Gowin: Jeśli wygramy wybory, podporządkujemy prokuraturę resortowi sprawiedliwości

Jedną z pierwszych reform obozu zjednoczonej prawicy byłoby ponowne połączenie funkcji prokuratora i ministra sprawiedliwości – mówił w Jedynce Jarosław Gowin. Krytykował sądy, bo, jak stwierdził stały się ”państwem w państwie”.

Jarosław Gowin, prezes Polski Razem, szef klubu parlamentarnego Zjednoczona Prawica, były minister sprawiedliwości, ocenił w ”Sygnałach dnia”, że sędziego, który orzekał w sprawie zwolnienia za kaucją 20-latka podejrzewanego o handlowanie dopalaczem „Mocarz”, zawiodło wyczucie wrażliwości społecznej. Gowin zastrzegł, że sędziowie są niezawiśli, nie powinni wydawać wyroków pod presją opinii publicznej, ale jego zdaniem w tej sprawie Polacy oczekują zdecydowanych działań ze strony państwa, a sądy postrzegają jako jego element. Według Gowina, prawo zapewne nie uniemożliwiało zatrzymania 20-latka w areszcie.

Minister sprawiedliwości Borys Budka zwrócił się do wyżej wspomnianego sądu o uzasadnienie decyzji. – Problemy moich następców, teraz konkretnie ministra Budki, pokazują, że sądownictwo stało się państwem w państwie. Nie może być tak, że rząd, w tym przypadku konkretny minister sprawiedliwości, nie ma żadnych narzędzi, by weryfikować trafność, właściwość, działania sądów – tak mówił gość Jedynki, były szef resortu sprawiedliwości.

Były minister sprawiedliwości dodał potem, że w przypadku sądów sprawa jest złożona, bo powinny być niezależne i to święta zasada cywilizacji. Jednak w przypadku prokuratory Jarosław Gowin nie ma wątpliwości – jego zdaniem należy z powrotem podporządkować ją resortowi sprawiedliwości. Zapowiedział, że będzie to jedna z pierwszych reform, jeśli obóz zjednoczonej prawicy wygra wybory. Gość Jedynki wolałby, aby prokuratora generalnego wybierano przy okazji wyborów prezydenckich, jednak w prawicowej koalicji ustalono, że nastąpiłby powrót do wcześniejszego rozwiązania.

źródło: polskieradio.pl

0 replies

Zostaw komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *