Wpisy

Kowal: Imigrantom nie uciekniemy

Od Krakowa do Brukseli. I migrantom nie uciekniemy. Nie przypłyną jak na Lampedusę, ale dotrą prędzej czy później i zaskoczą polską administrację jak śnieg każdej zimy.

Dziś jeszcze Polska jest mniej atrakcyjna dla uciekinierów i poszukiwaczy lepszego świata niż Niemcy czy Wielka Brytania. Jeśli jednak będą realizowały się dobre scenariusze dla Polski, podobnie jak kraje bogatszego Zachodu UE, także my będziemy za kilka lat potrzebować więcej pielęgniarek czy pracowników fizycznych dla rolnictwa.

Wtedy się może okazać, że z krajów nam bliższych, jak wschodni sąsiedzi, nie za bardzo ktoś jeszcze chce szukać szczęścia nad Wisłą. Więcej

Kowal dla „Wprost”: Strach Zachodu to sojusznik Putina

Polskie czołgi Leopard stawiają czoła zielonym ludzikom pod osłoną belgijskich artylerzystów. Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO w Warszawie, i ćwiczenia w Świętoszowie to początek akcji reanimacyjnej Paktu. Ustalenia z ostatniego szczytu NATO w Newport wykonywane są z opóźnieniem, ale i tak cieszy widok ponad 2 tys. natowskich żołnierzy na polskim poligonie. Wedle ustaleń w ciągu kilku dni gotowych do obrony przed atakiem ma być u nas 5 tys. wojskowych Sojuszu. Więcej

Paweł Kowal na rosyjskiej „czarnej liście”

– Traktuję to jako zobowiązanie – tak Paweł Kowal komentuje umieszczenie jego nazwiska na rosyjskiej „czarnej liście”. Tłumaczy, że zobowiązuje go to do jeszcze większej walki o dobre relacje z Rosją i godność tych Rosjan, którzy dziś nie mogą zabrać głosu w swoim imieniu. Kowal uważa, że takie działanie Rosji świadczy o jej bezsilności i braku argumentów. Więcej

Kowal: Moskwie trzeba dać mocny sygnał odstraszający

– Trzeba działać równolegle na dwóch polach. Po pierwsze dać mocny sygnał odstraszający do Moskwy, po drugie na Ukrainie muszą dokonywać się reformy – ocenił Paweł Kowal, były obserwator OBWE na Ukrainie, który był gościem programu „Po przecinku” w TVP Info. – To oznacza także uzbrojenie naszej armii. My, Polacy musimy myśleć o odstraszaniu w takich kategoriach jak Izrael – stwierdził przewodniczący Rady Krajowej Polski Razem.

 Trzeba działać równolegle na dwóch polach. Po pierwsze dać mocny sygnał odstraszający do Moskwy. Tu jest konieczne NATO, a nie tylko Unia Europejska; UE w tej dziedzinie właściwie nie ma żadnych kompetencji – powiedział Paweł Kowal. Jak dodał, musi być to „mocny sygnał, który będzie odstraszał”. – Ja nie jestem ekspertem wojskowym. To powinny być jakieś rodzaje broni, które powodują (…), że można Rosjanom powiedzieć „słuchajcie, jeśli to zrobicie, to my wam tak odpowiemy, że będziecie mieli kłopoty” – stwierdził polityk Polski Razem. Więcej

Gowin: Ukraina przestała być państwem w pełni suwerennym

Ukraina uczciła pamięć Bohaterów Niebiańskiej Sotni, ponad stu ofiar śmiertelnych protestów na Majdanie, które doprowadziły do obalenia ówczesnego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. O sytuacji w tym kraju dyskutowali goście „Śniadania w Trójce”.

Święto Bohaterów Niebiańskiej Sotni obchodzone jest po raz pierwszy. Poroszenko ustanowił je specjalnym dekretem w pierwszą rocznicę najtragiczniejszego etapu zamieszek między demonstrantami, a milicją w ubiegłym roku w Kijowie. 20 lutego 2014 roku zginęło w stolicy Ukrainy ok. 80 osób, a 22 lutego doszło do zmiany władzy. Więcej

Dariusz Lipiński: Nadużycie władzy Merkel i Hollande’a

Kogo w negocjacjach dotyczących Ukrainy reprezentują Angela Merkel i François Hollande? Zarówno opinia publiczna jak i politycy zdają się przyjmować jako oczywistość, że Unię Europejską. Zabiegi tej dwójki, ich deklaracje, ich – jeśli dojdzie do podpisania czegoś z Putinem (a pewnie dojdzie, tylko nie będzie przez Rosję respektowane) – podpisy, traktowane będą jako zobowiązania zaciągnięte w imieniu Unii. Tymczasem jest to olbrzymie nadużycie. Merkel jest kanclerzem Niemiec, Hollande – prezydentem Francji, ale w strukturze instytucjonalnej Unii są co najwyżej dwójką (z 28) członków Rady Europejskiej i nikim więcej. Rokowania z Putinem mogą prowadzić w sprawach dwustronnych swoich krajów z Rosją; gdy występują w imieniu Unii są uzurpatorami, samozwańcami. Więcej

Gowin: W ciągu najbliższych 10 lat w ogóle nie ma mowy o wchodzeniu do strefy euro przez Polskę

9 lutego Jarosław Gowin brał udział w debacie z cyklu „Zrozumieć Polskę” pt. ” Nowe Ateny, stary Londyn. Jaka Warszawa?”  Debatowano o sytuacji Polski w Unii Europejskiej po wyborach w Grecji oraz w obliczu referendum w Wielkiej Brytanii. Jarosław Gowin próbował zdefiniować, co wpycha Europejczyków w kryzys?

Zdaniem Prezesa Polski Razem pierwszym powodem jest gigantyczny moloch państwa opiekuńczego, który jest zbyt kosztowny. „Gospodarki poszczególnych państw już nie są w stanie utrzymać tego balastu. Pierwszy wniosek, który płynie z obecnego stanu Unii Europejskiej dla nas, to jest przebudować, jak najszybciej, państwo. Zainstalowaliśmy u nas też  model państwa biurokratycznego, państwa opiekuńczego tylko w wersji dla ubogich. Instytucje państwowe, biurokracja rozrastają się w takim tempie, że dławi to przedsiębiorczość i jest źródłem bardzo niskiego poziomu życia, poziomu dobrobytu Polaków.” – mówił Gowin. Więcej

Polska mówi: sprawdzam

Unijna dyplomacja może być dźwignią do realizacji polskiej racji stanu. Jej uruchomienie wymaga jednak dużej politycznej biegłości. Może to zrealizować tylko dobry rząd – piszą politycy prawicy.

Nowa Komisja Europejska zapowiedziała kontynuację starych błędów. Przede wszystkim wzmacnianie unifikacji walutowej, najważniejszego źródła dzisiejszego, nie tylko ekonomicznego, kryzysu. Przywódcy UE ciągle mówią o permanentnej potrzebie aktualizacji traktatów, ale działają tak, jakby rewizji podlegać mogły jedynie traktatowe prawa państw, nie zaś orientacje raz przyjęte w dominującym nurcie polityki unijnej. Więcej

Kowal: Putinowi udało się przełamać jedność Zachodu

– Putin osiągnął swoje. Udało mu się podzielić Unię Europejską i odsunąć od kluczowych spraw Stany Zjednoczone. Jeśli porównuję to, co dziś się dzieje do konferencji z Jałty, to nie dlatego, że każdy szczegół jest taki sam. Chcę pokazać pewne mechanizmy, które są bardzo podobne: daje się przywódcy imperium rosyjskiego prawo do decydowania o losach narodów – mówi były wiceminister spraw zagranicznych i ekspert spraw międzynarodowych Paweł Kowal w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl. Więcej

Żalek: Is fecit, cui prodest (Ten uczynił, czyja korzyść)

Mało kto czyta dziś więcej, niż tylko nagłówki. Chyba zgodnie z takim właśnie przekonaniem redagowano Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Chwytliwe słowa, szczypta delikatnie ukrytego moralizatorstwa i polityczna poprawność w jednym. Prawie genialne! „Prawie”, ponieważ wciąż są tacy, którzy mimo wszystko czytają to, co pod nagłówkiem.

Zwolennicy Konwencji niczym mantrę powtarzają słowa o potrzebie prawnej ochrony kobiet przed wszelkimi przejawami agresji. Z tak formułowanym postulatem nie sposób się nie zgodzić. Tyle tylko, że polskie prawo – począwszy od przepisów Konstytucji, gwarantującej równouprawnienie kobiet i mężczyzn (art. 33) oraz zapewniającej kobietom nietykalność osobistą (art. 41) – już teraz taką ochronę przewiduje. Ponadto, Kodeks karny penalizuje określone zachowania skierowane przeciwko wolności seksualnej i obyczajności (rozdział XXV). Karane jest również naruszenie nietykalności cielesnej, zarówno kobiety jak i mężczyzny (art. 217 w § 1). Polskie prawo penalizuje również stosowanie przemocy wobec kobiety ciężarnej (art. 153 § 1). Należy też mieć na względzie, iż ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. przewiduje różnego rodzaju środki służące przeciwdziałaniu przemocy domowej, a także określa procedury postępowania wobec osób dotkniętych przemocą oraz wobec osób stosujących przemoc. To tylko wybrane przykłady. W istocie nie sposób byłoby wskazać na wszystkie rozwiązania, obecne już w prawie polskim, służące zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Więcej