Bielan: Jeśli dojdzie do debaty, to Jarosław Kaczyński zmiażdży Ewę Kopacz

   Jeżeli do niej dojdzie, to Kaczyński znokautuje panią premier Kopacz. Jeżeli nie będzie miała opcji telefon do przyjaciela, to dojdzie do nokautu

— mówił Adam Bielan, oceniając potencjał dwojga największych liderów partyjnych w polskiej polityce.

Zdaniem polityka Polski Razem (będącej w sojuszu z PIS), w debacie telewizyjnej widzowie mogliby zobaczyć różnicę między Kaczyńskim a Kopacz:

Ona będzie silna tylko wtedy, gdy jej przekaz medialny będzie ściśle reglamentowany. Gdy nie będzie miała w debacie słuchawki, a po drugiej stronie nie będzie siedział Michał Kamiński, czy kto tam jej doradza, to nie będzie miała szans

— ocenił.

Bielan przekonywał, że PiS powinno wyraźnie podkreślać różnice między nimi a Platformą:

Polityka jest sporem i w demokracji ten spór jest oczywisty – powinien być. Opozycja powinna krytykować, czasem nawet za ostro. Podobnie jak media powinny tak patrzeć – na tym polega demokracja. W przeciwnym wypadku moglibyśmy mieć zapędy totalitarne. (…) Jeśli chodzi o to, czy ten spór powinien być bardziej emocjonalny? Wydaje mi się, że lepiej dla prawicy, gdyby te emocje były mniejsze

— przekonywał.

Zdaniem Bielana to jednak obóz Platformy wykopał emocjonalne rowy, które dziś tak mocno dzielą Polaków.

Platforma ten spór rozpoczęła, to Platforma zaproponowała model opozycji totalnej. Jeżeli Polacy zaczną patrzeć na działania tego rządu bez emocji, a racjonalnie, to zaczną się od niego odsuwać

— zaznaczył.

W jego przekonaniu Platforma jest jak najbardziej do pokonania. Skąd więc pozytywne oceny po expose Ewy Kopacz? Z powodu zaniżonych oczekiwań.

Platforma dzisiaj jest najsłabsza od momentu jej powstania. (…) Po wpadce na Politechnice, gdy wiadomo było, że jeśli nie rozleje wody, nie potknie się na schodach, to wszyscy uznają, że wypadnie nieźle

— ironizował Bielan.

Polityk przekonywał również, że zjednoczona prawica wygra kolejne wybory parlamentarne.

Całość programu: tvn24.pl

0 replies

Zostaw komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *