ukończenia 55 roku życia mężczyźni – byli kontraktowi żołnierze
wojsk operacyjnych po wygaśnięciu kontraktów, powoływani na szkolenia w rytmie określonym
potrzebą podtrzymania nabytych umiejętności, zależnie od specjalności wojskowej i stopnia. Dla
określonych specjalności i stopni okres obowiązku wojskowego byłby rozciągnięty do 60. roku życia.
W rezerwie ON służyliby w zwartych formacjach funkcjonariusze wymienieni w punkcie 1 oraz
ochotnicy w wieku 18-42 lat, prowadzący normalne życie cywilne i odbywający za wynagrodzeniem
pieniężnym szkolenia wojskowe w czasie wolnym od pracy w wymiarze co najmniej 30 dni w roku.
ON składałaby się z trzech rodzajów rezerwistów – krajowych, wojewódzkich i podchorążych-studentów.
Służba w dwóch pierwszych kategoriach wybierana byłaby przez funkcjonariuszy służb wymienionych
w punkcie 1 oraz ochotników w zależności od ich gotowości (lub jej braku) do odbywania
podróży na miejsca ćwiczeń i od stopnia specjalizacji wojskowej. Chętni do pokonywania długich
dystansów służyliby w bardziej wyspecjalizowanych formacjach krajowych, pozostali w formacjach
wojewódzkich, trenujących średnio jeden weekend w miesiącu. Studenci, którym armia fundowałaby
stypendia (uczelnie państwowe) lub opłacała koszty studiów (uczelnie prywatne), stanowiliby kategorię
podchorążych, szkolonych na oficerów rezerwy w weekendy (raz w miesiącu) i w jednym miesiącu
wakacyjnym. Ich dalsza służba w charakterze oficerów rezerwy i system szkoleń po ukończeniu
studiów zależałby od stopnia i specjalności. Żołnierze kontraktowi AR po ukończeniu 35 roku życia
mogliby przechodzić do służby stałej w charakterze podoficerów – instruktorów w formacjach ON.

PROCES DECYZYJNY
W PAŃSTWIE W KONTEKŚCIE ZEWNĘTRZNYCH ZAGROŻEŃ
MILITARNYCH STOJĄCYCH PRZED POLSKĄ

1. Dziś już chyba nikt nie ma wątpliwości, że zagrożenie militarne w naszym regionie Europy
nie stanowi wyzwania li tylko teoretycznego. System obronny i zarazem decyzyjny w państwie polskim
winien być więc możliwie prosty i przejrzysty i przede wszystkim cechować się wysoką przeżywalnością
– tzn. być odporny na próby jego zniszczenia lub obezwładnienia. Ponadto podstawowym
czynnikiem oceny jego skuteczności, poza zgodnością z konstytucją i zapewnieniem cywilnej kontroli
nad armią, winien być jak najkrótszy czas, jaki upływa od podjęcia decyzji przez władze państwa
i dowództwo wojskowe do ich wcielenia w polu przez żołnierzy oraz inne formacje i służby.
2. Dotychczasowa polityka obronna oraz struktura dowodzenia wprowadzona z dniem 1 stycznia
2014 przez reformę dowodzenia silami zbrojnymi utrudnia, jeśli nie uniemożliwia takie działania.
Powiela ona bowiem i gmatwa struktury dowodzenia, pozostawiając niejasności co do tego, kto, za co
i przed kim odpowiada. Reforma marginalizuje zupełnie Szefa Sztabu Generalnego, wprowadzając w
miejsce wpisanych w Konstytucję RP Dowódców Rodzajów Sił Zbrojnych – Dowódcę Generalnego
i Dowódcę Operacyjnego RSZ, o których w Konstytucji nie ma ani słowa.
3. Wspomniana reforma dowodzenia siłami zbrojnymi budzi wiele wątpliwości zarówno wśród
ekspertów, jak i polityków. Jednym z podstawowych zaniechań jest fakt, że w koncepcji dowodzenia
w czasie wojny nie znajdujemy nic na temat miejsca działań sojuszniczych, wynikających z artykułu
5 Traktatu Waszyngtońskiego. To tak jakby zakładano, że w razie agresji zbrojnej na Polskę, będziemy
bronić się w osamotnieniu.
4. Wśród podstawowych zarzutów wobec tej reformy wymienić też należy istnienie (obok
Sztabu Generalnego i Dowództwa Generalnego) Dowództwa Operacyjnego. Z jednej strony dowództwo
to „zamraża” wielu specjalistów w oczekiwaniu na wojnę czy inny kryzys, a z drugiej strony
separuje ludzi, którzy mają dowodzić wojskiem w czasie wojny od sił, które miałyby im podlegać.
Jednocześnie w wyniku wdrożonej reformy ani Dowódca Operacyjny, ani Dowódca Generalny nie
odpowiadają za przygotowanie planów operacyjnych, dotyczących obrony terytorium Rzeczpospolitej.
5. Stąd niezbędny jest wojskowy, który będzie jedynym w wojsku strategicznym wykonawcą
decyzji powstających na linii Prezydent-Premier-Minister Obrony Narodowej, a zarazem będzie
on przygotowywał wojsko do potencjalnego, najbardziej prawdopodobnego konfliktu. Dziś kto inny
wojsko przygotowuje, a kto inny ma nim dowodzić.
6. Wydaje się więc, że wprowadzając tę reformę, zignorowano podstawowy wymóg, jakim
jest jedność dowodzenia. Wskazanie 22 czerwca br. przez Prezydenta RP Dowódcy Operacyjnego Sił
Zbrojnych gen. Marka Tomaszyckiego na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych, choć jest posunięciem
niewątpliwie korzystnym z punktu widzenia obronności państwa, nie rozwiązuje problemów natury
strukturalnej, które spowodowała wprowadzona 1 stycznia 2014 r. reforma. Wciąż zarzucić jej można
osłabienie systemu dowodzenia, poprzez brak określenia zakresów odpowiedzialności i pokrywające
się zakresy obowiązków poszczególnych najwyższych dowódców, a także „odseparowanie” Naczelnego
Dowódcy Sił Zbrojnych od bieżącego funkcjonowania wojska, za które odpowiada Dowódca
Generalny Sił Zbrojnych (Szef Sztaby Generalnego odpowiadać ma zaś za strategię rozwoju sił zbrojnych).
7. Tymczasem w kraju takim jak Polska, narażonym na nagłą zmianę w otoczeniu bezpieczeństwa,
mnożenie dowództw jest narażaniem nas na zbyt długi proces decyzyjny w tracie konfliktu.
A tym samym na utratę czasu, który przesądzać będzie o zwycięstwie bądź klęsce.
8. Na takie rozwiązania jak wprowadzone w reformie rozdzielenie dowództwa na generalne
i operacyjne pozwolić sobie mogą USA czy też NATO, które prowadzą działania wojenne w zasadzie
permanentnie, i to na całym globie, a ponadto, jak USA, posiadają tzw. głębię strategiczną, która
pozwala im przygotować się do działań militarnych i wojennych.
9. System kierowania i dowodzenia powinien być też konsekwencją zmian strategicznych
w systemie obronnym państwa, który powinien zostać zapoczątkowany zmianą przyjętych wcześniej
błędnych założeń strategicznych (Biała Księga Bezpieczeństwa wydana przez BBN w 2013 roku), wg
których sytuacja międzynarodowa była stabilna. Tymczasem omawiana reforma systemu dowodzenia
pochodzi właśnie z 2013 r. i jest niejako następstwem tej błędnej oceny strategicznej.
10. Dlatego podstawową kwestią, poza wyjściem z właściwych założeń geopolitycznych
i strategicznych przy formowaniu struktury dowódczej WP, jest też przywrócenie litery i ducha
Konstytucji. A co za tym idzie uproszczenie struktury dowodzenia po linii: Prezydent-Premier-
-Minister Obrony Narodowej–Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych-Dowódcy Rodzajów Wojsk.
11. Proces decyzyjny w państwie w przypadku wojny – a więc dowodzenie wojskiem – powinien
być sprawny i nie budzić wątpliwości. Ze względu na rozmiar naszych sił zbrojnych, znanego
potencjalnego przeciwnika, a także znany obszar, na którym najpewniej rozegrałby się ewentualny
konflikt, dowodzenie wojskiem powinno zostać powierzone na czas wojny i pokoju tej samej
osobie. Ta sama osoba winna również mieć wpływ na planowanie rozwoju sił zbrojnych. Czyli
zamiast trzech dowództw należy powołać jedno. To w praktyce oznaczać będzie zrealizowanie
postulowanego od lat zmniejszenia liczby „wodzów” w stosunku do liczby „Indian”.
12. To przyszły Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych powinien przygotowywać wojsko, którym
miałby dowodzić i profilować je do najbardziej jego zdaniem efektywnego działania. W ten
prosty sposób udzielimy też odpowiedzi na pytanie, na które dziś odpowiedzi nie znamy: kto jest
odpowiedzialny za przygotowanie naszego kraju do wojny i jej prowadzenie.

PROGRAM MODERNIZACJI TECHNOLOGICZNEJ WOJSKA POLSKIEGO
JAKO WYPADKOWA RODZAJU ZAGROŻEŃ, PRZEWIDYWANEGO CZASU
ICH WYSTĄPIENIA, POTRZEB WSPÓŁCZESNEGO POLA WALKI ORAZ
INTERESÓW I MOŻLIWOŚCI POLSKIEGO PRZEMYSŁU ZBROJENIOWEGO
Polskie Siły Zbrojne cechuje niska gotowość osobowa i sprzętowa oraz brak zaplecza logistycznego.
Procesom tym towarzyszy dewastacja i wyprzedaż infrastruktury obronnej. W latach 2007-
2012 nie przeznaczano na obronność ustawowych 1,95% PKB, a rozbudowa infrastruktury kraju nie
uwzględniała potrzeb bezpieczeństwa. Decydenci zapomnieli o lekcji historii, która uczy, że społeczeństwo
nie łożące na własną armię, będzie zmuszone utrzymywać obce wojska.
Dopiero konflikt ukraiński wymusił pytania o stan armii i przemysłu obronnego. Doświadczenia
Ukrainy i Gruzji, zamachy terrorystyczne, wojna w cyberprzestrzeni, groźby użycia przez Rosję rakiet
taktycznych uświadamiają skalę niebezpieczeństw. Jednakże przewidując zagrożenia działaniami
hybrydowymi, cyberatakami, akcjami dywersyjnymi obliczonymi na dezorganizację i osłabienie morale,
nie można pominąć przygotowań do klasycznego konfliktu. Członkostwo w NATO wzmacnia
bezpieczeństwo RP, Polska musi jednak dysponować własnym potencjałem, umożliwiającym wielotygodniową
obronę terytorium kraju. Dla realizacji tego celu potrzebna jest spójna doktryna militarna,
uwzględniająca kierunki modernizacji armii oraz odbudowę przemysłu. Jej kluczowym elementem
powinno być założenie zwiększenia stanu osobowego armii z obecnych 100 tys. do minimum 150
tys. żołnierzy, przy możliwości szybkiej rozbudowy do 300 tys. Wojska operacyjne powinna wspierać
należycie wyposażona obrona terytorialna.
Obecny 10-letni program modernizacji armii należy skorygować. Decyzja o budowie systemu
obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej nie może być jedynie hasłem propagandowym, a podejmowane
inwestycje muszą gwarantować bezpieczeństwo i efektywność ekonomiczną. Planowane
systemy obrony przeciwrakietowej są znacznie droższe od systemów ofensywnych, a co więcej nie
gwarantują pełni bezpieczeństwa. Dlatego należy uwzględnić pozyskanie nowoczesnych technologii
przeciwuderzeniowych. Sprawną armię cechuje zaawansowane oprogramowanie, elektronika
i elektrotechnika, znaczenie mają tu nie tyle „skorupy” platform bojowych (samolotów, śmigłowców,
czołgów itp.), co ich wyposażenie i urządzenia sterujące. Dopiero pełna kontrola nad posiadanym
uzbrojeniem daje gwarancje bezpieczeństwa. W miarę możliwości powinniśmy rozwijać własny potencjał
elektroniczny.
Elementem koniecznym w procesie modernizacji jest pozyskanie uzbrojenia odstraszającego potencjalnego
przeciwnika, tak aby umożliwić podejmowanie działań zaczepnych w ramach obrony.
Takie możliwości stwarza m.in. dysponowanie okrętami podwodnymi z precyzyjnymi pociskami samosterującymi.
Przy poważnych wyzwaniach modernizacyjnych kwota 2% PKB na obronność jest niewystarczająca.
W najbliższych latach powinna wzrosnąć do min. 2,5% PKB.
Wydatkując takie środki nie można traktować armii w całkowitym wyalienowaniu od kontekstu
społeczno-gospodarczego. Należy powstrzymać agresywny lobbing zagranicznych firm zbrojeniowych,
wskutek którego, zamiast rozwijać rodzimy potencjał, kupujemy gotową broń z zagranicy.
Przykładem bezrefleksyjnych działań, charakterystycznych dla państw postkolonialnych, są decyzje
o zakupie śmigłowca Caracal lub serwisowaniu uzbrojenia poza granicami kraju. W efekcie Polska,
obok Grecji, ma najgorszy bilans z krajów UE w zakresie różnicy pomiędzy eksportem a importem
uzbrojenia.
Polski Przemysł Obronny (PPO) powinien być uznany za istotny komponent systemu bezpieczeństwa.
To bowiem potencjał gospodarczy, którego kołem zamachowym może być modernizacja armii,
stanowi o sile państwa. PPO jest również gwarancją bezpieczeństwa serwisowania i dostaw sprzętu.
Jego zdolności produkcyjne powinny uwzględniać trzy elementy: dostawy dla armii, produkcję
eksportową i cywilną, tak aby dwa ostatnie mogły być wykorzystane do ewentualnego zwiększenia
potencjału dostaw dla armii w sytuacji kryzysowej.
Rozbudowa PPO powinna być realizowana w ramach Narodowego Programu Rozwoju Przemysłu
Obronnego, uwzględniającego kluczowe potrzeby armii i wspierającego te sektory przemysłu,
w których możemy dysponować nowoczesnymi technologiami. Narzędziem ułatwiającym zakup
uzbrojenia przez MON powinna być ustawa o wspieraniu przemysłu obronnego w Polsce. Rozwój
produkcji krajowej potrzebuje wsparcia z zewnątrz np. poprzez umowy offsetowe, jednakże pozyskiwanie
partnerów musi być poprzedzone precyzyjnym planem wykorzystania nowych inwestycji.
Inwestowanie środków przewidzianych na modernizację armii w rodzimą gospodarkę skutkować
będzie powstaniem nawet kilkuset tysięcy miejsc pracy. Przy czym duża część wydatkowanych środków
wróci do budżetu państwa w postaci podatków i innych danin publicznych. Branża wojskowa
jest największym generatorem tzw. „technologii odpryskowych” (spin-off) stosowanych w przemyśle
cywilnym. Innowacyjność tego sektora jest nawet kilkunastokrotnie większa niż innych gałęzi przemysłu.
Inwestowane środki mogą więc zwrócić się wielokrotnie. Przykładem budowania silnej innowacyjnej
gospodarki opartej na takich inwestycjach są Izrael czy Korea Płd. Do skutecznej realizacji
powyższych zamierzeń konieczne jest zwiększenie nakładów na badania i rozwój. W Polsce przeznacza
się na nie mniej niż 4 mld euro rocznie (koncern Toyota przeznacza kwotę dwukrotnie większą!).
Doceniając wkład czynnika prywatnego w rozwój potencjału obronnego należy jako fundament
owego potencjału zachować Polską Grupę Zbrojeniową. Obecnie jest to struktura niewydolna, generuje
zbyt małe przychody. Zwiększenie efektywności sektora bezpieczeństwa i synergię działań
można osiągnąć poprzez podporządkowanie PGZ ministerstwu obrony.
Zadania modernizacji armii i rozwoju przemysłu obronnego wobec wieloletnich zapóźnień będą
realizowane pod silną presją czasu i wymagają dużych nakładów. Jednakże mogą nie tylko zwiększyć
bezpieczeństwo, ale stać się również szansą rozwoju gospodarczego.

ZADANIA I INSTRUMENTARIUM PAŃSTWA W ZAKRESIE WYCHOWANIA
PATRIOTYCZNEGO – KWESTIE OBRONNOŚCI I PODMIOTOWOŚCI
RZECZYPOSPOLITEJ NA ARENIE MIĘDZYNARODOWEJ
Różnica między Rzeczpospolitą niemocy doby saskiej, a Rzeczpospolitą reform epoki Sejmu
Wielkiego, była przede wszystkim różnicą świadomościową. Najpierw było Collegium Nobilium
i Szkoła Rycerska, a potem Konstytucja 3-go Maja i order Virtuti Militari za bitwę pod Zieleńcami,
stoczoną w jej obronie. Wspominam o tym, by podkreślić związek między wychowaniem patriotycznym,
a obronnością i wskazać, że kwestie te nie dla ozdoby poruszane są w niniejszym panelu.
Dziedzictwo a współczesność
W ostatniej dekadzie powstał szereg inicjatyw rozbudzających zainteresowanie historią ojczystą
i działaniem na rzecz obronności. To pospolite ruszenie obywateli należy wspierać. Aktywność instytucji
publicznych i organizacji obywatelskich może dać nadzwyczajne rezultaty.
Trzy przykłady:
1. Muzeum Powstania Warszawskiego – jest najczęściej rekomendowanym przez Warszawiaków
miejscem do odwiedzenia w stolicy. Przyczyniło się do zwiększenia wiedzy o Powstaniu
Warszawskim i polskim wysiłku zbrojnym w II wojnie światowej, zainicjowało wiele debat
i wydarzeń. Stało się inspiracją dla całego polskiego muzealnictwa.
2. Instytut Pamięci Narodowej – program badania oporu wobec komunizmu po 1944 r. przyczynił
się nie tylko do zwiększenia wiedzy o tym okresie, ale także do popularyzacji Żołnierzy Wyklętych. Symbol ten winien stać się instrumentem polskiej polityki zagranicznej, przez budowę
poczucia wspólnoty losów „leśnych braci” od Estonii po Rumunię.
3. Rekonstrukcja bitwy pod Grunwaldem, na którą co roku przyjeżdżają tłumy turystów i grupy
rekonstrukcyjne z całej Europy, w tym z Litwy, Białorusi, Ukrainy i Czech, może i powinna być
wykorzystana dla budowy środkowoeuropejskiej świadomości historycznej. Podobnie powinno
się zagospodarować inne pola bitew.
Pozycja Rzeczypospolitej w oczach jej własnych obywateli jest niedoszacowana. Niewielu z naszych
rodaków zdaje sobie sprawę z faktu, że Polska szczyci się znakomitymi tradycjami wojskowymi,
wolnościowymi, parlamentarnymi, konstytucyjnymi i republikańskimi; że stojąca na straży tych
zdobyczy cywilizacyjnych siła w służbie prawa – Wojsko Polskie licznych epok – od husarii, przez
epokę napoleońską, Powstanie Listopadowe i obie wojny światowe po współczesny „Grom” należało/
należy pod względem jakości do ścisłej czołówki światowej. Niewielu dostrzega, że w 2004 r.
liczba ludności Polski była większa od liczby ludności pozostałych 9 państw przystępujących do Unii
Europejskiej. Brak tej wiedzy odbiera Polakom wiarę we własne siły, utrudnia dostosowanie ambicji
do istniejącego potencjału, zmniejsza oczekiwania obywateli wobec przywództwa i rodzi groźny
minimalizm celów polityki zagranicznej i obronnej. Jest też pożywką dla rosyjskiej wojny informacyjnej,
towarzyszącej agresji na Ukrainę, a zmierzającej do skłócenia narodów środkowoeuropejskich
i wykształcenia w nich poczucia słabości i osamotnienia. Zagrożenia stąd wynikające trzeba złamać.
Wielkim wyzwaniem jest:
a) wzmocnienie więzi Polaków z własnym państwem i jego wojskiem.
b) zwiększenie wiedzy obywateli o Polsce, jej roli współcześnie i w przeszłości.
c) edukacja powszechna w zakresie sposobów działania w sytuacjach kryzysowych, klęsk żywiołowych,
zamachów terrorystycznych, działań dywersyjnych i agresji.
Aktywa
Polska dysponuje niewykorzystanymi aktywami w postaci:
a) Niezwykłej historii (unikatowego charakteru Państwa Jagiellonów, Rzeczpospolitej Wielu
Narodów, łączenia dziejów Polski z ideą wolności i tolerancji, oporem wobec dwóch totalitaryzmów,
tradycją państwa tworzonego przez obywateli – w tym dwóch państw podziemnych lat
1861-1865 i 1939-1945).
b) Ogromnych (wspomnianych wyżej) tradycji militarnych, możliwych do wykorzystania dla
promocji współpracy wojskowej z sąsiadami (np. polsko-białoruskie, -łotewskie, i -ukraińskie
braterstwo broni z wojny polsko-bolszewickiej).
c) Emigracji – około 20 milionów osób o polskich korzeniach lub Polaków, którzy opuścili kraj
w ostatnich latach. W środowiskach tych należy zainicjować „ruch Hallerowski”, propagujący
wkład emigracji polskiej w obronność kraju pochodzenia.
d) Stowarzyszeń, organizacji promujących postawy patriotyczne i proobronne np. harcerstwo,
Strzelec, „Sokół”, klasy mundurowe, bractwa kurkowe, kluby strzeleckie, grupy rekonstrukcyjne
i bractwa rycerskie, nieformalne oddziały obrony terytorialnej.
Proponowane przedsięwzięcia:
– Zwiększenie inspirowanej przez MON obecności tematyki obronnej w mediach. Współpraca WP
z i opieka nad reporterami i dziennikarzami zajmującymi się problematyką wojskową.
– Zniesienie zbędnych ograniczeń biurokratycznych, utrudniających działania organizacjom proobronnym
– Objęcie przez Prezydenta patronatu nad polskim harcerstwem
– Zbudowanie siedziby Muzeum Historii Polski i aktywizacja działalności edukacyjnej Muzeum
Wojska Polskiego na wzór Muzeum Powstania Warszawskiego
– Stworzenie dorocznego Festiwalu Jagiellońskiego w Krakowie lub Lublinie, obejmującego rozmaite
dziedziny sztuki, a promującego tradycje kulturowe i wojskowe wszystkich narodów dawnej
Rzeczypospolitej.
– Wzmocnienie powołanej pod patronatem BBN Federacji Stowarzyszeń Proobronnych – organizacja
ich dorocznego zlotu.
– Współpraca instytucji rządowych z samorządami w kwestiach związanych z promocją postaw
proobronnych (z wykorzystaniem lokalnej historii)
– Zorganizowanie współpracy obywateli, szkół i stowarzyszeń ze służbami mundurowymi.
– Zachęta merytoryczna i podatkowa do tworzenia książek, komiksów, gier planszowych i komputerowych,
kostiumów dziecięcych (ułani, a nie piraci), zabawek, (łatwiej jest w Polsce kupić figurki
orków czy obcych żołnierzy, niż husarzy czy ułanów) i gadżetów dotyczących polskiej tradycji wojskowej.
– organizacja obchodów rocznic z dziejów oręża polskiego, także tych łączących nas z sąsiadami.
– wsparcie dla filmów dokumentalnych i fabularnych opowiadających o historii oręża polskiego.
– tworzonym oddziałom Obrony Terytorialnej należy umożliwić kontynuowanie tradycji wybranych
formacji WP związanych z ich regionem, co wzmocni więzi wojska z lokalnymi społecznościami.
Stoimy przed wielką szansą zwiększenia patriotycznego zaangażowania obywateli, które powinno
zaowocować wzmocnieniem identyfikacji Polaków z własnym państwem, zwiększeniem poczucia
własnej wartości i wzięciem na siebie większej odpowiedzialności za obronę Rzeczypospolitej, którą
jesteśmy my – Jej obywatele.

ZEWNĘTRZNE FILARY BEZPIECZEŃSTWA WOJSKOWEGO POLSKI –
WSPÓŁPRACA MILITARNA Z USA I NATO, WSPÓŁPRACA WOJSKOWA
W REGIONIE
Konstytucja RP określa, że naczelnym zadaniem państwa w tworzeniu bezpieczeństwa narodowego
jest zapewnienie ochrony i obrony niepodległości, integralności terytorium oraz nienaruszalności
granic, a także bezpieczeństwa obywateli.
Polsce zależy na jak najlepszych stosunkach z naszymi sąsiadami. Musimy pamiętać o tym, co
się wydarzyło w przeszłości, ale chcemy też budować lepszą przyszłość. Należy dokonać przeglądu
obszarów, w których możemy współpracować oraz budować wzajemne zrozumienie i zaufanie, szczególnie
w zakresie walki z terroryzmem światowym. Koniecznością staje się podejmowanie takich
działań, aby potencjał sił i środków rażenia w pobliżu naszych granic był znacząco od nich odsunięty.
Jakościowe zmiany w międzynarodowym środowisku bezpieczeństwa stawiają Polskę również
przed koniecznością niezbędnych modyfikacji w polityce bezpieczeństwa, racjonalizacji i stabilizacji
procesu modernizacji sił zbrojnych, formułowania postulatów dotyczących zmian w NATO, których
celem byłoby wzmocnienie bezpieczeństwa Europy środkowo – wschodniej, a szczególnie Polski.
Członkostwo Polski w NATO stało się niezbędnym gwarantem obrony i bezpieczeństwa. Nie jest to
jednak jedyny i wystarczający warunek utrzymania bezpieczeństwa kraju; co więcej, członkostwo
Polski w NATO wymaga także modyfikacji w obliczu zmian w charakterze Sojuszu i jego ewolucji.
NATO pozostaje dla nas najważniejszym forum współpracy transatlantyckiej w sferze bezpieczeństwa.
Rolę NATO postrzegamy w sposób naturalny przez pryzmat naszych narodowych interesów
bezpieczeństwa. Dlatego najważniejsze dla nas są dwa aspekty funkcjonowania Sojuszu:
– zagwarantowanie bezpieczeństwa członkom Sojuszu wobec wszelkich zagrożeń militarnych, co
jest podstawową funkcją NATO;
– członkowie NATO muszą mieć do dyspozycji odpowiednie zdolności, które pozwolą na skuteczną
i wiarygodną realizację kolektywnych gwarancji bezpieczeństwa.
Polska jest potencjalnie istotnym uczestnikiem inicjatyw nordyckich i bałtyckich. Mimo że po obu
stronach Bałtyku nie ma na razie pełnej wizji kształtu i celów współpracy, to kierunek północny może
zapewnić większy potencjał ewentualnych efektów. Pierwszym powodem jest to, że istnieje większa
spójność percepcji zagrożeń – Finlandia, Szwecja, kraje bałtyckie, a nawet Norwegia (jak też drugie co
do wielkości środkowoeuropejskie państwo członkowskie NATO – Rumunia –zdecydowany zwolennik
silnych związków transatlantyckich) podzielają obawy Polski związane z rosyjskimi zbrojeniami
i konfliktem na Ukrainie. Po drugie, państwa nordyckie są dojrzałe pod względem doświadczenia we
współpracy obronnej. Posiadają również solidny, nowoczesny potencjał przemysłowy. Co więcej, rozwój
tej dziedziny przemysłu może przybliżyć Szwecję i Finlandię do dalszej współpracy i partnerstwa
z NATO, na czym Polsce powinno szczególnie zależeć.
Należy również dążyć do reintegracji współpracy w wymiarze bezpieczeństwa w ramach Grupy
Wyszehradzkiej.
Polska, jako państwo graniczne NATO, w sposób szczególny powinna zabiegać o obecność wojsk
sojuszniczych na naszym terenie. Sytuacja na Ukrainie oraz zwiększenie potencjału militarnego Federacji
Rosyjskiej w obwodzie kaliningradzkim pokazują, że obecność wojsk USA w naszym kraju jest
nieodzowna. Polska potrzebuje realnych – tzn. materialnych gwarancji bezpieczeństwa oraz wzmocnienia
obecności NATO nie tylko w naszym kraju, ale również na terenie innych członków Sojuszu
z Europy środkowo – wschodniej. Konieczny jest także dalszy rozwój infrastruktury NATO na
wschodniej flance Sojuszu. Szczyt w Newport pokazał, że wschodnia flanka Sojuszu jest szczególnie
ważna w kontekście dynamicznej sytuacji na Ukrainie. Plan Działań na rzecz Gotowości (Readiness
Action Plan – RAP) przyjęty na szczycie NATO w Newport jest odpowiedzią na agresję Rosji
na Ukrainę, ale także na zagrożenia związane z niestabilną sytuacją w krajach Bliskiego Wschodu
i Afryki Północnej. Tworzenie sił tzw. „szpicy”, które będą w stanie natychmiast zareagować na zagrożenie,
oraz wzmocnienie obecności wojskowej NATO na wschodniej flance są ważnymi elementami
gwarancji bezpieczeństwa państw członkowskich. Są krokiem we właściwym kierunku, za którym
jednak powinny pójść następne.
Przyszłoroczny szczyt NATO w Warszawie powinien zakończyć się jednoznacznymi decyzjami,
dotyczącymi wzmocnienia obecności NATO w naszej części Europy i stałej obecność wojsk amerykańskich
w Polsce (koncepcja Newport plus). Ale aby tak się stało, negocjacje z państwami członkowskim
muszą rozpocząć się jak najszybciej.
Konieczne jest dalsze wzmacnianie potencjału obronnego NATO, szczególnie w naszej części
Europy, ale potrzeba również znacznie większego, niż obecnie, zaangażowania (w tym finansowego)
państw członkowskich.
Polska, jako kluczowy kraj NATO w Europie środkowo – wschodniej i gospodarz przyszłorocznego
szczytu NATO (Warszawa 8 – 9 lipca 2016 r.) powinna podejmować działania, które będą wzmacniać
naszą pozycję w regionie. Musimy konsekwentnie wzmacniać narodowe zdolności obronne
i odstraszania, rozwijać współpracę obronną w wymiarze regionalnym i bilateralnym, pielęgnować
transatlantyckie relacje bezpieczeństwa w celu podtrzymania amerykańskiej obecności w Europie,
kontynuować działania na rzecz zwiększenia obronnego potencjału NATO.
Cel zasadniczy na najbliższe lata pozostaje bez zmian – Sojusz Północnoatlantycki nadal musi być
politycznie i wojskowo wiarygodnym gwarantem bezpieczeństwa państw NATO.

OŚWIATA

NAUKA POLSKA – DROGA DO NAPRAWY

Od 2007 roku, kiedy władzę w Polsce przejęła koalicja PO-PSL nakłady na szkolnictwo wyższe
systematycznie maleją. Mamy do czynienia ze spadkiem nominalnym i realnym. Od momentu przejęcia
władzy nakłady na szkolnictwo wyższe spadły z 1,1% PKB do 0,79%. Z równie dramatyczną sytuacją
mamy do czynienie jeśli chodzi o wydatki na naukę, bowiem w chwili obecnej wydawane jest
około 0,39% PKB. Pilną sprawą jest odwrócenie panującego trendu i to zarówno jeśli chodzi o naukę,
jak i szkolnictwo wyższe. Polska zobowiązała się do osiągnięcia w roku 2020 nakładów na naukę na
poziomie 3% PKB. Jeśli zaś chodzi o samo szkolnictwo wyższe przyjmuje się konieczność powrotu
do finansowania na poziomie co najmniej 1,1% PKB. W Europie Zachodniej nakłady finansowe na
wykształcenie jednego studenta są czterokrotnie wyższe, a w Stanach Zjednoczonych ośmiokrotnie.
Obok systemu grantowego, realizowanego przez NCN oraz NCBiR, uczelnie powinny posiadać środki
finansowe niezbędne dla prowadzenia działalności statutowej.
W czasach rządów PO-PSL w sferze nauki i szkolnictwa wyższego został wprowadzony zupełnie
nowy porządek prawny. Za sprawą tych zmian zdecydowanie łatwiej jest uzyskać stopień doktora
oraz doktora habilitowanego. Zrezygnowano z kolokwium habilitacyjnego będącego wcześniej
doskonałym sprawdzianem wiedzy, umiejętności oraz kompetencji. Kuriozalnym rozwiązaniem jest
wprowadzenie przepisu, dającego doktorowi uprawnienia równoprawne doktorowi habilitowanemu.
O doktorat może ubiegać się osoba bez tytułu magistra, o tytuł profesora może aplikować ktoś, kto nie
posiada habilitacji. Daje to Prezydentowi RP prawo weta wobec decyzji Centralnej Komisji ds. Tytułu
i Stopnia Naukowego w sprawie nadania tytułu profesora. Ustawa umożliwia zatrudnienie w miejsce
jednego doktora dwóch magistrów, zaś w miejsce jednego profesora dwóch doktorów. W tak fatalnym
stanie prawnym, prowadzącym do deprecjacji stopnia i tytułu naukowego, niezbędnym jest cofnięcie
wszystkich szkodliwych zmian wprowadzonych w ciągu ostatnich ośmiu lat.
PO-PSL swą polityką doprowadziły do diametralnego obniżeni poziomu nauczania. Po pierwsze,
poprzez skorelowanie dotacji przede wszystkim z liczbą studentów; po drugie, poprzez wprowadzenie
nowej filozofii oceniania wynikającego z KRK, narzucającego dostosowanie wymagań egzaminacyjnych
do studenta słabego. Osiem lat rządów PO-PSL uczyniły ze szkół wyższych manufaktury
produkujące towar – studentów na potrzeby rynku, i to zgodnie z mechanizmami rynkowymi. Uznano
za nieopłacalne kierunki humanistyczne. Uczelnia przekształciła się w instytucję w swym charakterze
merkantylną, „wyciągającą” z kieszeni studentów haracz za różnorakie dodatkowe świadczenia.
Tak jak udało się Prawu i Sprawiedliwości wywalczyć przed Trybunałem Konstytucyjnym bezpłatny
drugi kierunek studiów, tak również należy za sprawą zmian ustawowych wprowadzić stabilne
finansowanie dla poszczególnych kierunków, w tym humanistycznych. Niezbędnym jest podniesienie
poziomu nauczania tak, aby dyplom licencjata i magistra nie trafiał w ręce osób przypadkowych. Trzeba
rozważyć wprowadzenie w miejsce obecnego systemu studiów 3+2, systemu 5-2, gwarantującego
większą stabilność zarówno dla studentów, jak i szkół wyższych.
Ostatnie lata to próba przekształcenia polskich szkół wyższych w maszynerię biurokratyczną.
Wprowadzenie systemu KRK zmusza wykładowców do produkowania setek stron nikomu niepotrzebnych
kwestionariuszy, spisywanych w specjalnie stworzonej do tego celu nowomowie. W tej
formie KRK muszą zostać po prostu zlikwidowane.
Natychmiast powinien zostać zniesiony obecny system oceny jednostek naukowych, będący podstawą
ich finansowania. Punktowy system oceniania dorobku naukowego poszczególnych uczonych,
w którym to język polski nie posiada waloru naukowego, zrównujący nauki ścisłe z naukami humanistycznymi
i społecznymi, uderza w podstawy finansowe uczelni oraz instytutów badawczych.
Publikacja naukowa jest bowiem często efektem wieloletnich badań.
Za szkodliwe, a zatem wymagające natychmiastowej zmiany legislacyjnej należy uznać zapisy
w ustawie „Prawo o szkolnictwie wyższym” powołujące Konwent Rzeczników dyscypliny działający
przy ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Funkcjonowanie takiej instytucji jest podważaniem
istoty autonomii uczelni.
Należy przywrócić prawo zawierania ponadzakładowych układów zbiorowych, trzeba znieść
wprowadzone ostatnią nowelizacją ograniczenia w uzyskiwaniu przez pracowników uczelni urlopów
dla podratowania zdrowia oraz urlopów naukowych. W nowelizacji niezbędnym jest również uchylenie
przepisów obecnej ustawy pozwalających na zwolnienie pracownika naukowego na podstawie
pierwszej (i jednej) negatywnej oceny okresowej, a także zwolnienia z powodu „innych ważnych
przyczyn”.

PODNIESIENIE RANGI ZAWODU NAUCZYCIELA I PRZYWRÓCENIE
SPRAWNEGO NADZORU PEDAGOGICZNEGO, WARUNKIEM ROZWOJU
POLSKIEJ SZKOŁY

Mówiąc o sanacji polskiej oświaty, nie możemy pominąć szczególnej roli, jaką w procesie edukacji
i wychowania ma do odegrania nauczyciel. Wysoka ranga moralna i społeczna, jeszcze kilkadziesiąt
lat temu wyróżniała nauczycieli spośród innych środowisk zawodowych.
Dziś pozycja nauczyciela w szkole i w społecznym odbiorze jest coraz niższa. Musimy to zmienić.
Musimy wrócić do zasady, że dobra szkoła nauczycielem stoi. Nie może być tak, że uczeń ma więcej
praw niż nauczyciel. Nie można też tolerować sytuacji, w której zbiurokratyzowany system szkolny
odwraca uwagę dyrektora szkoły i nauczycieli od ucznia.
Nauczyciel powinien być mistrzem i przewodnikiem młodego człowieka.
Dlatego:
1. Ograniczymy do niezbędnego minimum dokumentację prowadzoną przez dyrektora szkoły
i nauczycieli, zlikwidujemy tzw. „godziny karciane”.
2. Wzmocnimy pozycję nauczyciela w stosunku do administracji samorządowej oraz uczniów
i rodziców. Nauczyciele uzyskają status funkcjonariuszy publicznych i będą korzystać z ochrony
przewidzianej dla nich, podczas lub w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych.
3. Nauczyciel uzyska prawne instrumenty egzekwowania dyscypliny na swoich lekcjach i gwarancję
trwałości wystawianych przez siebie ocen. Nadamy wyższą rangę ocenie z zachowania.
Będzie ona wliczana do średniej ocen szkolnych, a także będzie warunkiem promocji ucznia do
wyższej klasy i ukończenia szkoły.
4. Zlikwidujemy ocenę mierną, która nie tylko obniża poziom nauczania, ale w pewien sposób
stygmatyzuje ucznia, jako miernego, czyli niewydarzonego, złego, marnego i nijakiego.
5. Zwiększymy znacząco dodatek za wychowawstwo, co powinno być odczytywane w środowisku
nauczycielskim, jako przywilej. To ma być rekompensatą za rzeczywiste, codzienne
działania wychowawcze, a także za podejmowanie przez nauczyciela inicjatyw wychowawczych
pozalekcyjnych i pozaszkolnych
6. Cofniemy narzucony nauczycielom obowiązek realizacji zadań przynależnych wyspecjalizowanym
placówkom psychologiczno-pedagogicznym.
7. Przywrócimy nauczycielom placówek socjalizacyjnych, mianowanym i dyplomowanym, ich
status sprzed 2013 r.
Dostrzegamy potrzebę zmiany systemu awansu zawodowego nauczycieli. Dotychczasowa procedura
została całkowicie wypaczona. Obecnie większość nauczycieli dyplomowanych po osiągnięciu
ostatniego realnego stopnia awansu nie podejmuje dalszego kształcenia i doskonalenia zawodowego,
ponieważ brakuje im czynników motywujących, w tym finansowych. Nauczyciel dyplomowany stał
się dziś powszechnym stopniem i nie wyróżnia już nauczycieli szczególnym prestiżem, jak to miało
miejsce na początku działania systemu.
Wprowadzimy do obecnego systemu awansu dodatkowo stopnie specjalizacji zawodowej oraz
stopień dyplomowanego specjalisty; nauczyciela o wysokich kompetencjach z zakresu jednej lub kilku
dziedzin wiedzy, wdrażającego w praktyce nowatorskie rozwiązania, bez określenia długości jego
stażu i konieczności pisania planu rozwoju, ale za to z koniecznym wymogiem uzyskania stopnia naukowego
doktora, w zakresie nauczanego przedmiotu lub nauk pedagogicznych i psychologicznych.
Zmianie musi ulec system kształcenia oraz doradztwa i doskonalenia nauczycieli. Wobec gwałtownego
rozwoju różnych dziedzin wiedzy i ogromnego przyrostu informacji potrzebny jest rozwój
państwowego systemu doradztwa metodycznego i doskonalenia zawodowego, co oznacza, że ośrodki
doradcze nie będą prowadzone przez samorządy, lecz administrację rządową.
Bardzo ważnym elementem służącym poprawie efektów nauczania i wychowania jest nadzór pedagogiczny.
Musi stać się on sprawnym instrumentem realizacji polityki oświatowej państwa. Odejdziemy
od nadzoru biurokratycznego, który koncentruje się na dokumentacji szkolnej i sprawach
administracyjno-gospodarczych. Podstawowym zadaniem nadzoru będzie skuteczne egzekwowanie
– w stosunku do samorządów i szkół – wymagań dotyczących jakości kształcenia oraz warunków
nauczania i wychowania. Przywrócimy funkcję kontrolną i wspierającą dyrektorów szkół. Musimy
pamiętać o tym, że im więcej autonomii dajemy szkołom i nauczycielom, tym sprawniejsza musi być
współpraca w ramach nadzoru.
Kurator Oświaty będzie niezależnym od Wojewody przedstawicielem Ministra Edukacji Narodowej
w województwie i będzie sprawować rzeczywisty nadzór nad oświatą w terenie. Takie usytuowanie
zwiększy jego kompetencje, ale również odpowiedzialność za realizację polityki oświatowej
państwa.
Bez zgody Kuratora nie będzie możliwości likwidacji szkoły, kuratorzy uzyskają prawo wydawania
wiążących poleceń organom prowadzącym i samym szkołom, w zakresie nadzoru pedagogicznego
i nadzoru prawnego.
We wszystkich istotnych sprawach dotyczących oświaty, a podejmowanych przez organy prowadzące,
wymagana będzie pozytywna opinia Kuratora Oświaty.
Nadzór pedagogiczny na niższym szczeblu będą sprawować w imieniu Kuratora Inspektorzy
oświaty i Wychowania. Siedziby Inspektoratów będą się znajdować w stolicach powiatów tak, by
nadzór pedagogiczny był jak najbliżej szkół i nauczycieli.
W dobrej szkole nauczycielom trzeba stawiać wysokie wymagania, ale jednocześnie trzeba ich
doceniać i należycie wynagradzać.

PROGRAM NAUCZANIA I WYCHOWANIE DLA POLSKI
Każdy z nas ze swojej młodości pamięta takich nauczycieli, o których mówimy: „on mnie nauczył
matematyki”, albo: „ona zainteresowała mnie literaturą”, albo – jeśli ktoś chodził do szkoły w PRL:
„on mnie nauczył patriotyzmu, bo mówił o tym, czego nie było w programie”. I teraz też przyszły
takie czasy, w których żeby uczyć patriotyzmu, trzeba mówić o tym, czego nie ma w programie nauczania.
Trzeba więc zmienić obowiązujący program nauczania. Wśród wielu protestów społecznych dotyczących
realizowanej za rządów PO polityki oświatowej był też protest przeciwko ograniczeniu
nauczania historii. To ograniczenie było bezpośrednio spowodowane tzw. profilowaniem kształcenia
w szkołach ponadgimnazjalnych. Profilowanie zaś wprowadzono, żeby polskie szkoły szybko wyrzucały
na rynek pracy siłę roboczą, i to nie w Polsce, ale w krajach, które czekają na polskich emigrantów.
To trzeba zmienić. Program rozwoju Polski i odbudowy jej podmiotowej pozycji w Europie mogą
zrealizować tylko ludzie światli i samodzielnie myślący, wiążący własną pomyślność z rozwojem
ekonomicznym swojej ojczyzny, aktywni jako obywatele i członkowie wspólnot lokalnych. Dlatego
przyszły Narodowy Program Nauczania musi w sobie zawierać dostosowany do potrzeb obraz dorobku
naszej cywilizacji i kultury złożony ze treści najważniejszych. Systemowi oświaty musi zostać
przywrócona rola podstawowego czynnika integracji społecznej i narodowej. W polskiej szkole musi
zapanować życzliwa atmosfera wspólnoty młodzieży, rodziców i wychowawców.
Konieczne odejście od wąskiego profilowania wymaga przywrócenia czteroletniego liceum ogólnokształcącego.
Przemawia za tym również pilna potrzeba ponownego zharmonizowania systemu
oświaty ze szkolnictwem wyższym. Przyszłych studentów powinno kształcić wydłużone do czterech
lat liceum proakademickie, kończące się maturą akademicką – spełniającą funkcję egzaminu wstępnego
na studia. Przywrócenie ścisłej współpracy pomiędzy oświatą i szkolnictwem wyższym musi też
dotyczyć programów nauczania, podręczników i kształcenia nauczycieli.
Ważne dla gospodarki szkolnictwo zawodowe, które reforma zepchnęła na margines, musi być
obudowane w postaci dostosowanej do potrzeb przyszłego zrównoważonego rozwoju, w tym do
programu reindustrializacji Polski. W złym modelu, który panuje obecnie, młody człowiek zaczyna
szukać zawodu po ukończeniu studiów. Tymczasem przygotowanie zawodowe powinien uzyskać
wcześniej, wybierając 3-letnią szkolę zawodową lub pro-zawodowy model wykształcenia średniego,
złożony z 3-letnich liceów zawodowych zakończonych maturą i 2-letnich techników pomaturalnych.
Szkolnictwo średnie powinno się opierać na 8-letniej, ale dwustopniowej szkole powszechnej.
W wymiarze programowym dwustopniowość szkoły powszechnej pozwoli przywrócić nauczanie
spiralne: tematy wprowadzone w nauczaniu przedmiotowym w starszych klasach szkoły powszechnej
powrócą w szkole średniej w formie pogłębionej i systematycznej. Obowiązkowa edukacja musi
zaczynać się od 7 roku życia, przy pozostawieniu rodzicom prawa wyboru o wcześniejszym posłaniu
dziecka do 1 klasy. Za to w programie „zerówek” musi być przewidziana możliwość elementarnej
nauki pisania i czytania.
Programy poszczególnych przedmiotów w szkole średniej muszą odzwierciedlać paradygmaty
poszczególnych dziedzin wiedzy w sposób całościowy. Oznacza to odejście od metody „uczenia we
fragmentach”, która nie spełniła pokładanych w niej, złudnych nadziei. Wiedza nie jest bowiem luźnym
zbiorem przypadkowych informacji, tylko zespołem twierdzeń logicznie powiązanych w całość.
Bez wizji całości, na fragmentach, nie da się nauczyć logicznego myślenia. Nie da się też ukazać
powiązań między poszczególnymi dziedzinami wiedzy, np. między historią Polski a jej geografią czy
dziejami jej literatury.
Uczona na fragmentach młodzież ma kłopot z uporządkowaniem faktów w czasie i przestrzeni
i z ich zapamiętywaniem. Nauczanie nie powinno być pamięciowe, ale powinno kształcić pamięć.
Programy nie powinny być przeładowane – powinny zawierać tylko to, co jest godne zapamiętania.
Dzięki takim programom i systematycznemu kształceniu pamięci absolwent powinien wynosić ze
szkoły wiedzę utrwaloną, przydatną w życiu zawodowym i społecznym.
Pamięć jest podstawą historii i – według starożytnych Greków – „matką muz”. We współczesnych
warunkach kulturowych, zdominowanych niewyszukaną rozrywką, ogromna jest rola wychowawcza
historii i kanonu literackiego. Do kanonu wchodzą zapamiętane przez pokolenia (bo godne zapamiętania)
arcydzieła. Każde arcydzieło jest zmaterializowanym aktem twórczym. Jeśli więc chcemy uczyć
młodzież myślenia kreatywnego, to arcydzieła literatury polskiej muszą wrócić na listę lektur – i to
nie we fragmentach.
Musi też w sposobie egzaminowania nastąpić ograniczenie form testowych, sprawdzających zdolność
zrozumienia i wykonania polecenia (co jest zaletą, ale u niewolników) na rzecz tematów opisowych,
sprawdzających wiedzę, umiejętność logicznego myślenia, stymulujących kreatywność.
Konieczne zmiany programowe nie mogą być wprowadzane do szkół zbyt szybko. Ale uzupełnieniem
programów nauczania powinny być programy edukacyjno-wychowawcze, które szybko mogą
poprawić efektywność kształcenia i wychowania. Wszystkie mądre narody odnawiają w ten sposób
swoje elity, wychowując młodzież tak, by szanowała swój kraj, znała świat i aby nie miała kompleksów.
I my musimy wyzwolić myślenie młodego pokolenia Polaków z „pedagogiki wstydu”, wychowując
nasze dzieci na ludzi słusznie dumnych z tego, że są Polakami.
Mamy wielu wspaniałych nauczycieli, mamy utalentowaną i pracowitą młodzież. Ale dziś możliwość
pełnego wykształcenia nie wszystkim jest dana, bo wielu rodzin po prostu nie stać na podręczniki,
książki, bilet do muzeum. Trzeba więc tak ulepszać naszą oświatę, żeby szanse edukacyjne były
równe dla wszystkich.

ZMIANA STRUKTURY OŚWIATY I
ODBUDOWA SZKOLNICTWA ZAWODOWEGO INSTRUMENTAMI
NAPRAWY SYSTEMU EDUKACJI

Priorytetem dla wielu nowoczesnych państw świata, które dostrzegły w swoich krajach zjawisko
zapaści szkolnictwa i zastój gospodarki, stało się dążenie do osiągnięcia wysokiego poziomu edukacji
jako czynnika stymulującego rozwój społeczno-gospodarczy i kulturalny. Niestety, Polska do tych
krajów nie należy. W naszym kraju od ośmiu lat z niepokojem obserwujemy postępujący kryzys edukacji
spowodowany nieodpowiedzialną i destrukcyjną polityką rządu PO-PSL.
1. Diagnoza obecnego stanu edukacji, przyczyny koniecznych zmian:
a) porzucenie przez państwo odpowiedzialności za edukację,
b) spadek poziomu kształcenia,
c) masowa likwidacja szkół,
d) chaos – rozkład systemu,
e) upadek szkolnictwa zawodowego,
f) brak dialogu ze stroną społeczną,
g) zawiłość przepisów prawa oświatowego,
h) wzrastająca przestępczość w szkołach,
i) dezintegracja szkolnictwa poza granicami kraju,
j) osłabianie nadzoru pedagogicznego,
k) rozrost biurokracji szkolnej,
l) brak zainteresowania funkcją wychowawczą i patriotyczną szkoły.
Dlatego mając na uwadze to, że edukacja jest dziedziną o kluczowym znaczeniu dla nas wszystkich,
a jej skutki są i będą odczuwane przez dziesięciolecia, proponujemy w naszym programie dobre
zmiany naprawiające system oświaty:
2. Proponowane zmiany:
a) przywrócenie odpowiedzialności państwa za edukację poprzez:
– wzmocnienie wpływu państwa na tworzenie programów nauczania,
– opiniowanie arkuszy organizacyjnych szkół i placówek oświatowych,
– opiniowanie wojewódzkich, powiatowych i gminnych sieci szkół.
Rząd kreuje politykę oświatową, a Minister Edukacji i kuratorzy oświaty odpowiadają za jej realizację.
W tym celu niezbędne jest dokonanie zmian w strukturze Ministerstwa Edukacji Narodowej
i kuratoriów oświaty.
b) powstrzymanie likwidacji szkół przez:
– przywrócenie kuratorom oświaty prawa sprzeciwu wobec likwidacji szkół,
– opiniowanie sieci szkolnej,
– wstrzymanie przekazywania szkół spółkom komunalnym,
– wzmocnienie finansowe samorządów, które znalazły się w ostatnich latach w szczególnie
krytycznej sytuacji finansowej,
– utworzenie Narodowego Funduszu Oświaty zasilanego środkami ze zbywania przez samorządy
budynków oświatowych po likwidowanych placówkach.
c) likwidacja obowiązku szkolnego sześciolatków:
– zlikwidujemy obowiązek szkolny sześciolatków, pozostawiając rodzicom prawo podejmowania decyzji w tej sprawie;
d) uproszczenie, ujednolicenie i scalenie przepisów prawa oświatowego:
– przygotujemy całkowicie nową „ustawę o organizacji oświaty”, która w sposób jasny, jednolity
i zwarty ureguluje wszystkie najważniejsze kwestie oświatowe, wyeliminuje spory interpretacyjne
niepotrzebnie absorbujące dyrektorów szkół i nauczycieli.
e) zmiana struktury szkół.
Ustrój szkolny nie jest celem samym w sobie, lecz musi być oceniany przez pryzmat efektywności
wypełniania przez szkoły i placówki oświatowe ich funkcji. Dziś widać wyraźnie, że gimnazjum
nie spełniło swojego podstawowego celu, wyrównywania szans edukacyjnych, przeciwnie generuje
coraz więcej problemów. Stało się szkołą kojarzoną z trudnościami dydaktycznymi, a zwłaszcza wychowawczymi,
a nawet szkolną przestępczością. Jego kolejna korekta nie daje nadziei na pozytywny
skutek.
Dlatego proponujemy:
– wprowadzenie ośmioklasowej szkoły powszechnej podzielonej na dwa czteroletnie etapy
kształcenia: zintegrowane w klasach I – IV i przedmiotowe w klasach V – VIII,
– przywrócenie czteroletniego liceum ogólnokształcącego i pięcioletniego technikum,
– wprowadzenie dwuletniej szkoły policealnej kształcącej w zawodzie,
– wprowadzenie czteroletniej szkoły wsparcia wychowawczego,
– utrzymanie systemu szkół specjalnych różnych typów dla uczniów z określonymi stopniami
upośledzenia lub niepełnosprawności,
– wprowadzenie trzyletniej szkoły zawodowej.
Odbudowując szkolnictwo zawodowe oprzemy je na modelu kształcenia dualnego i modułowego
oraz będziemy dostosowywać jego ofertę do potrzeb nowoczesnego rynku pracy. Doprowadzimy do
wypracowania systemu realnej współpracy podmiotów gospodarczych z placówkami edukacji zawodowej.
Jednym z mechanizmów powiązania edukacji z rynkiem pracy będzie kontraktowanie przez
państwo, na szczeblu kuratorów oświaty, praktyk zawodowych u pracodawców.
f) utworzenie Narodowego Instytutu Wychowania, Programów Szkolnych i Podręczników,
który będzie realizował funkcje badawcze, koncepcyjne, metodyczne, doradcze i popularyzatorsko-
wydawnicze.
g) odbudowa szkolnych gabinetów stomatologicznych i pomocy przedlekarskiej:
Szczegółowe zasady ich funkcjonowania określi porozumienie Ministra Edukacji Narodowej
i Ministra Zdrowia.
h) powstrzymanie procesu deprecjonowania roli przedszkola w systemie kształcenia:
– przywrócimy do podstawy programowej naukę czytania w zakresie poznawania liter i czytania
prostych zdań,
– wprowadzimy jednolity program nauczania w przedszkolu,
– przywrócimy możliwość korzystania przez dzieci z podręczników,
– umożliwimy realizację zajęć, dotąd określanych jako zajęcia dodatkowe (np. religia, rytmika,
zajęcia artystyczne, gimnastyka korekcyjna i inne), w czasie przeznaczonym na realizację
podstawy programowej,
– położymy nacisk na efektywną naukę języków obcych począwszy od przedszkola.