Żalek: Bronisław Komorowski ws. in vitro miał wybór

Polityce.pl: Ukłon w stronę elektoratu lewicy czy coś więcej? Dlaczego Bronisław Komorowski, dość jednoznacznie przedstawiający się jako człowiek Kościoła, zakwestionował jego naukę i podpisał ustawę o in vitro w takim kształcie?

Jacek Żalek, Polska Razem: Wszystko wskazuje na to, że Platforma przestraszyła się Zjednoczonej Lewicy. Polacy przyjęli z dużym kredytem zaufania inicjatywę Zjednoczonej Prawicy, stąd paniczne rozwolnienie legislacyjne przy projektach światopoglądowych, które były przez lata odsuwane.

Dlaczego były odsuwane?

Ponieważ udało się je blokować frakcji konserwatywnej w Platformie. Dzisiaj ona albo nie istnieje w ogóle, albo jest całkowicie bezobjawowa. Oczekiwania elektoratu lewicy padają na podatny grunt – grunt strachu przed klęską i niepewności o przyszłość – stąd pomysł w Platformie, by konkurować z lewicą.

Zatem przyczyn uchwalenia tej ustawy szukałby pan tylko w polityce, a nie sporze ideowym?

Tak. To próba rywalizacji o lewicowy elektorat, który dziś zawiedziony rządami Platformy, a który może być zainteresowany nową inicjatywą Zjednoczonej Lewicy – jakkolwiek ona wygląda, to sam fakt, że SLD zdecydował się na tak ryzykowny krok (bo przecież podnieśli sobie próg wejścia do Sejmu i wejścia w niepewną koalicję) wydaje się dla Platformy groźny. Skoro lewica jest tak zdeterminowana, to nie dziwi mnie determinacja Platformy, która doskonale wie, że jedyny elektorat, na który może liczyć jest lewicowy.

Ten wyborca jest nie jest co prawda ślepy, ale potrafi wybaczyć miałkość i nieudolność tej władzy – w imię racji światopoglądowych, skuszony projektami ideologicznymi. Ideologia odbiera czasami rozum i mam wrażenie, że radykalne środowiska lewicowe są dziś atrakcyjne dla Platformy. Bo to od nich będzie zależał los PO, a jak inaczej uwiarygodnić się przed tym elektoratem, jak nie wprowadzając do życia politycznego tego typu projektów?

Było słowo o elektoracie lewicy, to poproszę również o prawicy. Część polityków Platformy stale odwołuje się do konserwatywnych wyborców. Teraz będzie im o to trudniej.

To dowodzi, że wygrały interesy czysto partyjne i strach przed utratą władzy.

Bronisława Komorowskiego? On już ją stracił.

Tak, ale do emerytury jeszcze daleko – a fakt, że był całkowicie nieprzygotowany na utratę władzy, determinuje jego dzisiejsze postawy i ruchy. Trudno sobie wyobrazić, że osoba, która publicznie manifestowała swoje przywiązanie do Kościoła, w tak jednoznaczny sposób sprzeniewierza się nauczaniu. Bronisław Komorowski zawsze budował swoją pozycję – także polityczną – na budowie dobrych relacji z Kościołem, prezentując się jako wierny syn. Czym innym jest ocena sytuacji politycznej, a czym jawne i oficjalne przeciwstawienie się nauczaniu Kościoła – moim zdaniem Komorowski miał wybór: albo być człowiekiem honoru, albo być człowiekiem interesu i Platformy, która może zagwarantować mu pewne frukty – nawet będąc w opozycji. Bardzo żałuję, że wybrał tę drugą ścieżkę.

not. Marcin Fijołek

źródło: wpolityce.pl

0 replies

Zostaw komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *